Forum
 

Pełzanie do mety

Górnik pewnie o niczym tak nie marzy, jak o zakończeniu rundy jesiennej. Dziś jego seria to pięć meczów bez wygranej, w tym cztery kolejne porażki. Zabrzanie są najgorszym zespołem ostatniego miesiąca w pierwszej lidze.
Dwa najbliższe dni mogą diametralnie zmienić sytuację Górnika w tabeli. Na jeszcze gorszą. Kolejne przegrane spowodowały spadek na szóste miejsce w tabeli. I nie ma gwarancji, że na tym koniec. Z jednej strony możliwy jest wariant optymistyczny, czyli wygranie środowego meczu. Z drugiej... Dziś prezydium Wydziału Gier PZPN jeszcze raz zajmie się „sprawą Arifovica”. Przypomnijmy, że Bośniak zagrał w pierwszej części sezonu w kilku meczach bez pozwolenia, wydawanego przez wojewódzki urząd pracy. Co prawda sami członkowie WG zapewniali wtedy, że nie ma mowy o walkowerach, ale chcieli poczekać na ekspertyzę Urzędu Pracy. - Od poniedziałku jest do naszej dyspozycji. Sprawą zajmiemy się we wtorek o godzinie 12.30. Teraz nic więcej nie mogę powiedzieć - deklaruje członek wydziału, Janusz Kowalski. - Niezależnie od tego jaki będzie werdykt, stronom przysługuje odwołanie. Do trybunału piłkarskiego, a potem w kolejnej instancji do sądu arbitrażowego - twierdzi Kowalski. Co prawda w klubie nadal twierdzą, że walkowery nie wchodzą w grę, jedynie finansowa kara administracyjna, ale póki wyroku nie ma, Górnik - ponoszący ostatnio porażki na każdym polu - niczego nie może być do końca pewny. - Wydział Gier wystawił Arifovicowi bezwarunkowe zezwolenie na grę w pierwszej lidze. Gdyby tak nie było, nie zagrałby u nas nawet minuty - deklaruje prezes Jędrzej Jędrych. - Naprawdę nie ma żadnych przesłanek ku temu, byśmy zostali ukarani walkowerami.
W każdym razie, gdyby werdykt był dla Górnika niekorzystny, klub straciłby pięć punktów. Wtedy dystans do czołówki byłby już spory i bardzo trudny do odrobienia wiosną, kiedy przyjedzie drużynom rozegrać piętnaście kolejek.
Na rozstrzygnięcie tej sprawy trener i piłkarze nie mają żadnego wpływu. Ich najbardziej interesuje tylko środowy mecz z Wisłą Płock, który Górnik rozegra bez udziału publiczności. To z kolei konsekwencja zamknięcia stadionu na wniosek policji przez prezydent Zabrza. Zresztą podobną decyzję podjął w czwartek Wydział Dyscypliny PZPN. Z jednej strony zawsze gorzej grać bez dopingu. Z drugiej... Remis z ŁKS, przegrane z Dolcanem i Widzewem - te trzy mecze obejrzało na Roosevelta blisko 40000 widzów, a Górnik zdobył w nich jeden punkt.
Kolejnych roszad i wstrząsów w klubie nie będzie. Przynajmniej do środy, bo też pole manewru jest dziś żadne. Kontuzje pięciu piłkarzy, odsunięcie od zespołu Damiana Gorawskiego i Roberta Szczota, a dodatkowo za kartki pauzuje Michał Pazdan.
Górnik musi dopełzać do końca najmniej udanego roku w historii klubu i już od czwartku zacząć zastanawiać się, co dalej. Kto wie, czy nie będzie to trudniejszy mecz do rozegrania niż ostatnie potyczki ligowe.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online