Forum
 

Motyka: Górnik wróci do Ekstraklasy

Trener Marek Motyka pochodzi z Żywca, pamiętany jest głównie z występów w krakowskiej Wiśle. Nigdy jednak nie dane mu było pracować w najbliższych sercu regionach Polski. O wiele bardziej ceniony jest jego warsztat w kraju, a już szczególnie bliski jest mu Górny Śląsk. Szkolił między innymi piłkarzy Górnika Zabrze i Polonii Bytom, zna więc doskonale realia śląskiej piłki. Uwiodła go śląska gwara, a w samochodzie słucha tylko śląskich „heimatów”.

- Dlatego po stronie pozytywów ocenia pan swoją przygodę z Górnikiem Zabrze?

- Przejąłem Górnika po Marku Wleciałowskim, gdy w klubie nie było na oranżadę. W styczniu oddałem zespół Ryszardowi Komornickiemu, a potem zostałem przywrócony do pracy, utrzymałem zespół w ekstraklasie i nastały rządy prezesa Eugeniusza Postolskiego i Andrzeja Cieślika. Wtedy jeden z tych panów marzył o prezydenturze w Zabrzu, drugi o prezesurze w klubie, więc o piłce w ogóle nie rozmawialiśmy. Trzeci raz zawitałem na Roosevelta tuż przed wejściem firmy Allianz do klubu i po raz kolejny... zostałem poświęcony na ołtarzu jak baranek. Przypominam sobie, że po porażce z Arką, w drodze powrotnej z Gdyni, ustalałem z Markiem Kostrzewą i Markiem Piotrowiczem taktykę na kolejnego przeciwnika, gdy dowiedziałem się, że jestem zwolniony. Ostatecznie z Wisłą Płock Górnik zagrał w moim składzie, wygrał to najważniejsze spotkanie i utrzymał się w lidze, ale śmietankę spił ktoś inny. Usłyszałem wtedy w gabinecie „bohatera”, czyli prezesa Ryszarda Szustera: „nie gniewaj się stary, musiałem cię poświęcić, by uratować swoją posadę”.

- Na Górniku potknął się nawet wielki Henryk Kasperczak.

- Heniek jest trenerem wielkiej klasy, to nie podlega kwestii. Tym bardziej nie mam pojęcia, dlaczego tak się stało, bo Górnik absolutnie nie miał składu do spadku. Jeszcze gorzej jesienią układało się w tym klubie Ryszardowi Komornickiemu. Trenerowi nie wypada oceniać kolegów po fachu, ale jeśli czytam, że zawodnicy odwracali się od swego szkoleniowca, a ten krytykował ich, że są nieudacznikami, to ten brak więzi prędzej czy później musiał zaowocować porażkami.

- Dzieła renowacji Górnika podjął się teraz Adam Nawałka. Uda mu się ta sztuka?

- Absolutnie tak, bo piłkarze z Zabrza posiadają umiejętności. Jestem przekonany, że Adaś Nawałka skonsoliduje zespół i Górnik wróci do ekstraklasy. Zresztą jak wykonywać dobrze pracę, pokazał w Katowicach, obejmując „GieKSę” w chwili, gdy wszyscy zastanawiali się, po co tam idzie? Na Bukowej pokazał klasę, a jego podopieczni w tej katowickiej biedzie uwierzyli w swoją szansę. Piłkarze nie narzekali, że w dniu meczu trzeba pokonać 300 kilometrów, że nie mają premii, że są zaległości. Dla mnie GKS jest w tym sezonie rewelacją pierwszej ligi.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online