Rewanż za przysługę

Jeden z największych pechowców w zespole z Roosevelta - Adam Danch liczy na powołanie do meczowej "osiemnastki" na Cracovię.
Najgorzej wygląda sprawa ze sprowadzonym z Sandecji Nowy Sącz Michałem Jonczykiem. 18-latek po wyleczeniu kontuzji zerwanego mięśnia dwugłowego przez tydzień trenował już z zespołem, rozegrał nawet mecz w Młodej Ekstraklasie Górnika, po czym na jednym z treningów ponownie naderwał mięsień dwugłowy, tyle, że w drugiej nodze. Teraz Jonczyka czeka znów leczenie urazu i kompleksowe badania mające ujawnić przyczynę tak częstych kontuzji.

W tym tygodniu truchtać już zaczął Michał Pazdan, który leczył zerwane więzadła poboczne piszczelowe. Na razie 23-letni obrońca tylko truchta, ale wkrótce zacznie zajęcia z piłkami, a do pełnego treningu wróci za trzy tygodnie. Najlepiej wygląda sytuacja Adama Dancha, który w spotkaniu reprezentacji Polski do lat 23 z Irlandią zerwał przyczep podeszwowy i potem przez trzy tygodnie indywidualnie trenując dochodził do siebie. Teraz Danch jest gotowy do gry na sto procent, czy jednak znajdzie się w kadrze na sobotni mecz z Cracovią, to zależy od decyzji trenera Adama Nawałki. – Ciężko było wytrzymać bez normalnych treningów i meczów. Dlatego teraz czuję ogromny głód piłki - przyznaje Adam Danch.

- Górnik gra dobrze, więc wrócić do jedenastki nie będzie chyba łatwo?
- Wrócić do składu? Ja teraz marzę, by trener Nawałka powołał mnie do osiemnastki meczowej. Dopiero potem powalczę o jedenastkę.

- Widział pan poprzednie spotkania Górnika?
- Niektóre nawet na żywo. Byłem z kolegami na meczu w Lubinie, byłem także na stadionie na Wielkich Derbach Śląska z Ruchem.

- Który mecz był najlepszy w wykonaniu Górnika?
- Na pewno najbardziej cieszyliśmy się po zwycięstwie nad Ruchem. To był dla nas najważniejszy mecz. W szatni radość była olbrzymia, ta wygrana dała nam olbrzymią satysfakcję. Tym meczem jeszcze długo żyliśmy. Cenne było także zwycięstwo nad Zagłębiem w Lubinie, bo bardzo podniosło nasze morale. Żałuję natomiast porażki w Gdyni, bo na pewno nie byliśmy gorsi od Arki.

- Przed wami Cracovia. Będzie łatwo z zespołem, który w tym sezonie nawet nie powąchał punktów?
- Na pewno nie będzie to łatwe spotkanie, bo Cracovia będzie chciała wreszcie wygrać mecz. Ale my również mamy na to ochotę. Zapewniam, że Górnik do Krakowa jedzie po trzy punkty.

- W sezonie, gdy żegnaliście się z ekstraklasą, spory udział w tym spadku miała właśnie Cracovia, która wygrała z wami na Roosevelta.
- Pamiętam doskonale tamto spotkanie. U siebie przegraliśmy, co być może zaważyło na naszej degradacji. Dlatego teraz chcemy się zrewanżować „Pasom” za tamtą „przysługę”.

- Wiemy już, że w tej chwili pana celem jest powrót do zespołu, a na co stać będzie Górnik w tym sezonie?
- Dla mnie najważniejsze jest teraz regularne granie. A zespół? Myślę, że Górnik stać nas miejsce w przedziale 1-6.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online