Sikorski: Kilku meczów żal

- Fakt, że dwa razy ograliśmy Wisłę pokazuje, że Górnik miał potencjał - mówi Daniel Sikorski. Były już napastnik Górnika podsumowuje sezon 2010/2011. 

› Puchary były w waszym zasięgu?
- Przed sezonem czy nawet zimą nikt o tym nawet nie wspominał. Wiosną była taka sytuacja, że przed meczem takie same szanse mieliśmy na puchary i spadek. Myślę, że przełomowa była wygrana na Wiśle. Szansa na pewno była, ale trzeba było na początku roku wygrać z Arką lub Lechia.

› To wasze najsłabsze mecze wiosną?
- Najsłabszy był ten na Ruchu. Tam jednak nie mieliśmy wiele do powiedzenia i przegraliśmy zasłużenie. W meczach z Arką i Lechią zagraliśmy zbyt asekuracyjnie, praktycznie nie stwarzaliśmy sytuacji. Gdybyśmy zagrali tak jak w końcówce sezonu to przynajmniej jedno z tych spotkań Górnik by wygrał.

› Górnik z jesieni i wiosny?
- Wiosną był Robert Jeż i nasza jakość na pewno wzrosła. To świetny piłkarz, dziwię się, że nie trafił wcześniej do silnej, zachodniej ligi. Wszyscy mówili, że Górnika ogląda się z przyjemnością. Zaczęliśmy też stwarzać więcej sytuacji. Nawet w takich, przegranych meczach jak z Lechem i Koroną, mieliśmy po 3-4 wyborne okazje do strzelenia gola. Sam zmarnowałem połowę z nich. Jesienią jak traciliśmy gola na wyjeździe to zespół się „sypał". Wiosną - poza Ruchem - już tego nie było.

› Najlepszy mecz?
- W Krakowie. Fakt, że dwa razy ograliśmy Wisłę pokazuje, że Górnik miał potencjał. Dwa razy nie było w tych wygranych przypadku. Świetnie też skończyliśmy sezon. Widzew wiosną grał naprawdę dobrze, a nasze 4-0 było odzwierciedleniem przewagi na boisku.

› Najwięcej szczęścia?
- Mecz z Legią w Zabrzu. Nie istnieliśmy na boisku, a jednak po akcji Jeża i mojej dobitce wyrównaliśmy, praktycznie przegrany mecz. Ciekawy był też mecz z Lubinem. Z gry to oni mieli przez pewien czas przewagę, a my strzeliliśmy pięć pięknych goli.

› Największy pech?
- Też Legia, ale w Warszawie. Wygranie na tym stadionie to jest „coś", a jeszcze byłaby wygrana po moim golu (śmiech). Wtedy jeszcze przegrywaliśmy mecze w końcówkach. Wiosną wyciągnęliśmy już z tego wnioski. I jeszcze mecz z Polonią Bytom. Nie oddali w Zabrzu strzału, a zremisowali po naszym golu samobójczym.

› Rezerwy Bayernu poradziłyby sobie w ekstraklasie?
- Teraz spadły, więc chyba są słabsze. Te, w których ja grałem powinny się w polskiej ekstraklasie utrzymać.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online