Forum
 

Nawałka: Nie zlekceważymy Stali

14-krotni mistrzowie Polski mają już dość I ligi. Ich cel jest jasny – zaledwie po roku pierwszoligowej tułaczki chcą wrócić na salony, do Ekstraklasy. By te ambitne plany zrealizować Górnik musi w najbliższej kolejce spotkań pokonać już zdegradowaną do II ligi Stal Stalową Wolę. Trener zabrzan - Adam Nawałka zapewnia jednak, że nikt przy Roosevelta rywala nie zlekceważy. 

Górnik z zadziwiającą łatwością zdołał awansować na drugie miejsce w tabeli, dające przepustki do Ekstraklasy. Czy spodziewaliście się, że tak szybko będziecie się piąć w tabeli?
Adam Nawałka: - My postrzegamy to zupełnie inaczej. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że nic nie przychodzi łatwo. Wiemy, ile wysiłku i trudu kosztowało nas osiągnięcie ostatnich dobrych wyników. Każdy, kto interesuje się I ligą wie, jaka była sytuacja Górnika przed wiosennym wznowieniem rozgrywek. W drużynie panowały fatalne nastroje po tym, jak pod koniec roku 2009 Górnikowi udało się zdobyć zaledwie dwa punkty w sześciu kolejnych meczach. Bardzo ciężko pracowaliśmy zimą nad sferą mentalną. Chciałem, by zawodnicy wierzyli w swoje umiejętności i w to, że potrafią wygrywać. Jednak nawet jeszcze całkiem niedawno, po porażce z Sandecją, mówiło się o kryzysie Górnika, ale to były wierutne bzdury. Podczas przymusowej przerwy w rozgrywkach przeanalizowaliśmy błędy i zabraliśmy się za ich eliminowanie. Efekty przyszły bardzo szybko i dziś zmierzamy w dobrym kierunku. Chcemy zdobywać punkty, grać efektywnie, ale przy tym efektownie i skutecznie.

Wygląda na to, że teraz Waszym jedynym rywalem w walce o awans jest Sandecja. Czujecie respekt przed piłkarzami beniaminka?
- Moim zdaniem, w wyścigu o Ekstraklasę naszym rywalem nie jest wyłącznie Sandecja. Dla nas liczy się też Pogoń i ŁKS, nie zamierzamy nikogo lekceważyć. Cała czołówka I ligi prezentuje całkiem niezły poziom piłkarski, a najlepszym tego dowodem jest awans „Portowców” do finału Remes Pucharu Polski. Wyeliminowanie Ruchu Chorzów to nie lada osiągnięcie.

Przed Górnikiem teraz teoretycznie łatwy mecz - ze Stalą Stalowa Wola w Zabrzu przy Roosevelta. Trzy punkty macie chyba w kieszeni.
- Niestety tylko w teorii. W praktyce wszystko wygląda zupełnie inaczej. Np. Motor potrafił zremisować w Łodzi z Widzewem, Stal Stalowa Wola wygrywała już 2:0 na wyjeździe z Podbeskidziem, ale jednak ostatecznie zremisowała 2:2. Nie ma mowy, abyśmy zlekceważyli naszego najbliższego rywala. Nikt z nas nie dopisuje sobie trzech punktów przed pierwszym gwizdkiem sędziego. Spodziewamy się niezwykle trudnego spotkania, ale oczywiście wierzymy w siebie. Nie może być inaczej.

Ligowy kalendarz nie jest jednak Waszym sprzymierzeńcem. Czekają Was jeszcze trzy mecze wyjazdowe, z ŁKS-em, Dolcanem i Widzewem. Czy taki rozkład jazdy nie popsuje Waszych planów powrotu do Ekstraklasy?
- Rzeczywiście, nasz układ gier jest szalenie trudny. Jednak znaliśmy go już od dawna, więc odpowiednio wcześnie rozpoczęliśmy specjalne przygotowania, główne w sferze mentalnej. Postęp w naszej grze na wyjazdach jest widoczny gołym okiem. Gdy Górnik prowadzi 1:0, nie czeka już na ostatni gwizdek sędziego. W końcu gra konsekwentnie, chce dominować na boisku, a tego wszystkiego brakowało w poprzedniej rundzie.

W przerwie zimowej w Zabrzu zameldował się pokaźny zaciąg nowych piłkarzy. Transfer którego z nich ocenia Pan najlepiej?
- Muszę wstrzymać się przed ocenianiem transferów aż do zakończenia sezonu. Mogę tylko wspomnieć, że bardzo dobrze do drużyny wprowadził się Adrian Świątek. Po ciężkiej kontuzji doszedł już do siebie, ale jeszcze nie pokazuje wszystkiego, na co go stać. Ma duże możliwości. Znam go od wielu lat i jestem o tym przekonany. Wciąż tkwią w nim spore rezerwy i dlatego mam nadzieję, że będzie się dalej rozwijał. Jeszcze nie jest w stanie wytrzymać fizycznie pełnych 90 minut, ale oczywiście jest całkowicie usprawiedliwiony. Górnik będzie miał jeszcze z niego dużo pożytku.

źródło: sport.tvp.pl



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2017 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online