Fakt: Są wiceliderami za milion

Nie trzeba wydawać tak jak Legia 10 milionów złotych, by zbudować mocny zespół. Wiedzą coś o tym w Zabrzu. Przed sezonem Górnika wzmocniło aż trzynastu piłkarzy, ale na transfery wydano zaledwie milion złotych.
Klub z Górnego Śląska w świetnym stylu rozpoczął tegoroczny sezon. Z sześciu meczów zabrzanie wygrali aż cztery i są wiceliderem ekstraklasy. 
Po wywalczeniu awansu z I ligi latem w Zabrzu nie szastano pieniędzmi. Wszyscy mają jeszcze w pamięci zimę 2009 roku, kiedy to na transfery wydano trzy miliony złotych, a efekt był gorzej niż mizerny, bo Górnik spadł z ekstraklasy.
Teraz postanowiono działać inaczej. Sięgnięto przede wszystkim po zawodników, którzy byli do wzięcia za darmo, jak Adam Stachowiak, doświadczeni Piotr Gierczak i Michael Bemben czy mającego na swoim koncie występy w austriackiej młodzieżowce Daniela Sikorskiego. Ten ostatni był bohaterem ostatniej kolejki grając przed prawie godzinę ze złamanym nosem. Do tego za niewielkie pieniądze ściągnięto kilku innych zawodników w tym m.in. Aleksandra Kwieka. Po poważnych urazach do pełnej formy doszli też kluczowi dla Górnika zawodnicy: Adam Banaś i Tomasz Zahorski.
- Pniemy się w górę tabeli i to cieszy. Zaczynając rozgrywki każdy walczy o to, żeby być w czubie. Na razie nam się to udaje, a postaramy się zrobić wszystko, żeby na dłużej zakotwiczyć w czołówce. Walka o puchary? Na razie trzeba ustabilizować formę i na dłużej osiąść wśród najlepszych, a co będzie potem zobaczymy - mówi Zahorski, który w tym sezonie w lidze i w pucharze zdobył już cztery gole i być może już wkrótce z powrotem trafi do kadry.
Bardzo dobry wynik Górnika na początku sezonu, to też spory sukces trenera Adama Nawałki. Szkoleniowiec Górnika już w poprzednich latach udowodnił, że jest świetnym fachowcem. Pracując wcześniej w GKS Katowice, gdzie nie było pieniędzy, z powodzeniem postawił na młodych zawodników oraz na tych niechcianych w innych klubach. Teraz podobnie czyni w Górniku. Udało mu się oczyścić stajnię Augiasza, a z prawdziwej zbieraniny stworzył liczący się zespół ekstraklasy.
- Gramy konsekwentnie, ciężko pracujemy i przynosi to efekty. Nie ma jednak euforii. Lód mamy przygotowany w pobliżu na rozgrzane głowy - podkreśla szkoleniowiec Górnika.

źródło: Fakt



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online