Transferowej rewolucji w Górniku nie będzie

- Do transferów podejdziemy ostrożnie, bo w przeszłości różnie bywało - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Adam Nawałka, nowy trener Górnika Zabrze.
» Podjął się pan trudnego wyzwania. Przed panem nie powiodło się w Zabrzu m.in. Henrykowi Kasperczakowi i Ryszardowi Komornickiemu.
Adam Nawałka: - Bardzo szanuję wspomnianych szkoleniowców. Tak czasami w piłce bywa, że nawet wybitny trener ma problemy. Ja jednak nie będą z nimi pod żadnym względem konkurował. Przystałem na tę pracę, bo lubię wyzwania. Jeśli nie awansuję do ekstraklasy, to w połowie roku rozstanę się z klubem. Czeka mnie bardzo trudne zadanie. Wierzę jednak w to, że moja umowa latem zostanie przedłużona o dwa lata, a stanie się tak w przypadku powrotu Górnika do najwyższej klasy rozgrywkowej.

» W Zabrzu jest jednak inaczej niż w GKS Katowice, gdzie pan ostatnio pracował. Na Bukowej mimo biedy piłkarzom bardziej się chciało walczyć.
- W Górniku jest wielu dobrych zawodników i to niemożliwe, aby nagle zapomnieli jak się gra w piłkę. Ci piłkarze mają ambicje, by grać lepiej i ja im w tym pomogę. Z każdym potrafię znaleźć wspólny język.

» Jakich zmian zamierza pan dokonać w składzie?
- Święta miałem bardzo pracowite, bo w tym czasie opracowywałem dokładny plan przygotowań oraz analizowałem drużynę. Wszyscy pytają mnie o transfery, a ja nie chcę dokonywać rewolucji. Do transferów trzeba podejść bardzo ostrożnie, bo w przeszłości w Górniku nie przyniosły one skutku. Najważniejsze to przeprowadzić takie korekty, aby drużyna zyskała na wartości. Trzon zespołu na pewno zostanie. Nikogo jednak nie będziemy zatrzymywać na siłę. Jeśli ktoś nie chce poświęcić się dla dobra drużyny, droga wolna. Poza tym będziemy szukać głównie perspektywicznych graczy.

» Naniósł pan jakieś poprawki do zimowego planu przygotowanego przez pana poprzednika Ryszarda Komornickiego?
- Owszem. Zajęcia z piłkarzami rozpoczynam 7 stycznia, ale dwa dni wcześniej mamy spotkanie sztabu szkoleniowego. Zdecydowałem, że pojedziemy na obóz krajowy, ale gdzie dokładnie jeszcze nie wiadomo. Na pewno także później wylecimy na zgrupowanie do Turcji. Tam będzie możliwość gry na trawiastych boiskach. Zamiast jednak dziewięciu dni, spędzimy nad Bosforem dwa tygodnie. Najważniejsza zmiana to przeprowadzenie testów wydolnościowych i monitoringu obciążeń treningowych. Piłkarze jesienią takich nie mieli, a to przecież bardzo istotny element przygotowań do sezonu.

» W jakich nastrojach rozstał się pan z GKS?
- Zostawiłem drużynę na bardzo dobrym, siódmym miejscu. Nie mogłem jednak dalej tam pracować, bo spełniono tylko jeden z trzech warunków jakie przedstawiłem. To znaczy wypłacono jedną zaległą pensję piłkarzom oraz sztabowi szkoleniowemu. Rozstajemy się jednak w zgodzie. Rozmawiałem z działaczami na temat mojego następcy. Wyraziłem opinię o moim były asystencie Piotrze Stachu, z którym ponad pół roku temu pracowałem na Bukowej. Dobrze by było, aby moja praca była w "Gieksie" kontynuowana.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]