Gorąca wiosna Górnika

Licencja, zmiany w akcjonariacie, szukanie nowego właściciela większościowego spółki, zapewnienie sobie utrzymania - w Górniku Zabrze przez całą wiosnę będzie bardzo ciekawie.
Dziś o 13.00 rozpoczęło się w siedzibie Górnika walne zgromadzenie akcjonariuszy Górnik Zabrze SA. W planie jest głosowanie uchwały dotyczącej dalszego istnienia spółki. Sytuacja jest poważna, a problem do rozwiązania na tyle duży, że w Zabrzu nikt już nie pamięta o derbach z Ruchem i mało kto myśli o piątkowym wyjeździe do Budapesztu.

Pakiet większościowy w inne ręce

- To spotkanie jest koniecznością. Choćby ze względu na proces licencyjny. Uchwałę musimy dołączyć do dokumentów, które trafią do Warszawy - mówi klubowy prawnik, Bartłomiej Laburda. Nie jest jednak tajemnicą, że poza głosowaniem, które powinno być formalnością, akcjonariusze będą rozmawiać o dalszym pomyśle na Górnik. Obecny, w którym Allianz Polska jest zdecydowanym właścicielem większościowego pakietu akcji, wydaje się na wyczerpaniu. To nie przypadek, że piłkarze kilka dni przed derbami z Ruchem usłyszeli o planie ratowania klubu.

Czy Allianz opuści Górnik? Pomysł jest taki, by firma ubezpieczeniowa, która kilka lat temu przejęła klub z Roosevelta, pozostała jego strategicznym sponsorem, jednak pakiet większościowy trafił do innego podmiotu, silniej związanego z Zabrzem i regionem.

W tej chwili do Allianz Polska należy 81 procent akcji. 14 procent posiada MOSiR, a bardzo skromny pakiet, niespełna dwóch procent jest w posiadaniu gminy. - Wybieram się na 13.00 do klubu, ale mogę zapewnić, że MOSiR żadnego kapitału podnosić nie będzie. Sam jestem ciekawy, jaki usłyszę pomysł na funkcjonowanie Górnika - mówi Zdzisław Iwański, prezes MOSiR-u.

Zostało 2,5 miliona

W klubie i mieście nikt nie chce mówić o szczegółach, ale ponoć plan wyjścia z trudnej sytuacji jest. Formalnie nawet dziś mogłoby zostać przegłosowane podniesienie kapitału - w taki sposób swego czasu Allianz przejmował kolejne pakiety akcji - choć tego punktu nie ma w planie obrad. Nic nie stoi na przeszkodzie, by akcjonariusze włączyli go do dyskusji. Z naszej wiedzy wynika, że tak się jednak nie stanie.

Jeżeli nie dziś to w najbliższej przyszłości, bowiem aktualny układ stracił rację bytu. Co prawda Allianz przelał - zgodnie z umową kwotę zapisaną w umowie - stosowną kwotę na początku roku, ale imponująco wyglądała ona tylko na papierze. Z niespełna 6 milionów brutto na konto Górnika wpłynęło blisko 2,5 miliona złotych. Górnik spłaca bowiem kredyt zaciągnięty na spłacanie długów i zobowiązań. To oznacza, że Allianz płaci kwotę, którą Górnik mógłby wynegocjować od sponsora strategicznego za miejsce na koszulkach, które dziś zajmuje oczywiście Allianz. Dlatego ideą obecnych działań jest kontynuowanie współpracy z firmą ubezpieczeniową, ale jako sponsorem strategicznym i nowym właścicielem, mogącym działać i szukać nowych źródeł finansowania. Na taką zmianę jest też gotowy właściciel, który chętnie pozbyłby się balastu, jakim od pewnego czasu jest Górnik.

Bilans na minusie

- Nasza rola jak zarządu jest o tyle czytelna, że musimy zbilansować koszty. Nie trzeba mówić, że jest z tym problem - mówi Tomasz Młynarczyk, członek zarządu Górnika. Wynik finansowy spółki, który dziś zostanie ogłoszony formalnie dałby podstawy nawet do ogłoszenia upadłości. I pewnie takie działania byłyby podjęte, gdyby nie chodziło o utytułowany klub, któremu gmina zaczyna budować stadion za ponad 300 milionów złotych.

Z naszych informacji wynika, że tylko kontrakty dla piłkarzy to w skali roku wydatek rzędu 14-15 milionów, a przecież to nie wszystkie wydatki klubu. Tylko zaległe premie za awans wynoszą trzy miliony. Zyski? Dodając kwotę otrzymywaną z Canal+, sprzedaż biletów i reklam, nie ma takiej możliwości, by Górnik zamknął budżet. Tym bardziej, że wciąż „wiszą" stare długi, a Górnik od lat nie zarabia na czymś, co w wielu klubach jest ważnym filarem budżetu, czyli na sprzedaży zawodników. Doszło do tego, że klub ma problem z realizowaniem umów o współpracy z Gwarkiem Zabrze i MSPN Zabrze, podpisywanych jeszcze kilka miesięcy temu w świetle kamer.

To wszystko dzieje się w okresie, kiedy rozstrzyga się proces licencyjny. Klub zawarł już ugody z większością piłkarzy, którzy w tym roku praktycznie nie dostają pieniędzy. Jednym z argumentów, który miał skłonić zawodników do pójścia Górnikowi na rękę było właśnie przekazanie informacji o toczących się rozmowach dotyczących szukania nowego źródła finansowania.

Kiedy światło dzienne powinny ujrzeć szczegóły nowych pomysłów na funkcjonowanie Górnika? W klubie mówi się o miesiącu na zawarcie konkretnych porozumień. I może to być jeden z bardziej gorących miesięcy w najnowszej historii Górnika.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]