Forum
 

Grając w Górniku spełni marzenie z dzieciństwa

Niektórzy z kibiców bardzo narzekali na to, że Górnik Zabrze podpisał umowę z 34-letnim Michałem Bembenem. Uważali bowiem, że drużynie niepotrzebny jest emeryt z Niemiec. Inne zdanie miało jednak kierownictwo klubu.
- On wiele lat grał na Zachodzie, a przecież różnica pomiędzy ligą niemiecką a polską jest taka sama jak pomiędzy drogami w obu krajach - mówi prezes Górnika Łukasz Mazur. - Wszyscy jesteśmy bardzo zadowoleni z tego transferu - dodaje dyrektor Tomasz Wałdoch.

Urodzony w Rudzie Śląskiej piłkarz w wieku 13 lat wyjechał z rodziną do Niemiec. Wcześniej występował w drużynie zabrzańskich juniorów.

- Zawsze bardzo szczególnie traktowałem ten klub. Podczas meczów ligowych stałem tuż przy linii i podawałem piłki Ryszardowi Komornickiemu, Janowi Urbanowi czy Andrzejowi Iwanowi. Cieszyłem się, że mogłem być tak blisko swoich idoli. Górnik to była i jest dla mnie świętość - mówi Bemben, który ma za sobą 65 spotkań rozegranych w Bundeslidze w barwach Vfl Bochum. Ostatni sezon obrońca spędził w 2. Bundeslidze w FC Union Berlin. Miał możliwość pozostania w Niemczech, ale wrócił na Śląsk za namową swojego kolegi Tomasza Wałdocha.

- Podpisując roczną umowę z opcją przedłużenia, nie zwracałem uwagi na warunki finansowe. Zawsze od małego marzyłem o grze w Górniku i dlatego cieszę się, że mi to umożliwiono - wyjaśnia Bemben.

Jest autorytetem

Działacze w samych superlatywach wypowiadają się o nowym piłkarzu, który już w pierwszych meczach sparingowych pokazał się z dobrej strony. - Potrzebowaliśmy takiego zawodnika. Od kilku sezonów gra na naprawdę wysokim poziomie. Jego umiejętności i doświadczenie są nam niezbędne. Nie dość, że wniesie sporo jakości do gry zespołu, to jeszcze młodsi koledzy będą mieli się od kogo uczyć. Z prawą stroną obrony Górnik miał ostatnio sporo problemów. Jestem przekonany, że skończą się one dzięki Michałowi. Jest świetny w destrukcji, ale jednocześnie potrafi grać bardzo ofensywnie. Jesteśmy beniaminkiem, a pierwszy sezon dla takiego zespołu zawsze jest trudny. Musimy mieć piłkarzy z dużym autorytetem, którzy poderwą zespół do walki, zmobilizują. Poza tym nie patrzymy nikomu w metrykę, najważniejsze są umiejętności, a te Michał ma naprawdę spore - podkreśla Wałdoch.

Wielka niewiadoma

Nowy skaut Górnika Artur Płatek, który pracował w przeszłości jako trener w 2. Bundeslidze w drużynach z Regensburga, Ahlen i Koblencji, twierdzi, że piłkarze naszych zachodnich sąsiadów bardziej profesjonalnie podchodzą do futbolu. Można więc liczyć, że Bemben swym zabrzańskim kolegom pomoże w zmianie przyzwyczajeń. - W Niemczech po wygranym wyjazdowym meczu zawodnicy czasami nawet nie ruszą piwa, które znajduje się w klubowym autobusie. U nas taka skrzynka szybko zostaje opróżniona - przyznaje Płatek.

Dla nowego piłkarza Górnika polska liga to wielka niewiadoma. - Nie mam pojęcia, jaka jest różnica pomiędzy ekstraklasą, a 2. Bundesligą, w której ostatnio grałem. Widziałem jedynie pierwszoligowy mecz Górnika. Dopiero po kilku pierwszych kolejkach będą mógł coś powiedzieć na temat poziomu rozgrywek - twierdzi Bemben, którego na razie zaskoczyło jedynie to, że stadion na Roosvelta wygląda prawie tak samo jak dwadzieścia lat temu, kiedy wyjeżdżał do Niemiec.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online