Forum
 

Marzenia o zimie

Przed meczem z Wartą Poznań zabrzanie mieli tylko jednego napastnika. Dziś nie maja ich wcale.
Górnik najchętniej przyjąłby informację o zakończeniu rundy jesiennej. Tymczasem trzeba jeszcze zagrać cztery mecze. Dobra wiadomość? Trzy z nich zabrzanie rozegrają na Roosevelta, gdzie do tej pory przegrali tylko raz. - Na własnym boisku przynajmniej będą walczyć o każdą piłkę. Na wyjazdach mają z tym kłopot - takie opinie można usłyszeć w Zabrzu. Ryszard Komornicki po meczu w Poznaniu powiedział wprost: - Po stracie bramki zabrakło determinacji z naszej strony.

Było ich dwóch
Kiedy Górnik wygrał trzy kolejne mecze, wydawało się, że zespół wrócił na właściwe tory. Potem nie potrafił jednak pokonać ŁKS Łódź, dosyć szczęśliwie remisując w samej końcówce spotkania. To rywal, choć będący na skraju bankructwa, sprawiał w Zabrzu lepsze wrażenie. Kolejny mecz, to sobotnia przegrana w Poznaniu. Wystarczyło dwóch napastników, którzy wiedzą jak zachować się pod bramką rywala, by Warta wypunktowała Górnika. Weteran ligowych boisk, Piotr Reiss, miał pięć okazji bramkowych, z których wykorzystał jedną. Robert Szczot, sprowadzony do Zabrza za wielkie pieniądze, nie wypracował sobie w sobotę żadnej.
Dramatyczna staje się sytuacja kadrowa Górnika. Zespół praktycznie nie ma napastników. Jeszcze dwa tygodnie temu wydawało się, że drużyna dotrwa do końca rundy z dwójką Przemysław Pitry - Ales Besta. Dziś Ryszard Komornicki nie ma do dyspozycji jednego i drugiego. Besta na pewno w sobotę nie wyjdzie jeszcze na boisko. Może później, przeciwko Widzewowi. Pitry? Dziś chodzi o kulach, dwa tygodnie w ogóle nie będzie mógł stanąć na prawą nogę. Po ataku piłkarza Warty ma ranę długości 8 cm, głęboką na 1,5 cm. O grze w tym roku nie ma już mowy.

Jeszcze Bonin
Kiedy Pitry zszedł w Poznaniu z boiska, Górnik nie miał kim i czym straszyć. I nie jest wykluczone, że podobnie będzie w kolejnych meczach. Wspomniany duet, choć skutecznością nie imponował, na tle klubowych kolegów i tak miał się czym pochwalić. Pitry ma na koncie cztery gole, a Besta trzy. Pozostali gracze Górnika w sumie dwanaście razy wpisali się na listę strzelców. Jakby tego było mało, z Dolcanem nie zagra też pauzujący za kartki Grzegorz Bonin (dwa trafienia i najbardziej kreatywny gracz zespołu w ofensywie). Nie trzeba przypominać, że tej jesieni nie grał i już nie zagra Tomasz Zahorski.
W takim razie kto? Trudno przypuszczać, by Ryszard Komornicki zdecydował się na grę dwójką nominalnych napastników, skoro do wyboru będzie miał Dawida Jarkę, Ensara Arifovicia i Roberta Trznadla. Mało prawdopodobne, by w ataku zagrał Szczot, widziany na tej pozycji przede wszystkim przez Henryka Kasperczaka. O Jarce Komornicki mówi wprost: - Jest po kontuzji, ale i zbyt mało angażuje się na treningach.

Kolejne "wietrzenie"
Trznadel daje przyzwoite zmiany, ale to dziś melodia przyszłości. Arifović w Zabrzu, także z powodów proceduralnych, tak naprawdę jeszcze nie zaistniał.
Mecz z Wartą był kolejnym dowodem, że Górnik już zimą powinien przejść spore "wietrzenie". Czy klub ma na to pomysł - to już zupełnie inny temat.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online