Forum
 

Zabrzański lifting

Jaki Górnik wyjdzie na boisko w niedzielnym meczu z Polonią w Warszawie? Prawdopodobnie lekko różniący się od tego, który kończył rundę jesienną. A przecież dwa dni temu pojawił się piłkarz, który jest kandydatem do roli lidera zabrzan. 

Rekordowa liczba sparingów, pięć transferów... W Zabrzu nie doszło do kolejnej rewolucji personalnej, ale na pewno za trzy dni kibice zobaczą zmieniona jedenastkę Górnika. I na tym nie koniec, bowiem jeżeli nie od niedzieli, to pewnie od kolejnego meczu bardzo ważną rolę ma pełnić w zespole Robert Jeż. Mało prawdopodobne, że zagra już w Warszawie, ale w kolejnym meczu z Zagłębiem Lubin? Najlepszego rozgrywającego ligi słowackiej i uczestnika Ligi Mistrzów nie sprowadza się na „ławkę"...

Stachowiak niezagrożony

Pozycja Adama Stachowiaka jest dziś niezagrożona. Już jesienią był - od derbów z Ruchem - numerem jeden, z krótkim okresem, kiedy dyscyplinarnie zajal drugie miejsce w szeregu. Zimą tylko potwierdził swoja dominację. Tym bardziej, że Sebastian Nowak w Turcji forma nie zachwycił, a Łukasz Skorupski został wypożyczony do Radzionkowa.

Defensywa? Michał Pazdan został przekwalifikowany na dobre na prawego obrońcę, ale - pomijając, że dziś jest kontuzjowany - raczej nie odzyska miejsca w wyjściowej jedenastce. Rundę zacznie Michał Bemben, który bardzo dobrze prezentował się w Turcji. Monopolistą na lewej stronie jest z kolei Mariusz Magiera i w jego wypadku nawet trudno mówić o rywalizacji, skoro ewentualnym zmiennikiem był zimą Rafał Pietrzak, 19-latek wypożyczony do czerwca z Zagłębia Sosnowiec. Nominalnie lewy pomocnik. W środku defensywy zaczną rok Adam Banaś i Mariusz Jop, co oznacza ławkę dla Adama Dancha, sądząc po brawach, jakie dostał podczas wtorkowej prezentacji, jednego z ulubieńców kibiców Górnika. Pod tym względem konkurowali z nim tylko Banaś, Magiera i Gierczak.

Wspomniany Jop bardzo dobrze grał w Turcji i... - Umiejętności ma. Pytanie, jak poradzi sobie w lidze, kiedy na trybunach siądą kibice. „Głowa" to jego największy problem. Jest świetny, kiedy nie ma wielkiej presji... - można usłyszeć na Roosevelta.

Bonin będzie grał

- Niczego nie przesądzam, bo to trener ustala skład. Jestem jednak przekonany, że będzie lepiej niż jesienią. Sam wiem, że moja forma nie była wtedy rewelacyjna i miałem słabsze mecze. Dziś czuję się o wiele mocniejszy - mówi Banaś.

Grzegorz Bonin na prawej stronie to pewniak, choć jesienią w Zabrzu grał już nie będzie. - Nie wiem, gdzie zagram w nowym sezonie, ale raczej nie będzie to Górnik. Wierzę jednak, że będzie to najlepsza moja runda w Zabrzu - mówi „Boniek", który we wtorek po raz drugi został ojcem. Co ciekawe, obie córki urodziły się w Tarnowskich Górach, więc z czystym sumieniem będą mogły mówić o sobie „Ślązaczki"... Nie ma też zagrożenie, że Adam Nawałka odstawi zawodnika od składu. - To nie jest zgodne z moją filozofią. Skoro mam dobrego piłkarza to nie będę z niego rezygnował - twierdzi trener.

Alternatywa? Maciej Bębenek pod warunkiem, że będzie zdrowy. Dziś bliżej gry na prawej stronie jest chyba... Marcin Wodecki. Jesienią grał na lewej stronie, ale tam pojawił się Michal Gasparik. To chyba najmocniej obsadzona pozycja w drużynie. - Marcin jest mocny, a Gasparik... Sami zobaczycie. Dla mnie super - mówi kapitan Górnika Zabrze, a przecież jesienią dojdzie jeszcze rehabilitujący się Michał Jończyk. Wodecki tradycyjnie był gwiazdą prezentacji, bo też jest wyjątkowo barwną postacią, ale wiele wskazuje na to, że zacznie rundę na ławce. - Dobrze, że jest rywalizacja, a Marcin na pewno jest nam bardzo potrzebny. Mało kto ma w Górniku taką umiejętność strzelania goli jak on - twierdzi Andrzej Orzeszek, dyrektor sportowy Górnika.

Wszystkich pogodzi Jeż...

Pewniakiem do gry jest Tomasz Zahorski. Zabrzanie grają jedynym wysuniętym napastnikiem i ta pozycja jest na teraz zarezerwowana dla „Zahora". Pozostałe miejsca w zespole? Można tylko spekulować. Na Konwiktorskiej pewnie zagra dwóch defensywnych pomocników, czyli Mariusz Przybylski i Adam Marciniak. Pierwszy niczego udowadniać nie musi, drugi zaliczył ponoć najlepszą zimę w swojej przygodzie z Górnikiem, a trener Nawałka chce zabezpieczyć „tyły", pamiętając, że szczególnie przy przechodzeniu z ataku do defensywy jego piłkarze mieli problem. Przed nimi? Tutaj w Górniku zaczyna być spore pole manewru. Kwiek? Pewniak. Gierczak? Po kontuzji wraca do formy. Zachara? Zdaniem Adama Nawałki przyszłość Górnika i materiał na bardzo dobrego ofensywnego pomocnika, ale jeszcze nie na teraz. Daniel Sikorski? W sparingach strzelał sporo goli i grał dobrą piłkę. Tych wszystkich piłkarzy może jednak „pogodzić" Robert Jeż, który dwa dni temu przyjechał do Zabrza. Pewnie nie po to, by oglądać zespół z trybun, skoro w ostatnich 2-3 latach był liderem najlepszej drużyny ligi słowackiej i z opaską kapitana Żyliny wychodził przeciwko Chelsea i Marsylii. - Gdyby był choćby od poniedziałku to brałbym pod uwagę jego grę od pierwszej minuty - zdradza trener Nawałka. - Do Warszawy z nami pojedzie. Niech będzie na odprawie, każdy trening jest w tym wypadku istotny, by poznał zespół. Zobaczymy jak rozwinie się sytuacja... - Jeż to klasyczna „10", piłkarz, jakiego w Zabrzu ostatnio nie było. Jeżeli będzie grał to pewnie kosztem Sikorskiego. - Wiosną częściej piłkarzy eliminują kartki i kontuzje. Nie da się grać jedenastoma piłkarzami - spokojnie mówi Nawałka. - Mnie cieszy, że mamy dziś lepszy zespół niż jesienią - kończy trener, a pierwsza weryfikacja dyspozycji Górnika „po liftingu" już w niedzielę.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online