Forum
 

Miasto rządzi

Dziś radni przegłosują uchwałę zmieniającą strukturę własnościową klubu. To gmina będzie większościowym udziałowcem spółki.
Dzisiejszy dzień będzie jednym z ważniejszych w najnowszej historii Górnika. I nie po raz pierwszy areną wydarzeń nie będzie stadion, a urząd miasta, gdzie na sesji rady miejskiej zapadnie uchwała o podwyższeniu kapitału zakładowego spółki. Zostanie ona dokapitalizowana trzema milionami złotych. Tym samym Górnik tak naprawdę zmieni właściciela. To ostatni moment na poważne działania. Zbliża się czas wydawania licencji na nowy sezon, podobnie jak termin realizacji porozumień finansowych z piłkarzami.

Formuła się wyczerpała
Głosowanie powinno być formalnością, bowiem ugrupowanie "Skuteczni dla Zabrza", na którego czele stoi prezydent Małgorzata Mańka-Szulik, ma w radzie większość, a to ono forsuje zmiany. Zapewne opozycja zabierze głos, poda w wątpliwość wyciąganie z miejskiej kasy pieniędzy na pomoc Górnikowi, ale uchwała przejdzie. Tym samym Górnik wrócił pod "skrzydła" gminy, podobnie jak to było pięć lat temu, kiedy w Zabrzu pojawił się obecny właściciel, Allianz Polska.
O nowym pomyśle na Górnika pisaliśmy już wielokrotnie. Mniej więcej od kilku tygodni realizowany jest pomysł zmiany struktury właścicielskiej, który zakłada oddanie większościowego pakietu udziałów przez Allianz Polska, a tak naprawdę spółek zależnych od potentata ubezpieczeniowego. Dlaczego? Obowiązująca formuła się wyczerpała. Allianz jako właściciel przekazywał na klub 6 milionów złotych brutto rocznie. Biorąc jednak pod uwagę, że na "dzień dobry" spółka spłacała wcześniej zaciągnięty kredyt, do kasy Górnika trafiała kwota znacznie mniejsza. Ostatnio o ponad połowę. Zbyt mała, by klub potrafił zachować równowagę finansową, szczególnie z "garbem" długów i wysokich kontraktów sprzed kilku lat. Zaciąganie kolejnych kredytów nie miało już sensu. Poza tym nikt nie chciał inwestować w Górnika, zakładając, że ten ma możnego właściciela. - To sytuacja patowa. Allianz więcej nie da, a inni nie dadzą, bo jest przecież Allianz - mówił wiele razy ówczesny prezes, Łukasz Mazur.

Mazur musiał odejść
To on powiedział kilka tygodni temu piłkarzom w szatni, że w Górniku zanosi się na poważne zmiany własnościowe. Już wtedy trwały rozmowy z gminą. Czy Mazur zdawał sobie sprawę, że tego momentu na fotelu prezesa nie odczeka? Chyba nie do końca, skoro jeszcze dwa tygodnie temu zastanawiał się, czy w nowej radzie nadzorczej nie powinno być miejsca dla Zbigniewa Bońka czy Janusza Steinhoffa. Tymczasem kilka dni przed dzisiejszą sesją, jeszcze "rękami" ustępującego właściciela został odwołany ze stanowiska.
- Był to jeden z warunków zmian, które zajdą. Skoro gmina ma być właścicielem Górnika, to na czele klubu musi stać człowiek związany z miastem. To rzecz dla radnych oczywista. Poza tym wielu pamiętało, jak Mazur przyszedł na spotkanie z nimi z rękami w kieszeniach i kilka jego mało "politycznych" odzywek... - powiedział nam jeden z radnych, który dziś zagłosuje za dokapitalizowaniem spółki.
Można tym wyjaśnić choćby mało logiczne odwołanie Mazura przez Allianz chwilę po tym, jak rada nadzorcza przyjęła przedstawiony przez niego plan naprawczy. Zresztą trudno do dziś usłyszeć jakikolwiek merytoryczny zarzut pod adresem byłego prezesa. Mazur po prostu musiał odejść, by gmina miała kontrolę nad klubem.
Górnik bez tej "kroplówki" byłby skazany na brak licencji i finansową zapaść, a gmina niejako też stanęła pod ścianą. Przecież kilka miesięcy temu przegłosowano wydanie blisko 300 milionów na budowę nowego stadionu, który ma być skokiem Górnika i Zabrza w nową jakość. Dziś mowa jest o procencie tej sumy.

Inne rozmowy
To nie przypadek, że funkcję prezesa powierzono Tomaszowi Młynarczykowi. Nie dość, że był już szefem rady nadzorczej przed pięcioma laty - odszedł, kiedy w klubie pojawił się prezes Ryszard Szuster - to jest kibicem Górnika, chodził na mecze i pełni funkcję szefa Rady Gospodarczej przy Prezydencie Zabrza, będąc jej "łącznikiem" z miejscowym biznesem.
- Inaczej będzie rozmawiał potencjalny sponsor z obecnym prezesem, jeżeli właścicielem klubu jest gmina, a inaczej, albo wcale nie, rozmawiał z poprzednim, kiedy właścicielem był Allianz - można usłyszeć w gminie.
Allianz? W spółce zostanie, jednak w roli sponsora strategicznego, na czym bardzo zależało gminie. Ubezpieczyciel też nie chciał się z dnia na dzień wycofywać z interesu. Zresztą kiedy firma ubezpieczeniowa pojawiła się w Zabrzu, właśnie tak widziała swoją współpracę z Górnikiem. O przejęciu spółki wtedy mało kto myślał, a rzeczywistość potwierdziła, że trudno rządzić klubem z perspektywy Warszawy.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online