Na razie vacat

Do końca grudnia Tomasz Wałdoch chce znaleźć następcę Artura Płatka.
Z jednej strony jest żal, że straciliśmy tak dobrego pracownika, a z drugiej cieszę się, że Artur znalazł pracę w lidze. Wiedzieliśmy, że taki moment nadejdzie - mówi dyrektor sportowy Górnika, Tomasz Wałdoch, pytany o odejście z pracy w Zabrzu Artura Płatka. 

Zadzwonili w poniedziałek

Płatek został zatrudniony w Zabrzu kilka miesięcy temu jako koordynator ds. skautingu. Współpracował z Marcinem Prasołem, byłym kierownikiem Górnika. Informacja o jego zatrudnieniu w Szczecinie pojawiła się w środę. Sam Płatek mówi, że temat "urodził" się dwa dni wcześniej.
- Coś "wisiało" w powietrzu od ponad tygodnia. Miałem też wstępne oferty z innych klubów, ale w poniedziałek odbyłem bardzo konkretne rozmowy z Pogonią. Oczywiście od razu powiedziałem o wszystkim Tomkowi. Myślę, że postąpiłem lojalnie. On cały czas wiedział, że chcę pracować jako trener. Byłem bez pracy, a Tomkowi i Górnikowi nigdy nie odmówię, więc podjąłem się roli koordynatora skautingu. Z drugiej strony nie powiem, że nie czekałem na ofertę samodzielnej pracy - tłumaczy Artur Płatek.

Kilku gotowych do gry

Co teraz z obsadą pełnionej przez niego funkcji? Tomasz Wałdoch podchodzi do tematu spokojnie i zapewnia, że w klubie nie zaczęła się "łapanka" za kim, kto przejąłby skauting. - Daję sobie czas, powiedzmy do końca grudnia, by znaleźć takiego kandydata. Nie chodzi o to, by był szybko. Wolę dłużej szukać, przeprowadzić więcej rozmów, lepiej rozeznać rynek i dokonać trafnego wyboru. Kilku kandydatów mam i będę chciał z nimi porozmawiać - przyznaje Wałdoch, dodając, że ma długą listę piłkarzy, których oglądali ludzie odpowiedzialni w Zabrzu za skauting. - Część obserwacji wciąż będziemy prowadzić. O kilku piłkarzach wiemy już wystarczająco dużo, by podejmować konkretne decyzje. Wszystko będzie zależało od naszych potrzeb i możliwości - uważa Wałdoch.
Artur Płatek, pytani o listę piłkarzy, którą zostawił dyrektorowi, mówi: - Oglądaliśmy chłopaków, którzy dziś mają 15 lat i gotowy do gry piłkarzy. Są na niej też obcokrajowcy, przede wszystkim Słowacy. Oglądani przez nas nie jeden raz i moim zdaniem kandydaci do wzmocnienia Górnika od zaraz. To od klubu będzie zależało, czy trafia ostatecznie do Zabrza.

Górnik ma pierwszeństwo

Pytany o pracę, która wykonał, Płatek mówi: - Myślę, że powinna być kontynuowana koordynacja pracy trenerów różnych roczników, ale też różnych klubów, które mają współpracować z Górnikiem. Wprowadziliśmy regularne spotkania wszystkich trenerów zatrudnionych w klubie. Chodzi o to, by Górnik miał wypracowany pewnien model pracy i wszyscy się do niego stosowali. Mieliśmy też zajęcia z fachowcami odpowiedzialnymi za przygotowanie fizyczne, którzy przekazali sporo bardzo cennych uwag. Myślę, że tylko tędy droga. Górnik na tle pozostałych klubów w Polsce i tak ma bardzo przyzwoita bazę, ale marzy mi się jako zabrzaninowi, by powstało centrum treningowe z sześcioma płytami w tym jedną sztuczną, na której będą trenować wszyscy. Wtedy praca z młodzieżą może dać pełna satysfakcję i przynieść wymierne efekty.
Obecny już trener Pogoni zapewnia, że swojej listy nie zamierza na razie wykorzystywać w Szczecinie. - Muszę być lojalny. To oczywiste, że Górnik ma absolutne pierwszeństwo. Możemy zainteresować się tymi piłkarzami, jeżeli od Tomka usłyszę, że Górnik ich "odpuszcza". Jestem też realistą. Wśród seniorów szukaliśmy piłkarzy, którzy mają wzmocnić solidny klub ekstraklasy. Myślę, że na dziś trudno będzie ich sprowadzić do Pogoni. I rzecz najważniejsza. Chciałbym przede wszystkim do końca roku zobaczyć czym dysponuję. W zimie możemy ewentualnie rozmawiać o ruchach kadrowych - twierdzi A. Płatek, który z Pogonią związał się do czerwca przyszłego roku.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online