Eskapada za 30 tysięcy

W klubie wprowadzono w życie plan "A". Piłkarze z Zabrza jadą dziś do Łęcznej. W domach zameldują się 13 maja.
Zabrze - Łęczna - Grodzisk Wielkopolski - Szczecin... Taką podróż odbędą w ciągu sześciu najbliższych dni piłkarze Górnika. Związane jest to z kalendarzem ligi. Górnik trzy kolejne mecze gra na boiskach rywali. Zaczął przed tygodniem w Lublinie, ale teraz będzie musiał zagrać dwa spotkania w ciągu czterech dni - najpierw w Łęcznej, a potem w Szczecinie. Między innymi dlatego na sugestię trenera Adama Nawałki mecz ze Stalową Wolą - najbliższy grany na Roosevelta - przesunięto z soboty na niedzielę.

Lepiej nic nie zmieniać
Autokar wyjechał więc już dziś o 8:00, a po meczu z Górnikiem Łęczna zabrzanie przeniosą się do Grodziska Wielkopolskiego. - Jest tam wszystko, by dobrze przygotować się do kolejnego meczu, a Grodzisk jest mniej więcej w połowie drogi między Łęczną, a Szczecinem - tłumaczy takie decyzje kierownik Górnika, Marcin Prasoł. - Do Lublina też wyjechaliśmy o tej godzinie, śpimy też w tym samym miejscu... Nie jesteśmy przesądni, ale jak coś się sprawdziło to nie chcemy tego zmieniać.
- Jeżeli ktoś nie wierzy, że z tej długiej podróży wrócimy bez sześciu punktów to lepiej niech nie wsiada do autokaru. Jesienią grałem z Łęczną i Pogonią w barwach ŁKS i oba te mecze wygraliśmy - wspomina Adrian Świątek. - Łęcznej strzeliłem nawet gola i wiem, że te zespoły są w zasięgu Górnika. Który mecz będzie ważniejszy? Dziś jest nim spotkanie z Łęczną. W końcu ŁKS gra z Pogonią i ktoś w tym meczu straci punkty. W Szczecinie będzie natomiast szansa "zgubić" jednego, a moim zdaniem najgroźniejszego rywala w walce o drugie miejsce w tabeli - dodaje napastnik zabrzan, który w dwóch ostatnich meczach strzelił cztery gole.

Dwa bieguny
Górnik ma na koncie trzy kolejne wygrane. Strzelił w nich osiem goli, z czego aż siedem zdobył duet nominalnych napastników (Świątek cztery, Zahorski trzy). Trzema bramkami na wyjeździe zabrzanie wygrali pierwszy raz od dwunastu lat! Łęczna jest na przeciwległym biegunie. Trzy ostatnie spotkania przegrała, nie strzelając nawet gola. Trzy punkty z Łęcznej wywoziły między innymi Sandecja i wspomniana Pogoń.
- Zmiana trenera zawsze "pobudza". Szczególnie kiedy drużyna walczy o utrzymanie - przestrzega zabrzan pracujący w Poniatowej były napastnik Górnika, Andrzej Orzeszek. - Zmienił się prezes, zmienił się trener, a przed sezonem ten skład wydawał się pewniakiem do gry w środkowej strefie tabeli. Po Górniku mają trzy wyjazdy, więc w sobotę zagrają może nawet najważniejszy mecz w tej rundzie. Zabrzanie muszą mieć tego świadomość - uważa Orzeszek. Łęczną pierwszy raz poprowadzi doświadczony Mirosław Jabłoński, a w roli prezesa drugi mecz "zaliczy" Krzysztof Dmoszyński.

Kosztowna podróż
Jeszcze kilka tygodni temu, kiedy okazało się, że Górnik będzie musiał poradzić sobie z tak trudną logistycznie zagadką, w klubie urodziły się dwa plany. "A", który obecnie jest realizowany, i "B", bardziej pesymistyczny, bo teoretycznie Górnik mógł dziś mieć już tylko iluzoryczne szanse na awans do ekstraklasy. Skoro straty do konkurencji zostały odrobione, zdecydowano się na wydanie około 30 tysięcy złotych, bo tyle będą kosztowały Górnika dni spędzone poza Zabrzem. - Sezon jeszcze trwa, do rozegrania będzie sporo spotkań, ale myślę, że dwie wygrane bardzo zbliżyłyby nas do awansu - kończy Świątek.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online