Górnik bez napastnika

Po meczu w Poznaniu bilans dla Górnik jest niemal zatrważający: zabrzanie stracili dwa gole, trzy punkty i ostatniego nominalnego napastnika, Przemysława Pitrego.
- Ma rozciętą nogę, więc nie zagra do końca rundy jesiennej - mówił po meczu trener Ryszard Komornicki. 

W tej sytuacji jeszcze wyraźniej daje o sobie znać błąd Henryka Kasperczaka, który dysponując dużymi pieniędzmi nie sprowadził na Roosevelta rasowego strzelca goli, ograniczając się do przebudowania linii pomocy. Stan posiadania Górnika w tej linii jest obecnie katastrofalny. Pitry? Kontuzja. Ales Besta? Kontuzja. Tomasz Zahorski? Leczy uraz. Ensar Arifović? W fatalnej formie. Dawid Jarka? Tak samo. Robert Trznadel? Nie ma doświadczenia.

Jakby tego było mało, to za obejrzaną w Poznaniu żółtą kartkę będzie musiał odpokutować Grzegorz Bonin.

- Wesoło faktycznie nie jest, ale o meczu z Dolcanem dopiero pomyślimy. Na razie przeżywam jeszcze porażkę z Wartą. Przede wszystkim zabrakło nam determinacji, zwłaszcza w drugiej połowie, bo pierwsza nie była jeszcze taka zła. Poznaniacy potwierdzili, że są silnym zespołem, a ich największym atutem są doświadczeni napastnicy, którzy jeszcze niejednej drużynie zajdą za skórę - stwierdził Komornicki.

na podstawie: Dziennik Zachodni



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online