Forum
 

Sport: Klątwa zdjęta

Bramka Aleksandra Kwieka dała Górnikowi, pierwsze po 11 latach, ligowe zwycięstwo z Wisłą.
Takiej radości po końcowym gwizdku sędziego nie było w Zabrzu bardzo dawno. Wczorajsza wygrana to dla Górnika coś więcej niż trzy zdobyte punkty. 14-krotny mistrz Polski 11 lat i jeden dzień czekał na ligowe zwycięstwo z "Białą Gwiazdą". Wtedy bramkę strzelił Adam Kompała, który dziś nie gra już w piłkę. Wczoraj jego rolę, egzekutora i "kata Wisły", przejął Aleksander Kwiek. 

Adam obok Adama
Adam Nawałka miał przed meczem zgryz z obsadzeniem środka defensywy, z której wypadł chory Mariusz Jop. Jeszcze do czwartku próbował u boku Adama Banasia wystawiać Adama Marciniaka. Ostatecznie ten ostatni zagrał jako defensywny pomocnik, a miejsce Jopa zajął Adam Danch. Obie roszady były wyjątkowo, jak generalnie cała defensywna gra Górnika, udane. Nawet przy założeniu, że tak nijakiej Wisły dawno w Zabrzu nie oglądano. Fakt, że goście oddali jeden celny strzał na bramkę Adama Stachowiaka, wystawia grze zabrzan w destrukcji dobre świadectwo.

Bunoza - obraz niemocy
Inna rzecz, że w pierwszych 45 minutach niewiele wskazywało na wygraną gospodarzy. Górnik zaczął mecz bardzo nerwowo, czego efektem była rażąca niedokładność w grze. Gospodarze szybko tracili piłkę, najczęściej wybijali ją byle dalej od własnej bramki i mieli kłopot ze skonstruowaniem ataku. - Przez 45 minut graliśmy po prostu źle. Na szczęście udało się to skorygować w czasie przerwy - przyznał trener Adam Nawałka, w końcu wychowanek Wisły, dla którego na pewno było to wyjątkowo prestiżowe zwycięstwo. Wisła prowadziła grę, w czym duża zasługa duetu Sobolewski - Garguła, ale efekt tego był praktycznie żaden. Goście bardzo długo utrzymywali się przy piłce, jednak już w polu karnym kompletnie nie mieli sposobu na pokonanie, a nawet zagrożenie bramce, Stachowiaka. Obrazem niemocy Wisły była sytuacja z 25 minuty, kiedy strzał Bunozy z 45 metrów wyleciał poza linię... boczną. Górnik? Jeden celny strzał w tym czasie oddał... Aleksander Kwiek fantastycznie przymierzył z rzutu wolnego, ale Mariusz Pawełek w wielkim stylu wybił piłkę na rzut rożny.

O klasę lepiej
- To była gra na 0:0 i pewnie by się tak skończyło, ale po przerwie Górnik wydarł Wiśle trzy punkty fantastyczną determinacją i walką - oceniał Zygmunt Anczok, wielka gwiazda sprzed lat. To generalnie był zupełnie inny i o klasę lepszy mecz niż przed przerwą. Na boisku było więcej miejsca, Górnik zaczął grać w piłkę i dołożył do tego naprawdę imponujące cechy wolicjonalne. Gra była ostra, często przerywana faulami, z czym nie do końca radził sobie Tomasz Mikulski. Najważniejsze jednak, że w końcu mieliśmy emocje czysto sportowe. 47 minuta - ładny strzał Bonina z 20 metrów. 48 minuta - uderzenie Piotra Brożka z rzutu wolnego, obronione przez Stachowiaka. Choć Wisła kilka okazji - tak naprawdę żadnej stuprocentowej - jeszcze miała, to ten strzał był wspomnianym już jedynym celnym oddanym przez gości wczoraj na Roosevelta. Górnik "piłkę meczową" numer jeden miał dokładnie w 60 minucie. Koronkową akcję zespołu świetnym dograniem w pole karne wykończył Michał Bemben. Stojący 8 metrów przed bramką Kwiek "zgubił" środkowych obrońców, jednak w wybornej sytuacji najpierw się przewrócił, a potem strzelił wprost w ręce Pawełka.

W długi róg
W tym okresie na boisku wręcz iskrzyło, jednak im dłużej trwał mecz, tym bardziej prawdopodobny był remis. Do 83 minuty. Wtedy jeden z cichych bohaterów spotkania, Adam Marciniak zagrał piłkę do Tomasza Zahorskiego, który - stojąc tyłem do bramki - nie dał się przewrócić środkowym obrońcom Wisły. Zagrał do Kwieka, który strzał "po długim rogu" pokonał Pawełka. Mecz trwał jeszcze 10 minut, ale Wisły nie było już stać na stworzenie chociażby jednej sytuacji która dałaby szanse na uratowanie punktu.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online