Forum
 

Na dobry początek

Ktoś swego czasu powiedział bardzo mądre zdanie. Brzmiało mniej więcej tak: - Górnik jest jedynym w Polsce klubem, który może funkcjonować bez piłkarzy.
Oczywiście jest to lekka przesada. Lekka, bowiem nawet na wczorajszej konferencji prasowej mówiono niemal o wszystkim, czyli dziale prawnym, finansach, marketingu, zarządzaniu… A najmniej o piłkarzach i wyniku sportowym, którego od dwóch lat nie ma. To znaczy jest, ale dramatyczny. Wiem, że wcześniej wiele spraw, głównie przez biedę, postawionych było na głowie. Klub funkcjonował od sezonu do sezonu, na wariackich papierach, bez wielu działów, które dziś w zawodowym sporcie faktycznie być muszą. I słusznie, że zaczęto je na Roosevelta tworzyć. Problem w tym, że zachwiano równowagę. Naprawdę nie jest przypadkiem, że Górnik spadł z ligi mając najbardziej stabilną sytuację finansową od czasu rozwodu z górnictwem. Dziś słyszymy, że chcąc dostać skromne kwoty na środki czyszczące, trzeba czekać… tydzień, by pismo dostało akceptację. Od kilku tygodni tematem żartów było stworzenie systemu, który osobom pracującym w lewej części budynku nie pozwala wejść do części prawej. Normą stało się porozumiewanie za pomocą maili, nawet na tym samym piętrze… Może to i nowoczesne, ale czy naprawdę najważniejsze? Czasami zastanawiam się jak w dzisiejszej rzeczywistości odnalazłby się nieżyjący już „Bolek” Niesyto.
Trudno dziś jednoznacznie ocenić odchodzącego Jędrzeja Jędrycha, mając świadomość, że wszystkie najważniejsze i strategiczne decyzje zapadały w Warszawie. Gdyby podejmował je Jędrych, pewnie traciłby pracę już dwa razy. Po spadku i po rundzie jesiennej.
Nie jest normą odchodzenie z takiego stanowiska z etykietą „normalnego i porządnego faceta”, a tak dziś mówi się o Jędrychu. Wiele osób jednak dodaje, że z każdą kolejną porażką zamykał klub i siebie przed światem coraz bardziej, sprawiając wrażenie, jakby brakowało już pomysłu i pasji, by wyjść z sytuacji, która z każdym miesiącem stawała się - przynajmniej w tabeli - coraz trudniejsza.
Łukasz Mazur? Na razie czysta karta. Na wiosenny wynik sportowy wpływ będzie miał znikomy. Jest finansistą i pilnowanie kasy będzie w jego wypadku absolutnym priorytetem. Im prędzej jednak spowoduje, że Górnik odzyska „klimat” i stanie się miejscem przyciągającym ludzi, tym lepiej. Także dla niego. Łatwiej się wtedy bilansuje zyski i straty.

autor: Dariusz Czernik / Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online