Forum
 

Z GieKSą bez Magiery

Mariusz Magiera na pewno nie zagra w inauguracyjnym meczu z GKS Katowice na Bukowej. Lewy obrońca Górnika w końcówce zgrupowania w Turcji doznał kontuzji kręgosłupa. Przerwa w grze może potrwać nawet miesiąc. Piłkarza zabrakło w ostatnim sparingu z GKS Tychy, ale trener Adam Nawałka nie krył nadziei, że Magiera w ciągu tygodnia powinien wrócić do zdrowia. Pierwotnie planowano nawet rozegranie dziś gry kontrolnej, w której piłkarz wybiegłby już na boisko.  Meczu nie będzie, a Magiera na Bukowej siądzie najwyżej na trybunach w roli widza. Nikt nie chce ryzykować zdrowia piłkarza, tym bardziej, kiedy problemem jest kręgosłup.

To na pewno spora strata. Mariusz Magiera już jesienią był pewnym punktem drużyny na swojej pozycji. Grał też w zdecydowanej większości zimowych sparingów, tworząc z Kuligiem, Banasiem i Pazdanem „żelazną” defensywę Górnika. Dziś już wiadomo, że trener Nawałka będzie musiał dokonać w niej korekty. I to nie na jeden mecz. Magiera wróci do gry najwcześniej na początku kwietnia.

Kto w zamian? Prawdopodobnie Adam Marciniak. W końcu jeszcze w poprzednim sezonie, kiedy Górnik Zabrze grał w ekstraklasie, to on wychodził w wielu spotkaniach w podstawowej jedenastce, a w meczu z Lechem strzelił jedną z najładniejszych bramek, jakie padły w 2009 roku na polskich boiskach. Marciniak trafił do Zabrza 2,5 roku temu sprowadzony za wielkie pieniądze z ŁKS Łódź. Przez cały czas miał jednak problem z wywalczeniem miejsca w wyjściowej jedenastce. Inna rzecz, że akurat na tej pozycji konkurencja w ostatnich latach była w Górniku spora. Obok Marciniaka i Magiery w Górniku grał jeszcze - choć z czasem już tylko był - Tadas Papeczkys. Wczoraj żadnego z tych zawodników trener Nawałka nie miał na treningu. Magiera leczy kontuzję, Papeczkysa w klubie już nie ma, a Marciniak pojechał na zgrupowanie reprezentacji młodzieżowej. Podobnie zresztą jak Mariusz Gancarczyk i Marcin Wodecki.

W meczu z Tychami Marciniak swoją grą nie powalił na kolana. Zresztą został zmieniony i trener zabrzan sprawdzał na tej pozycji Dawida Gajewskiego, który podczas całego okresu przygotowawczego wypadał bardzo przyzwoicie. Podobnie było też w sobotę, kiedy musiał zagrać na lewej stronie defensywy. Trudno jednak przypuszczać, by w ligowej inauguracji trener zabrzan zaryzykował i wystawił na Bukowej absolutnego nowicjusza.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online