Forum
 

Przegląd Sportowy: Górnik jest w strzeleckiej formie

W sobotę piłkarze Górnika strzelili 9 bramek w dwóch meczach kontrolnych (5:1 z GKS Tychy i 4:1 z Piastem Gliwice ME). Tydzień przed startem ligi drużyna odzyskała skuteczność, której wcześniej brakowało. 

Zabrze jest świetne
Dla trenera Adama Nawałki najważniejsze jest to, że przebudzili się napastnicy. Robert Trznadel zdobył dwa gole, a Przemysław Pitry, Marcin Wodecki i Adrian Świątek dorzucili po jednej bramce.
- Bezlitośnie wykorzystali wszystkie nasze grzechy i rozstrzelali nas - przyznał Mirosław Smyła, szkoleniowiec GKS, który nie krył podziwu dla zabrzańskiej drużyny. - Nasz pierwszy skład we wszystkich spotkaniach kontrolnych stracił jednego gola, a teraz aż pięć. Nie mam żadnych wątpliwości, że Górnik ruszy w lidze z kopyta. Oglądając ich, widziałem zespół bardzo dobrze poukładany, który wiedział, czego chce. Jeśli wcześniej mieli problem ze stwarzaniem okazji i trafianiem do siatki, to teraz nie sprawiało im to żadnego problemu - podkreśla Smyła.

W niedzielę Górnik Zabrze gra wyjazdowy mecz z GKS Katowice. Z Roosevelta na Bukową popłynął właśnie sygnał z jasnym przesłaniem „Strzeż się Giekso". W zasadzie zabrzanie nie mają powodu, by bać się drużyny borykającej się z olbrzymi kłopotami finansowymi i brakami kadrowymi. Jednak trener Nawałka zdaje sobie sprawę, jak wiele zależy od dobrego startu. Górnik ma 4 punkty straty do miejsca premiowanego awansem, dlatego sparing z GKS Tychy został zamknięty dla mediów i dla publiczności. Co szkoleniowiec ma do ukrycia? Naszym zdaniem nic. - Nie chciałbym wchodzić w kompetencje trenera, ale moim zdaniem ta ostatnia zagrywka to może być element wojny psychologicznej. Poza tym granie bez widzów może nam wyjść na zdrowie. Potrzebujemy chwili spokoju, bo za chwilę zacznie się cały ten szum związany z ligą - mówi Wodecki i pewnie wiele w jego słowach racji. W końcu nie jest tajemnicą, że szkoleniowiec postawi na system 4-4-2. Jeśli idzie o personalia to wyjściowa „11" powinna wyglądać następująco: Sebastian Nowak w bramce, Przemysław Kulig, Adam Banaś, Michał Pazdan i Adam Marciniak w obronie, Grzegorz Bonin, Paweł Strąk, Mariusz Przybylski i Robert Szczot w pomocy oraz Pitry i Wodecki w ataku. - Nie mam jeszcze gotowego składu na GKS - ripostuje Nawałka, ale bardziej chodzi mu o to, by w najbliższym tygodniu podtrzymać mobilizację w drużynie. W ciemno można jednak założyć, że Adam Marciniak wskoczy na lewą obronę zamiast Mariusza Magiery, który jeszcze w Turcji nabawił się kontuzji kręgosłupa i teraz musi odpocząć.

Ciągła rywalizacja
Lekki ból głowy, jeśli idzie o atak. Wodecki i Pitry wydają się pewniakami, ale z drugiej strony Trznadel i Świątek naciskają. Zwłaszcza ten ostatni, strzelec 8 goli w rundzie jesiennej dla ŁKS, ma u Nawałki wysokie notowania. Jego problem polega na tym, że jest z zespołem od kilku dni. - I nie dostanie miejsca w prezencie. Musi przejść taką samą drogę jak inni - zastrzega szkoleniowiec.

Istotne jest jednak to, że w drużynie nikt nie może być pewny tego, czy zagra. Stan permanentnej rywalizacji na pewno przełoży się na postęp w grze i podniesienie jakości. - Niby jest kilku pewniaków, ale my wszyscy czujemy, że koledzy depczą nam po piętach. Przez to stale mamy się na baczności i staramy pracować ze wszystkich sił, by nie stracić miejsca w składzie - zauważa Banaś, którego powrót po kontuzji może się okazać największym wzmocnieniem Górnika.

Rola Banasia
- Pewnie Banaś i Górnik to nie jest to samo, co Messi i Barcelona, bo jednak klasa sportowa nie ta, ale jednak zaryzykowałbym takie porównanie. To, jak ten obrońca potrafi skrzyknąć i zmobilizować kolegów, jest godne podziwu. Zauważyłem, że po trzydziestu minutach grania rywale byli sfrustrowani. Właśnie wtedy Banaś podniósł pozostałych zawodników na duchu. On nimi kierował mentalnie. Piłkarsko może jeszcze nie prezentował się najlepiej, ale i tak, jak na półroczną przerwę spowodowaną leczeniem ciężkiej kontuzji, prezentował się wyśmienicie - podkreśla oczarowany Górnikiem Smyła.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online