Forum
 

Wiśniewski: Przepraszam, to za mało

- Taki Marcin Dziewulski, chłopak z Walki Zabrze, który dziś jest w Radzionkowie, to przy Strąku... Barcelona. To naprawdę nie jest żart. Grałby trzy razy lepszą piłkę za dziesięć razy mniejszą kasę - twierdzi Jacek Wiśniewski.
Jacek Wiśniewski to jeden z najważniejszych piłkarzy grających w Górniku w minionej dekadzie.  Jest wychowankiem klubu, spędził w nim połowę swojego życia. Dziś gra w Radzionkowie. Jak z tej perspektywy wygląda Górnik w ostatnich dniach 2009 roku?

- Michał Probierz miał być trenerem Górnika Zabrze. To dobry pomysł?

- Chyba najlepszy, jaki pojawił się w tym klubie od kilkunastu miesięcy. Szkoda, że nic z tego nie wyszło, ale Michała rozumiem. „Jaga” dała mu pracę, ma ważny kontrakt, robi dobrą pracę. Do czerwca powinien tam zostać.

- Gdzie wtedy będzie Górnik Zabrze?

- Powinien być w ekstraklasie, ale proste to nie będzie. Wiosną mocny będzie ŁKS, nie odpuści Pogoń. Te kluby pół roku temu nie marzyły nawet o lidze, ale kiedy zobaczyły, co dzieje się w Zabrzu, poczuły swoją szansę. Tylko o czym my mówimy...? W tym klubie naprawdę jest wszystko, by grać w ekstraklasie. Poza pomysłem.

- Zostańmy przy osobie trenera. Rozstanie z Ryszardem Komornickim pana zaskoczyło?

- Zacznę od tego, że latem mieli wziąć Brosza albo Probierza. Pierwszy był wolny, drugi wtedy na pewno łatwiej mógłby się dogadać z Jagiellonią w sprawie odejścia niż dziś. Mówiono o moim konflikcie z trenerem Komornickim, co z mojego punktu widzenia nie miało miejsca. Powiem tak - jeżeli w zespole nie ma atmosfery, a w Górniku jej nie ma - to trener musi uderzyć się w pierś. Z drugiej strony - na boisko wychodzą piłkarze. Awans Górnika do ligi zależy w pierwszym rzędzie od piłkarzy, a w drugim od trenera.

- Od wypłacenia zaległej kasy też?

- Nie żartujmy! Jeżeli goście mający wcześniej po 40-50 tysięcy miesięcznie dziś mówią, że nie grają bo nie zarabiają to... Nie będę kończył. Mnie w tej szatni nie ma.

- Może nie ma nikogo, kto wprowadziłby pewną hierarchię? Mówił o tym Komornicki.

- Tutaj się z nim zgadzam. Jego rola kończy się na odprawie. Nie wiem, czy nie potrafił powiedzieć chłopakom, co mają grać, czy tego nie zrozumieli, ale z pierwszym gwizdkiem nie może już nic. Trochę mnie dziwi, że taki Seba Nowak - fajny chłopak i wielki chłop - nie potrafi tego poustawiać. Wiele obiecuję sobie po powrocie Adama Banasia. Jak nie on, to naprawdę nie wiem, kto... Czytałem u was, że możliwe jest wypożyczenie Grzesia Kasprzika. To też byłby pomysł. I nie chodzi o jeden czy dwa obronione strzały, tylko zrobienie w szatni porządku.

- Zanim porozmawiamy o piłkarzach, wróćmy jeszcze do trenerów. Kto, jeśli nie Probierz?

- Szatałow, bo słyszę o nim tylko dobre rzeczy. Świetny jest trener Fornalik. Pewnie też nie do wyciągnięcia. Trzeci to Michniewicz, a czwarty? Może faktycznie dobry jest pomysł z Nawałką. Będę się powtarzał, ale żal Michała. Ma twardą rękę, Górnika w sercu, nikt by mu nie podskoczył, a kilku piłkarzy z wysokimi kontraktami potrzebuje człowieka, który sprowadziłby ich na ziemię.

- Dlaczego?

- Jeden z kolegów - kilku ich jeszcze w Zabrzu mam - mówił mi, że gwiazda sprowadzona rok temu powiedziała na treningu koledze „ty jesteś od wślizgów, a ja od grania”. To chore. U nas Adaś Kompała gra wślizgiem, a ci z Zabrza z racji wieku i umiejętności - powinni mu pastować buty.

- Wspomniał pan o pierwszym dobrym pomyśle. Wszystkie pozostałe były złe?

- Trudno mieć pretensje o zatrudnienie pana Kasperczaka. Każdemu się wydawało, że to musi „zapalić”, ale skończyło się wielkim niewypałem. Myślę, że Górnik do dziś nie potrafi wyjść z tej sytuacji. Komornickiego można oceniać różnie, ale zastał chorą sytuację: zespół po spadku, piłkarzy - kilku - zmanierowanych, z wielką kasą, pewnie przekonanych, że pierwsza liga to dla nich obraza. Szanuję pana Kasperczaka bardzo, ale jedno „przepraszam” po spuszczeniu z ligi takiej drużyny i z takimi kibicami to trochę mało.

- Dziś wszyscy są mądrzejsi.

- Zgoda, ale ja - laik, rok temu wiedziałem, że ściąganie chorego Gorawskiego, którego prywatnie lubię, to błąd. I jeszcze danie mu takiej kasy. Od gościa z „Jagi” i nie był to Michał Probierz, słyszałem wtedy, że Szczot to interes życia tego klubu. Liga to charakter i granie w każdym meczu, a nie przebłyski i podbijanie piłki. Wyszła z tego lipa. Wszyscy wiedzieli, tylko nie Górnik. Wierzę, że prezes Jędrych chce dobrze, ale ten rok pokazał, że nie da się z polityki przejść nagle do piłki. Mój Przemek też wie, że trawa jest zielona, są dwie bramki i mecz trwa 90 minut. Wiedza prezesa musi być większa, szczególnie w takim klubie. Kursy przygotowawcze przechodzi się w innym miejscu.

- Powiedział pan przed kamerami, że Szczot więcej czasu spędza u fryzjera niż...

- Wiem, wiem... Może się obrazić, ale mam to gdzieś. On potrafi grać w piłkę, tylko niech w każdym meczu zagra tak, jak rok temu w „Jadze”, kiedy przyjechali do Zabrza. Lepszego wcześniej i później go nie widziałem. Potrzebuje trenera, który go ustawi.

- Naprawdę może się obrazić.

- Mogę mówić o każdym piłkarzu Górnika Zabrze, bo grając w nim, nigdy z ligi z nim nie spadłem. Więc mam czyste sumienie. I mam prawo mówić o piłkarzach Górnika, bo sam teraz - już w barwach Ruchu Radzionków - jestem liderem II ligi. Jeśli młodsi koledzy z Zabrza nie awansują do ekstraklasy, to jesienią spotkamy się w pierwszej lidze. O to akurat jestem spokojny. Cały czas biegamy, mamy rozpisany każdy dzień, dwa razy w tygodniu ogląda nas trener Rafał Górak i sprawdza, co zrobiliśmy. Nie wiem, co robi Górnik, ale wakacje zabrzanie mają chyba za długie.

- Gierczak by się w Zabrzu przydał?

- Nie miałby konkurencji w środku pola, bo takiego zawodnika po pożegnaniu „Brzękola” Górnik w ogóle nie ma. Dlaczego nie starano się ściągnąć na przykład Tataja do ataku? W niższych ligach jest mnóstwo chłopaków, którzy - dostając po 12-14 tysięcy - zaoraliby boisko. Taki Marcin Dziewulski, chłopak z Walki Zabrze, który dziś jest w Radzionkowie, to przy Strąku... Barcelona. To naprawdę nie jest żart. Grałby trzy razy lepszą piłkę za dziesięć razy mniejszą kasę. Niech Górnik to w końcu zrozumie. Wiem, że wrócił z Niemiec Grzesiu Lekki i w ciemno powiem, że stworzyłby z Banasiem świetny duet środkowych obrońców. Przecież facet regularnie grał w Niemczech w piłkę.

- Kto z graczy Górnika może spokojnie spojrzeć w lustro?

- Czterech ludzi. Mimo słabej końcówki - Pazdan, a także Danch oraz Bonin - umiejętnościami najlepszy facet w tej drużynie i Nowak. Tylko żeby jeszcze potrafili „pociągnąć” ten zespół... A nie potrafili.

- W piątek jest w Górniku Wigilia. Będzie można wymienić się kilkoma uwagami...

- Pewnie nie, bo mnie nikt nie zaprosił. Może innych byłych kolegów tak - trudno mi powiedzieć. Wiem, że dział finansowo-księgowy jest ważny, ale to nie może być najważniejsza część klubu piłkarskiego.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online