Gołębiewski: Chciałem zostać wypożyczony

Daniel Gołębiewski wczoraj pojawił się na pierwszym treningu przy ulicy Roosevelta i rozpoczął okres wypożyczenia do Górnika Zabrze.
Jedna zagadka dotycząca kadry Górnika na nowy sezon została już rozwiązana. Wczoraj w klubie pojawił się Daniel Gołębiewski. Napastnik Polonii Warszawa został na rok wypożyczony do Zabrza. 

Z numerem „5"

- Przyjechałem na Śląsk we wtorek w nocy z Grodziska, gdzie Polonia jest na zgrupowaniu. Od Wrocławia jechało się doskonale - powiedział nam wczoraj 23-letni piłkarz, który nie kryje, że po raz pierwszy trafił na Górny Śląsk, nie licząc oczywiście wcześniejszych wizyt z Polonią. - Co mogę powiedzieć? Na razie niewiele. Słońce to samo, co w Warszawie i świeci pięknie, a drogi na Śląsku na pewno są lepsze.
Gołębiewski po pierwszym z wczorajszych treningów, około 13.00 pojawił się w gabinecie prezesa Tomasza Młynarczyka, gdzie podpisał kontrakt. Napastnik ma grać z numerem „5", który w poprzednim sezonie należał do Grzegorza Bonina.
Pomysł wypożyczenia Gołębiewskiego pojawił się podczas rozmów Górnika z Polonią dotyczących sprzedaży na Konwiktorską Daniela Sikorskiego i Roberta Jeża. Piłkarz miał niewielkie szanse na grę w wyjściowej jedenastce „Czarnych koszul", a zabrzanie pilnie potrzebowali piłkarza do gry w ataku. Tym bardziej, że 2-3 tygodnie temu wielce prawdopodobne było odejście z klubu Tomasza Zahorskiego.

Chciał wypożyczenia

Dziś wszystko wskazuje na to, że obaj będą rywalizować o miejsce w ataku Górnika. Zahorski - przynajmniej na dziś - jest bowiem w Zabrzu. - Pewne kwestie dotyczące ewentualnego odejścia zawodnika zostały już wcześniej omówione i ustalone, ale na razie Tomasz Zahorski chyba nie ma ciekawej oferty, więc zostaje w Zabrzu. Kontrakt ma ważny jeszcze rok - mówi prezes Górnika, Tomasz Młynarczyk. Jeżeli nic się nie zmieni to walka o miejsce na boisku między tą dwójką może być bardzo ciekawa. Górnik Adama Nawałki zwykle grał jednym wysuniętym napastnikiem (Sikorski), a za nim operował Robert Jeż. Zahorski w końcówce sezonu rzadko pojawiał się na boisku w wyjściowej jedenastce i miał ten sam problem, co Gołębiewski w Polonii. - Nikt mnie z Warszawy na siłę nie wyganiał. Sam chciałem zostać wypożyczony, by mieć większą szansę gry - mówi nowy piłkarz Górnika. - Trochę to wszystko trwało, ale nie dlatego, że powstało pewne zamieszanie wokół Artura Sobiecha i Ebiego Smolarka. Chodziło raczej o kwestie formalne, czyli wymianę dokumentów.
Kiedy okazało się, że Sobiech i Smolarek w pierwszej drużynie Polonii już nie zagrają - w końcu mowa o dwóch napastnikach, pojawiły się głosy, że trener Jacek Zieliński będzie chciał zatrzymać Gołębiewskiego w kadrze „Czarnych koszul". Piłkarz pojechał z Polonią na zgrupowanie, a w Zabrzu na pierwszym treningu się nie pojawił. - Nie jestem zaniepokojony, choć też czytam różne informacje... Prezes Wojciechowski dał słowo, a jak sam twierdzi, ono jest najważniejsze - mówił we wtorek prezes Górnika, Tomasz Młynarczyk.

Kopalnie i ekstraklasa

Kilka godzin później zawodnik był już w drodze do Zabrza. - Trener Zieliński mówił, bym nie sugerował się tym, co pojawia się w mediach. Zapewniał, że wszelkie ustalenia są aktualne i nic się nie zmienia - przyznaje nowy gracz Górnika. Pytany o Zabrze i skojarzenia z miastem, mówi krótko: - Kopalnie i ekstraklasa. Górnik gra w niej praktycznie cały czas... - Gołębiewski grał w meczu przegranym przez zabrzan 0-1, po którym Górnik dwa lata temu spadł z ekstraklasy. Była to jego pierwsza wiosna w ekstraklasie. Udany miał drugi sezon, kiedy w 19 meczach strzelił sześć goli. W kolejnym rzadko grał w wyjściowej jedenastce. Polonia ściągnęła wspomnianych Sobiecha i Smolarka - co ciekawe, obaj debiutowali w drużynie na Roosevelta - więc Gołębiewski siadł na ławkę. Cztery gole w tej roli to wynik przeciętny. Chciałem więcej grać, a konkurencja w Zabrzu na pewno mi pomoże. Kto ją wygra, ten będzie jeszcze lepszy - kończy zawodnik, na razie zakwaterowany w jednym z zabrzańskich hoteli. Na szukanie mieszkania przyjdzie czas po zgrupowaniu w Zakopanem. - Na razie za mną pierwsze zajęcia i jestem pod wielkim wrażeniem organizacji pracy wszystkich ludzi związanych z Górnikiem. Kiedy dowiedziałem się, że mogę grać w Zabrzu byłem naprawdę zadowolony. Każdy piłkarz chce grać w klubie z tradycjami i świetnymi kibicami, a stadion w Zabrzu kojarzy mi się z pełnymi trybunami. Poza tym Górnik grał w minionym sezonie fajną piłkę. Wierzę, że teraz będzie podobnie - kończy piłkarz.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]