Jeż: Hamsik jest najlepszy

Ci, którzy widzieli Roberta Jeża na treningach doskonale wiedzą, co ten piłkarz potrafi. Tym, którym nie dane było obserwować zajęć zabrzańskiej drużyny, Jeż pokazał "pazurki" w piątkowym spotkaniu z Polonią Bytom.
Dwiema bramkami przesądził o porażce gospodarzy, a kilka innych wybornych akcji znamionowało wielką klasę Słowaka. - I to jest najlepszy przykład na to, jak taki piłkarz "robi różnicę" - stwierdził Andrzej Orzeszek, dyrektor sportowy Górnika, kręcąc z podziwem głową po piątkowych derbach.

Kiedy po raz ostatni strzelił pan dwie bramki w jednym spotkaniu?
- Bardzo dawno temu - mówi Robert Jeż. - Tak dawno, że... właściwie to już nawet nie pamiętam.

Łatwo było o taki wyczyn w Bytomiu?
- To był bardzo trudny mecz, ponieważ Polonia walczyła z wielką determinacją o utrzymanie w ekstraklasie. Gospodarze zawiesili nam bardzo wysoko poprzeczkę, zwłaszcza w drugiej połowie zagrali bardzo dobrze. My z kolei mieliśmy utrudnione zadanie po czerwonej kartce Michała Pazdana. Przez kilkanaście minut musieliśmy grać w osłabieniu.

Nie żałuje pan, że trenera Słowacji, Vladimira Weissa, który podobno zamierza powołać pana na mecz z Andorą, nie było w piątek w Bytomiu?
- Był we wtorek w Zabrzu, po meczu z Legią z nim rozmawiałem.

Po pana strzale w ostatnich sekundach spotkania z Legią piłkę dobił Daniel Sikorski. Gol ten przyniósł Górnikowi remis. Nie żałuje pan, że tamten występ był tak krótki? Może o wiele za krótki, jak dla selekcjonera Słowacji?
- Taka była decyzja trenera Adama Nawałki. Ja bez względu na to, jak długo gram, zawsze daję z siebie wszystko.

Może trener Nawałka uznał, że nie wytrzyma pan trudów dwóch spotkań w ciągu trzech dni?
- Proszę nie żartować. W poprzedniej rundzie w środę grałem przeciw Chelsea, Olimpique Marsylia czy Spartakowi Moskwa w Lidze Mistrzów, a za trzy dni walczyłem z Żyliną w meczach ligowych o mistrzostwo Słowacji. Jestem profesjonalnym piłkarzem, granie co trzy dni nie jest dla mnie żadnym problemem.

W reprezentacji pana kraju będzie pan dublerem Marka Hamsika?
- Ależ ja nawet nie wiem, czy dostanę powołanie do reprezentacji na mecz z Andorą (w eliminacjach Euro 2012, 4 czerwca - przyp. red.)! Marek gra w Serie A w Napoli i jest bezsprzecznie najlepszym obecnie słowackim piłkarzem. To zawodnik światowego formatu, lider naszej reprezentacji. Jeśli jednak znajdę się w kadrze, to zrobię wszystko, by także w niej grać.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online