Pierwsze dni dyrektora

Aż 27 zawodników sprawdził trener Adam Nawałka we wtorkowym sparingu przeciwko Unii Kosztowy. W związku z zarządzoną w klubie ciszą medialną, trudno jest jednak uzyskać jakiekolwiek informacje z Roosevelta. - Przyjęliśmy pewne zasady i nie wypada mi ich łamać. Zawsze jestem do dyspozycji, ale proszę zrozumieć, że jeśli dokonuje się pewnych ustaleń, to należy się ich trzymać - mówi szkoleniowiec zabrzan. Trener zdradził jedynie, że zespół intensywnie trenował. Sądząc po liczbie rozegranych sparingów, można stwierdzić, że w Zabrzu rzeczywiście nie próżnowano i postanowiono solidnie przepracować okres przymusowej przerwy w rozgrywkach.
W związku z powyższym, o wrażenia z pierwszych dni w roli dyrektora sportowego klubu 14-krotnego mistrza Polski, "Sport" postanowił spytać Tomasza Wałdocha. Były kapitan reprezentacji Polski (27 meczów z opaską kapitańską, trzeci wynik w historii) przyznał, że w Zabrzu czeka go sporo pracy. - Te pierwsze dni służą temu, aby się zaaklimatyzować. Potrzebuję trochę czasu, aby przyjrzeć się pracy w klubie.
Były piłkarz m.in. Schalke 04 Gelsenkirchen obserwował wtorkowy sparing podopiecznych trenera Nawałki i przyznał, że trudno jest po takim spotkaniu cokolwiek powiedzieć o dyspozycji drużyny. - To był mecz kontrolny. Trener przeprowadził bardzo wiele zmian, dał pograć wielu zawodnikom. Przed sparingiem odbyłem z trenerem spotkanie zapoznawcze. Szkoleniowiec przedstawił mi swoją koncepcję pracy z drużyną. Mam nadzieje, że nasza współpraca w miarę upływu czasu będzie się zacieśniać - przewiduje 74-krotny reprezentant Polski.
Tomasz Wałdoch przyznaje, że celem Górnika jest awans do ekstraklasy i zapowiada, że w klubie wszyscy są podobnej myśli, mimo iż wyniki drużyny ostatnimi czasy na kolana nie rzucały. - W klubie panuje sympatyczna atmosfera. Muszę przyznać, że zostałem w Zabrzu bardzo ciepło przyjęty. Jestem optymistą i głęboko wierzę, że cel zostanie osiągnięty. Zawsze służę radą i w miarę potrzeb będę starał się korzystać ze swojego doświadczenia. Za wyniki drużyny odpowiada przede wszystkim pierwszy trener. Funkcje w klubie muszę być jasno podzielone i każdy powinien wiedzieć, za co odpowiada - podsumowuje uczestnik azjatyckiego mudnialu.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online