Zahorski: Do Standardu się nie wybieram

Przed inauguracją rozgrywek mówił, że wraca z Górnikiem Zabrze do ekstraklasy, by się przypomnieć. Mecz z Polonią Warszawa (0:2) jego drużynie jednak nie wyszedł. Tomasz Zahorski uważa jednak, że Górnik stać na dobrą i skuteczną grę. 

Jak wygląda pańska ocena spotkania z Polonią?
Tomasz Zahorski: - Przeciwnik był faworytem. W końcu walczy o inne cele niż my. Z drugiej strony Górnik u siebie zawsze gra o zwycięstwo. Teraz nie wyszło, bo Polonia nas w pierwszej połowie zdominowała. Gdy w drugiej części zagraliśmy agresywniej i wyżej podeszliśmy to inaczej to wyglądało.

Dlaczego na początku byliście tak głęboko cofnięci? Straciliście pół godziny meczu nie kreując w tym czasie żadnej akcji.
- Te trzydzieści minut na pewno było stracone. Mieliśmy zacząć wysokim pressingiem, ale po nieudanej próbie mieliśmy się cofnąć na swoją połówkę i tu szukać okazji na odbiór piłki. Wyszło jak wyszło, bo goście mieli więcej luzu i swobody.

Dlaczego?
- Byliśmy spięci, bo bardzo nam zależało. Trzeba też pamiętać o tym, że u nas jest wielu nowych chłopaków. Oni potrzebują czasu, żeby się zaaklimatyzować i zacząć odbierać na tych samych falach co reszta.

Jesteście razem od miesiąca i brakuje zgrania?
- Akurat w tym meczu tak to wyglądało. Generalnie mamy swoje schematy, które ćwiczymy na treningach i w grach kontrolnych. Tam lepiej to wyglądało. W lidze dochodzi presja i nie wszystko wychodzi tak jakbyśmy sobie tego życzyli. W sumie całość można by podsumować tak, że zabrakło mądrości i realizacji założeń taktycznych. Wniosek jest więc taki, żeby grać od pierwszej do ostatniej minuty agresywnie, a nie cofać się do tyłu. Mamy siły na dziewięćdziesiąt i więcej minuty, więc z wszystkim damy sobie radę. A zgranie będzie się poprawiało w trakcie ligi.

Przed sezonem mówił pan, że wraca do ekstraklasy, by się przypomnieć. Domyślam się, że chodzi nie tylko o ligę, ale i reprezentację. Trener Franciszek Smuda miał być na meczu z Polonią.
- Nie wiem czy akurat z perspektywy tego meczu chciałbym, żeby Smuda był na trybunach. Nie uważam, żeby to były rewelacyjne zawody z mojej strony. Źle nie było, ale musimy zdawać sobie sprawę, że to nie pierwsza liga. Tam wspólnie ze Świątkiem strzelaliśmy wiele goli. Ekstraklasa to jednak poziom wyżej. Obrońcy są lepsi, bardziej doświadczeni i okazji bramkowych jest mniej. Na pewno jednak w najbliższej kolejce, z Zagłębiem Lubin, zagramy o punkty. Już pokazaliśmy, że potrafimy grać. A jeśli teraz od początku będzie agresywniej to i rezultat powinien być lepszy.

Do Standardu Liege się pan nie wybiera?
- Wpis na angielskiej wikipedii był chyba jakimś żartem. Przecież to jest bzdura. Jestem tutaj, w Górniku, więc ta historia z Liege nie może być prawdziwa.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online