Forum
 

Sport: Uczniowska decyzja

- Mam wrażenie, że osoby odpowiedzialne za podejmowanie takich decyzji pojechały na urlopy - tak o braku transmisji meczu Górnik - Ruch w Canal+ mówią w Chorzowie. - Nie przypuszczaliśmy, że ktoś może wpaść na pomysł, by tego meczu nie pokazać - dopowiadają w Zabrzu.
Nie milkną komentarze po decyzji dotyczącej transmisji ze spotkania czwartej kolejki ekstraklasy, w którym Górnik Zabrze zagra z chorzowskim Ruchem. Przypomnijmy, we wtorek na oficjalnej stronie Ekstraklasy SA pojawiła się informacja, że Wielkie Derby Śląska pokaże tylko stacja Orange Sport, której zasięg jest stosunkowo niewielki. W tym czasie Canal+ przewiduje transmisję spotkania Jagiellonii Białystok z Lechem Poznań.

Ekstraklasa nie ingeruje

- Nie chcemy się licytować, który mecz będzie ciekawszy. Jeżeli już faktycznie oba mają być rozegrane w niedzielę, to można było grać w takich godzinach, by oba pokazać w Canal+ - nie kryje złości Dariusz Smagorowicz, przewodniczący rady nadzorczej chorzowskiego Ruchu. W tym wypadku to akurat klub z Cichej wydaje się bardziej pokrzywdzony, a przede wszystkim jego fani. Na stadion nie będą wpuszczeni kibice Ruchu.

- O wyborze meczu, z którego zostanie przeprowadzona transmisja, decyduje stacja posiadająca do tego prawa. My jako Spółka nie możemy w to ingerować, czy sugerować jakie spotkanie w danej kolejce powinno być pokazywane - twierdzi Adrian Skubis, rzecznik Ekstraklasy SA. - Wszystkie kluby są akcjonariuszami na takich samych zasadach i prawach. Nieetycznym byłoby więc promowanie, czy spychanie na dalszy tor tej, czy tamtej drużyny - dodaje.

Tymczasem na Cichej można usłyszeć sporo pretensji pod adresem osób odpowiedzialnych za transmisje telewizyjne. - W poprzednim sezonie Ruch grał piłkę, która zgodnie była uznana za jedną z najbardziej atrakcyjnych w całej lidze. Tymczasem mieliśmy dwa razy mniej transmisji niż Legia - dodaje Smagorowicz.

Wspólnym głosem

Warto w tym miejscu przypomnieć, że każdy mecz pokazany w Canal+ to nie tylko prestiż i zdecydowanie większa oglądalność niż w pokazującej wszystkie pozostałe mecze stacji Orange Sport, ale też konkretne pieniądze. Chyba nie popełnimy błędu sądząc, że w Zabrzu i w Chorzowie niemal w ciemno dopisywano sobie do budżetu po 150 tysięcy złotych za transmisję derbów. Do tej pory te mecze zawsze były pokazywane, niezależnie od miejsc zajmowanych przez Górnik i Ruch w tabeli, a stacja - absolutnie słusznie - zapowiadała je, jako hit kolejki.

- Powiem w ten sposób - nie wpadłbym na to, że ktoś może wpaść na pomysł, by tego meczu nie pokazać. Jesteśmy taką decyzją bardzo rozczarowani i nawet bardzo się wysilając, nie potrafię znaleźć żadnego argumentu, którym można wytłumaczyć taką decyzję - mówi prezes Górnika Zabrze, Łukasz Mazur. - Na pewno będziemy chcieli skontaktować się z ludźmi, którzy ją podjęli i usłyszeć „dlaczego”.

Jeszcze raz Adrian Skubis, rzecznik prasowy Ekstraklasy: - My ustalamy tylko terminarz na dany weekend, a stacja telewizyjna rozbija go sobie według uznania na trzy dni. Canal+ decyduje, które trzy mecze pokazuje u siebie, a resztą dzieli się z Orange Sport. Jedynie na co możemy mieć wpływ, to godziny meczów. Ale to też tylko w wyjątkowych przypadkach, podyktowanych np. względami bezpieczeństwa, czy nadzwyczajnymi okolicznościami.

Ruch nie wyklucza, że wspólnie z Górnikiem zwoła w tej sprawie konferencję prasową. - Może to najlepsze rozwiązanie, by dwa najbardziej utytułowane kluby w Polsce zabrały wspólnie głos - przyznaje Smagorowicz. - Mam wrażenie, że osoby odpowiedzialne za podejmowanie takich decyzji pojechały na urlopy, a swoją robotę na ten czas przekazały uczniom, którzy nie bardzo orientują się, czym w polskiej piłce są mecze Ruchu z Górnikiem. Wierzę tylko, że jest jeszcze czas, by tę głupotę naprawić.

Najlepsza reklama ligi

W Zabrzu mecz będzie mogło obejrzeć z trybun 13500 widzów. Ilu zasiadłoby przed telewizorami? Okazuje się, że to „słupki” mogą być jedyną prawdziwą przyczyną przesunięcia Wielkich Derbów Śląska z Canal+ do Orange Sport. Otóż ostatni mecz tych drużyn, kiedy Ruch przy 45000 widowni grał z Górnikiem na Stadionie Śląskim, obejrzało w Canal+ mniej widzów niż mecze Bełchatowa z Lechem i aż dwa razy mniej niż derby Warszawy. Stacja bardzo chętnie pokazuje mecze drużyn warszawskich, Lecha i Wisły, co pewnie wiąże się z liczbą sprzedawanych w tych miastach dekoderów. Trudno jednak wszystko oceniać tylko przez pryzmat oglądalności, szczególnie, że poprzednie derby rozegrano w lutym, a wielu potencjalnych widzów przyszło na... stadion. - Mnóstwo kibiców ma Canal+ właśnie dla takich spotkań. Były w nim pokazywane zawsze, bo w Polsce bardziej prestiżowych derbów nie ma. Tysiące ludzi ma prawo czuć się bardzo rozczarowanymi. Uderza to nie tylko w kibiców tych dwóch klubów, ale w cały region. Po prostu szkoda... - przyznaje Mazur, a Mirosław Mosór, dyrektor sportowy Ruchu dodaje: - Jesteśmy zaskoczeni i oburzeni. Dwa razy organizowaliśmy mecze, które były najlepszą wizytówką polskiej ligi w ostatnich latach. To były derby z Górnikiem. Sporo goli, dobre mecze, tłumy i atmosfera jak na największych stadionach Europy. Canal+ dostał najlepszą reklamę towaru, którym dysponuje. W regionie wszyscy czekają na taki mecz i nie jestem w stanie sam sobie wyjaśnić, dlaczego nie ma transmisji. Derby, pełny stadion, trzecie miejsce Ruchu w poprzednim sezonie... Same argumenty „za”. Wysyłamy pytanie do Canal+, dlaczego i wierzę, że jeszcze można podjęte decyzje zmienić. Trochę czasu zostało...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online