Do trzeciej krwi

Gromkimi brawami żegnali zabrzańscy kibice Daniela Sikorskiego, który zyskał ich sympatię nie tylko dobrą i waleczną postawą na boisku, ale przede wszystkim wielkim hartem ducha, który pozwolił mu przez niespełna godzinę biegać po boisku ze złamanym nosem. Były napastnik drugiej drużyny Bayernu Monachium dwukrotnie wracał na boisko, po tamowaniu krwotoku z nosa, poddał się dopiero za trzecim "upustem" krwi co i to na wyraźną sugestię sędziego Radosława Trochimiuka. - Krew cały czas leciała z nosa, to mi trochę przeszkadzało w grze, ale takie rzeczy zdarzają się w trakcie meczu. Dzisiaj zagrałem na "dziesiątce" za Tomaszem Zahorskim i na tej pozycji dobrze się czuję - mówił przed udaniem się do szpitala 23-letni Sikorski.
O postawie Sikorskiego z aprobatą wyrażał się trener Adam Nawałka. - Daniel dobrze wykonał dzisiaj swoje zadanie. Piłka jest sportem kontaktowym, ale takie gesty, taka postawa zawodników, wpływa także na morale całej drużyny. W takich sytuacjach pokazujemy, że jesteśmy teamem. Daniel już wcześniej dał sygnał na treningach oraz w meczach Młodej Ekstraklasy, że zasługuje na danie mu szansy. Dzisiaj ją wykorzystał, a jego wielka ambicja po brutalnym faulu i chęć gry mimo złamanego nosa i potoków krwi była bardzo budująca - stwierdził zabrzański szkoleniowiec.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online