Forum
 

Będzie komplet?

Jedna klątwę Górnik zdjął przed tygodniem. Jutro spróbuje poradzić sobie z drugą.
Jedenaście lat czekali piłkarze Górnika na ligową wygraną z Wisłą. Doczekali się w minioną niedzielę. Tydzień po meczu z wicemistrzem Polski zabrzanie podejmą próbę zdjęcia innej klątwy. Lech zszedł ostatni raz pokonany ze stadionu na Roosevelta dziesięć lat temu i spadł z ligi. Co ciekawe, ostatnie bramki w zwycięskich meczach z Lechem i Wisłą strzelał jeden piłkarz, król strzelców sezonu 1999/2000, czyli Adam Kompała.

Zła ustawa?
Górnik był bardzo bliski przełamania tej passy wiosną 2009 roku, kiedy do 91 minuty prowadził z Lechem 1:0 po fantastycznej bramce Adama Marciniaka. Wtedy samobójczego gola strzelił Paweł Strąk. Dwa miesiące później zabrzanie spadli z ligi.
Wtedy stadion na Roosevelta pękał w szwach. Mecz obejrzało ponad 20 tys. ludzi. Dziś marzeniem działaczy z Zabrza jest przyciągnięcie 13 tys. kibiców. Tyle może pomieścić obiekt Górnika.
- Przyczyny spadku frekwencji jest kilka. Niestety, nałożyły się na siebie i stąd mniejsza liczba ludzi na naszym stadionie - twierdzi Łukasz Mazur, prezes klubu. - Myślę, że źle skonstruowana jest ustawa o bezpieczeństwie na stadionach. Zakłada, że każdy kibic to potencjalny bandyta. Na Zachodnie wciąż można przyjść pod kasę, kupić papierowy bilet i wejść na obiekt. Dziś tego już nie zmienimy, ale przed Lechem jestem optymistą. Stadion będzie pełny.

Z więzienia na zgrupowanie
W tygodniu Górnik obniżył ceny biletów ulgowych, sprzedawanych kibicom do 18 roku życia, do symbolicznej złotówki. Tańsza jest też karta identyfikacyjna. To wszystko, by zniechęcony nowymi przepisami kibic wrócił na stadion, który swoim stanem na pewno nie sprzyja przychodzeniu na mecz dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem, jak tego chcieliby organizatorzy. - Do piątku sprzedaliśmy ponad 9000 biletów. Wygraliśmy z Wisłą, a Lech pokazał fajną piłkę w Manchesterze. Zresztą mówimy o mistrzu Polski. Przyjdzie komplet - uważa Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika. - Mecz Lecha z City oglądaliśmy w budynku klubowym. Po golu Tshibamby wszyscy bili brawo, całym sercem byliśmy za Lechem.
Prawdopodobnie na stadion wejście też grupa 200 kibiców Lecha wprowadzonych przez kibiców gospodarzy. Formalnie Górnik nie przyjmuje w tym sezonie sympatyków drużyn przyjezdnych.
Piłkarze Górnika wczoraj odwiedzili zakład karny, a na zgrupowanie wyjechali po dzisiejszym treningu. Mecz zacznie prawdopodobnie skład, który grał przeciwko Wiśle, co znaczy, że Mariusza Jopa kolejny raz w obronie zastąpi Adam Danch, a Adam Marciniak będzie miał za zadanie wyłączenie z gry Stilicia, jeżeli ten wyjdzie na boisko.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2019 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online