Górnik stracił żądła

Przed działaczami Górnika Zabrze stoi trudne zadanie odbudowania solidnej drużyny. Czy jest to możliwe? Z klubu odeszli czterej piłkarze, chodzi o Grzegorza Bonina, Roberta Jeża, Daniela Sikorskiego i Tomasza Zahorskiego, którzy w sezonie 2010/11 łącznie strzelili 18 goli i zaliczyli 14 asyst.
Osiemnaście bramek to połowa całego dorobku śląskiego zespołu. Czy Górnik może podnieść się po takiej czystce? Czy działaczom uda się znaleźć zawodników, którzy okażą się godnymi następcami wyżej wymienionych?
– Bonina, Sikorskiego i Zahorskiego zastąpić można, ale sprzedaż Jeża to głupota – nie kryje były prezes Górnika Łukasz Mazur. – Ten facet w ciągu trzech miesięcy zrobił furorę w lidze. Sprzedawanie go za dwa miliony złotych to nieporozumienie. Po pierwsze, trudno będzie znaleźć kogoś równie wartościowego na jego miejsce. Po drugie, sposób i kwota transferu nie są imponujące. Brawa dla prezesa Polonii Józefa Wojciechowskiego, bo on zrobił Górnika na szaro – denerwuje się Mazur.
Przy Roosevelta sprzedaż Jeża i Sikorskiego do Polonii tłumaczą koniecznością redukcji zadłużenia. Mówi się też, że sami piłkarze nie chcieli grać dłużej w Górniku. Faktem jednak jest, że trudno będzie pozyskać w najbliższym okienku równie kreatywnych zawodników. Na razie pewne jest roczne wypożyczenie Daniela Gołębiewskiego z Polonii Warszawa, który w minionych rozgrywkach zdobył 4 gole.
Czy Górnik rzeczywiście może zadziwić jakimś spektakularnym ruchem na transferowej giełdzie? Wydaje się, że nie. W kręgu zainteresowań pozostaje skrzydłowy Miłosz Przybecki z Ruchu Radzionków. Poza tym klub chce sprowadzić Arkadiusza Milika z II-ligowego Rozwoju Katowice. Na liście życzeń jest też Tadas Labukas z Arki Gdynia. Jego kontrakt wygasa, więc będzie do wzięcia za darmo. Labukas może grać na obu skrzydłach, ale też jako wysunięty lub cofnięty napastnik. Z taką charakterystyką idealnie pasuje do zabrzańskiego Górnika. Obecnie Litwin przebywa na zgrupowaniu kadry.
– Czego by w Zabrzu nie wymyślili, to i tak będę ciągle powtarzał, że takiej perełki jak Jeż nie należało wypuszczać z rąk. Innego równie dobrego rozgrywającego, takiej typowej dziesiątki, w zespole nie ma i nie będzie. To był błąd – kwituje prezes Mazur.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online