Mazur: Radzę naszym gwiazdom odejść...

- Ściągnięcie Strąka, Pitrego, Gorawskiego czy Szczota było kosztowne. Zapewniam jednak, że oddając ich za darmo, nie popełniamy błędu - powiedział Łukasz Mazur, prezes Górnika Zabrze. 

Górnik awansował do ekstraklasy i... zwalnia swoje gwiazdy. W dodatku zawodników, których sprowadzenie kosztowało grube miliony, chcecie teraz oddać za darmo.
Łukasz Mazur: - Klub można porównać do fabryki, w której pracuje, dajmy na to, tysiąc pracowników. Czasami jednak nie opłaca się tak dużej armii utrzymywać, bo albo nie ma na to pieniędzy, albo chcemy je zagospodarować inaczej. Zgadzam się, że ściągnięcie takich zawodników jak Strąk, Pitry, Gorawski czy Szczot było kosztowne. Zapewniam jednak, że oddając ich za darmo, nie popełniamy błędu. To nam się opłaca. Górnik na tym skorzysta. Nie zarobimy na transferach, ale zyskamy nie płacąc im ogromnych pensji. Może być oczywiście tak, iż ci piłkarze uprą się i będą chcieli u nas zostać. Jeśli jednak nie odejdą, to będą grali w B klasie, bo tam będzie występowała nasza drużyna rezerw.

- Sprytnie to wymyśliliście. W zasadzie postawiliście tych zawodników pod ścianą. Pozostanie będzie dla tych graczy kompletnie nieopłacalne.
- To prawda. Tym bardziej, że mówimy o piłkarzach, którzy mają 27, 28, a nawet 29 lat. Jeśli im się wydaje, że nie pograją rok, czy dwa w ekstraklasie i nic się nie stanie, to OK. Ja jednak uważam, że dla nich zesłanie do B klasy to jest koniec ich kariery sportowej. Nikt ich więcej nie weźmie. A nawet jeśli, to dostaną gaże na poziomie tysiąca, góra dwóch tysięcy złotych. Muszą skalkulować. czy to im się opłaca. Ja im mogę płacić do samego końca. Górnik to przeżyje. Nie wiem natomiast, czy oni mogą powiedzieć to samo. W dodatku szykujemy dla graczy rezerw pewną niespodziankę. Tam będzie trener, który lubi zawodników gonić do roboty. Nazwiska nie podam. Powiem natomiast, że ja nie chciałbym być jego podopiecznym.

Wyliczyliśmy, że pozbywając się liderów, na liście płac zyskacie dwa miliony w skali roku. Wiemy też, że to zaciskanie pasa ma związek z kredytem, jaki wzięliście na początku rundy wiosennej.
- To było normalne, biznesowe działanie. Ja się z tego świata wywodzę. Tam kredytowanie pewnych działań jest normalną praktyką. Jeśli popatrzymy na Europę, to można powiedzieć, że wzięcie pożyczki w banku jest pewnym standardem. Zresztą dla Górnika to było jedyne wyjście. Zyskaliśmy święty spokój. Uzyskaliśmy środki, z których spłaciliśmy zaległości i piłkarze zaczęli myśleć wyłącznie o tym, by jak najlepiej grać. Po spadku mieliśmy kłopot polegający na tym, że budżet spadł o więcej niż połowę, a kadra nadal była opłacana tak jak w ekstraklasie. Jakoś trzeba było ten problem rozwiązać.

A teraz kredyt trzeba spłacić, stąd bierze się taktyka zaciskania pasa i zmian, choćby w systemie premiowania?
- Kończymy z socjalistycznymi zasadami. Filozofia „czy się stoi, czy się leży, dwa tysiące się należy" już nie będzie obowiązywała w naszym klubie. Pieniądze leżą na boisku. Będziemy płacili tylko za dobrze wykonaną pracę. A to nie koniec nowości. Wprowadzamy nowe zasady zatrudniania zawodników. Z każdym, kogo będziemy chcieli mieć u siebie, musimy się spotkać i spojrzeć mu w oczy. Choćby po to, żeby zobaczyć, jakim jest człowiekiem. Potrzebujemy tylko takich ludzi, którzy chcą grać dla Górnika. Dodam też, że kończymy z castingami, czyli wesołymi wycieczkami menedżerów do Afryki lub Ameryki Południowej.

Jak duża była ta pożyczka?
- To jest tajemnica. Wkrótce będzie jednak dostępne nasze sprawozdanie, z którego będzie można wywnioskować kwotę kredytu. Myślę jednak, że to jest mniej istotne. Warto zwrócić uwagę na zaufanie, jakim obdarzył nas bank. Pożyczka świadczy o tym, że jesteśmy postrzegani jako rzetelny partner. Dzieje się tak choćby dlatego, że nie jesteśmy klubem uzależnionym od kaprysu prywatnego właściciela. Górnikowi nie grozi to, co stało się w Grodzisku, gdzie wycofał się pan Zbigniew Drzymała i Groclin przestał funkcjonować w dotychczasowym kształcie.

Gdzie odchodzi Michał Pazdan?
- Tego nie wiem. Jego menedżer Ryszard Szuster powiedział nam, że jest oferta dla zawodnika. Podał kwotę, jaką mamy dostać, ale kierunku nie zdradził. Na pewno jednak nie chodzi o ligę polską, tylko o zachód. Zresztą do transferu na krajowym rynku trudno byłoby nas przekonać. Michał jest ostoją naszej obrony. Wyjazd jest dla niego szansą na dalszy rozwój. W ekstraklasie już się wiele nie nauczy.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online