Nowy sponsor dla Górnika? Muszą być wyniki!

Górnik Zabrze stara się pozyskać sponsorów, ale powodzenie rozmów zależy od... piłkarzy. - Dla nas największą pomocą będą wyniki, bo one zmiękczają wiele twardych, biznesowych serc - twierdzi Arkadiusz Trzeciakiewicz, szef spółki Górnik Zabrze Sport Marketing. 

- Rok 2009 był dla nas bardzo trudny. Marketing klubu jest pochodną wyników sportowych, a przecież wszyscy wiemy, co stało się w maju. Spadek z Ekstraklasy do pierwszej ligi wiązał się także ze zmianą całego otoczenia marketingowego, zainteresowania mediów, sponsorów czy ogólnej opinii publicznej. W tych płaszczyznach to odczuliśmy - przyznaje Trzeciakiewicz.

- Ale mimo tego odnotowaliśmy też sukcesy, np. rozwinęliśmy bardzo mocno sieć sprzedaży pamiątek klubowych. Obecnie mamy trzynaście punktów handlowych na terenie całego Śląska, poczynając od Rybnika aż po Tarnowskie Góry. Mimo spadku pozyskaliśmy też mniejszych lub większych sponsorów, a rozmawiamy z kolejnymi. Rozwijamy projekt, który ma zaktywizować biznes lokalny z sektora małych i średnich przedsiębiorstw - wylicza "pozytywy” prezes marketingowej spółki Górnika.

Górnik nie rezygnuje także ze starań o "dużego” sponsora, który odciążyłby Allianz Polska w finansowaniu klubu. - Cały czas toczymy takie rozmowy. Ale ja nie chciałbym deklarować, czy i kiedy zakończą się one powodzeniem. Sytuacja nie jest łatwa, bo "kryzys” to dziś dla wielu słowo-wytrych. Dla nas największą pomocą będą wyniki, bo one zmiękczają wiele twardych, biznesowych serc - twierdzi Trzeciakiewicz.

W 2010 roku klub z Roosevelta, oprócz prowadzenia dalszych starań o poważny zastrzyk gotówki, zamierza poszerzyć ofertę dla kibiców. - W zeszłym roku mieliśmy ponad trzy miliony odwiedzin na klubowej stronie internetowej i to praktycznie z całego świata. Uruchomiliśmy portal "Górnik-TV”, przedstawiający wydarzenia z klubu i te dziejące się wokół niego. Nadal rozwijamy też magazyn "Górnik”, który cieszy się dużym powodzeniem. Nie mogę jeszcze zdradzić szczegółów, ale na wiosnę będziemy starali się dotrzeć do naszych odbiorców mniej konwencjonalnymi sposobami - zapowiada tajemniczo Trzeciakiewicz, który w minionym roku nie cieszył się zbytnią sympatią ze strony kibiców Górnika. Jak teraz zostaną przyjęte jego pomysły?

- Ja jestem osobą, która stara się zapomnieć o złych rzeczach i patrzę z optymizmem na ten rok. Natomiast wiem też jedno: jak nie ma wyników, to nie ma atmosfery, a wtedy dostaje się wszystkim - kończy szef Górnik Zabrze Sport Marketing.

źródło: FutbolNews.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online