Forum
 

Sport: Wojna o kibiców

- Jeżeli Widzew nie zmieni swojego stanowiska, to do Łodzi pojadą tylko piłkarze i trenerzy - twierdzi prezes Górnika, Łukasz Mazur.
Mecz niby tylko o prestiż, bo Widzew i Górnik mają już zapewniony awans, ale szczególnie dla piłkarzy Górnika będzie to doskonała okazja, by udowodnić, że za kilka tygodni, kiedy zaczną grać w ekstraklasie, będą w stanie pokazać futbol pozwalający myśleć o czymś więcej niż tylko o utrzymaniu. 

W pierwszej lidze funkcjonuje powszechne przekonanie, że Widzew obecną klasą sportową przewyższa konkurencję o dwie długości. Wiele razy można było usłyszeć, że to już dziś jest zespół, który bez problemu grałby w górnej części tabeli ekstraklasy. Potem jest Górnik, a za nim cała reszta. Z tym, że zabrzanie swoją grą gwarancji na sukces w ekstraklasie nie dają. – Zespół awansował i to jest sukces, z którego należy się cieszyć. Przede wszystkim mam tu na myśli piłkarzy, bo to oni wychodzą na boisko – twierdzi prezes Górnika, Łukasz Mazur. – Jednak już od pewnego czasu myślimy co zrobić, żeby jesienią było lepiej. Dobrze, że sezon kończy się takim meczem. Widzew ostatnio grał rozluźniony, zdarzały mu się słabsze spotkania, ale w sobotę pewnie zagra na sto procent, więc sami piłkarze zobaczą, w którym są miejscu. To będzie taki papierek lakmusowy naszego obecnego stanu posiadania – dodaje prezes Górnika oburzony pismem, jakie wpłynęło do klubu z Łodzi. – Jest ono po prostu obraźliwe. Widzew nie chce mieć na trybunach naszych kibiców. Jeżeli nie zmienią swego stanowiska, to do Łodzi pojadą tylko piłkarze i trenerzy. Nie będzie nikogo z oficjalnej delegacji klubu, nie pojawi się też nikt z Allianz.

Piłkarze po sezonie będą trenowali jeszcze tylko kilka dni. 8 czerwca zagrają towarzysko z ROW Rybnik i dostaną urlopy. W tym czasie w klubie będą trwały rozmowy dotyczące przyszłości większości zawodników obecnej kadry. Z częścią Górnik na pewno będzie chciał się rozstać. W tej grupie są piłkarze nie gwarantujący dziś sukcesu w ekstraklasie, ale też zawodnicy „drodzy”, którzy grają zdecydowanie poniżej oczekiwań. Na pewno dojdzie też do spotkania zarządu i dyrektora sportowego, Tomasza Wałdocha, z trenerem Adamem Nawałką. Od jego przebiegu będzie zależało wiele kolejnych decyzji podjętych na Roosevelta. W każdym razie już dziś można się spodziewać, że gotówkowych transferów do Górnika latem nie będzie. W kasie nie ma na nie pieniędzy, co nie znaczy, że klub nie prowadzi już rozmów z zawodnikami, którzy mieliby latem wzmocnić kadrę. – Dziś mogę powiedzieć tylko tyle, że rozmawiamy z grupą piłkarzy, którym kończą się kontrakty. Mogę również zapewnić, że nie ściągniemy nikogo, kto w swoim klubie, choćby była to ekstraklasa, siedział w tym sezonie na ławce rezerwowych – kończy prezes Mazur.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online