Bitwa z gladiatorami

Jesienią Górnik zremisował w Świnoujściu 0-0 i był to mecz na "szczycie" pierwszej ligi. Aż dziewięciu piłkarzy z Zabrza, którzy wtedy grali, dziś na boisko nie wyjdzie.
Po pięciu kolejkach pierwszej ligi Flota była jej liderem i miała 13 punktów. Górnik zajmował miejsce drugie z "oczkiem" mniej. To wtedy obie drużyny spotkały się w Świnoujściu i padł remis 0-0. 

Pora na Dancha?
Flota, rewelacja pierwszej fazy rozgrywek, dziś o awansie może myśleć bardzo... cicho, choć ma mecz zaległy, a na inaugurację rundy, zremisowała derby w Szczecinie. Górnika drugie miejsce na pewno będzie na mecie sezonu satysfakcjonowało. Zresztą może na nie wrócić już dziś wieczorem, bowiem strata do ŁKS-u wynosi tylko dwa punkty. Łodzianie grają mecz z Katowicami za dwa dni. Zadanie proste jednak nie będzie, choć Górnik może liczyć tradycyjnie na wsparcie kompletu, czyli 7000 widzów. - Największym atutem graczy Floty są warunki fizyczne. Podejrzewam, że to będzie bitwa z gladiatorami - barwnie podkreślił Adam Nawalka. - Ciężko się z nimi gra. Nie może być w tym meczu momentu przestoju, jeżeli chcemy zdobyć trzy punkty.
Zagadka personalna przed meczem była w Górniku właściwie tylko jedna. Za kartki pauzuje Mateusz Kamiński i Nawałka musi znaleźć kandydata do gry na prawej obronie. W tygodniu najczęściej próbował na tej pozycji Adama Dancha. Gdyby były gracz Gwarka Zabrze wybiegł na boisku, byłby czwartym zawodnikiem grającym na tej pozycji w czwartym, wiosennym meczu! - Widać, te zmiany to nie jest wielki problem, skoro nie tracimy bramek - twierdzi Sebastian Nowak, w tym roku niepokonany jeszcze przez żadnego piłkarza. Zresztą Nawałka też podkreśla, że wymuszona zmiana nie jest dla niego wielkim problemem. Górnik musi atakować. Mając w perspektywie bardzo trudne wyjazdy, nie bardzo może sobie pozwolić na straty punktów przy Roosevelta.

Przód bez zmian
Serię trzech meczów bez straconej bramki i dwóch kolejnych zwycięstw trudno nie łączyć z powrotem do drużyny Adama Banasia. - Naprawdę aż chce się wychodzić na boisko. Czujemy się coraz mocniejsi i jest ogromna chęć pokazania tego w grze. Nie muszę mówić jak takie wygrane wpływają na atmosferę w szatni. Tam naprawdę wszystko tętni życiem, ale punktów przed meczem sobie nie dopisujemy. Flota to jeden z trudniejszych rywali w lidze. Może zabrać punkty każdemu - uważa Banaś. Nie powinno być żadnych zmian w drugiej linii i ataku. - Dla mnie piłkarzem meczu z Podbeskidziem był Mariusz Przybylski. Wykonał w środku boiska kawał dobrej roboty - mówi prezes klubu, Łukasz Mazur. - Powiem szczerze, że pierwszy raz od kiedy tutaj jestem, widziałem w szatni autentyczną radość grupy piłkarzy, którzy mają jeden cel.
Co ciekawe, choć minęło tylko pół roku, w Górniku nie zagra dziś aż dziewięciu piłkarzy którzy wtedy wybiegli w Świnoujściu na boisko! Jeden z nich, Ensar Arifović - wtedy zmienił Przemysława Pitrego - przyjedzie jako napastnik Floty. Gdyby nie wielce prawdopodobny występ Dancha, takich piłkarzy byłoby nawet dziesięciu.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]