Forum
 

Przegląd Sportowy: Finansowy oddech Górnika

W Zabrzu zrobiło się spokojniej, bo w czerwcu na konto Górnika wpłynęło 9,2 mln zł. Na tę sumę złożyło się 3,1 mln ze sprzedaży Roberta Jeza i Daniela Sikorskiego, 3,1 mln od Canal, wreszcie 3 mln zł przekazało miasto.
W najbliższych tygodniach Górnik może się spodziewać wpływu środków na poziomie 6,7 mln zł, z czego 3,7 mln zł ma pochodzić z Canal +. Ponadto milion ma przekazać nowy inwestor, firma Budus. Szacuje się, że nabędzie ona przy okazji 5 procent akcji. Kolejny milion jest spodziewany z tytułu sprzedaży karnetów. Milion ma również zapłacić Browar Górnośląski, który dotąd był drugim pod względem ważności sponsorem Górnika. W piramidzie finansowej browar jest wymieniany jako partner główny. Teraz, w tym samym miejscu, pojawi się również Budus. Na szczycie nadal pozostanie partner strategiczny - firma Allianz, który rocznie przekazuje blisko 5 mln zł, a w nagłych wypadkach udziela też pożyczek.
W tej chwili wewnętrzne zadłużenie wynosi 12 mln zł. Było 10, ale jak wynika z informacji, prezes Tomasz Młynarczyk zaraz po objęciu swojego stanowiska dostał 2 mln zł pożyczki. Wcześniej Allianz zarzekał się, że nie będzie już wspierał Górnika w ten sposób, ale można się jedynie domyślać, iż to zastrzeżenie dotyczyło wyłącznie byłego prezesa Łukasza Mazura.
Młynarczyk startując z 2 milionami, mógł uspokoić nastroje w szatni. Drużyna odpłaciła efektownym finiszem i wysoką pozycją w tabeli. Zresztą dało to również dodatkowy zysk, bowiem w budżecie zakładano 10. miejsce (1,477 mln zł nagrody z Canal Plus), a 6 pozycja dała o 844 tys. zł więcej.
Wracając do Allianz warto wspomnieć, iż rola byłego już większościowego udziałowca wkrótce ma się zmienić. Jeden z planów zakłada, że w latach 2012-2014 sponsor umorzy pożyczki (4 mln zł rocznie) i potężny dług zniknie. Jeśli tak się stanie, to jedynym kłopotem pozostanie 7 mln zł kredytu, który Górnik wziął wiosną 2010 roku z Noble Banku. Podobno jednak procent nie jest wysoki, a termin spłaty mija w 2013 roku.
Najważniejsze, że w Zabrzu, mimo istotnych wpływów, działacze zachowują wstrzemięźliwość w wydawaniu pieniędzy. Odpuścili temat Tadasa Labukasa, który chciał 200 tys. zł za podpis i 600 tys. zł rocznego kontraktu. Skreślony został też rozgrywający Jan Kozak, który rocznie chciał zarabiać 720 tys. zł. Z kolei negocjacje z Francuzem Alexandrem Noelem Mendy utknęły, kiedy zażądał on więcej niż 10 tys. euro miesięcznie. Udało się również rozwiązać problem wysokich wyjściówek - 8 tys. zł za mecz - Daniela Gołębiewskiego z Polonii Warszawa. Okazuje się, że Młynarczyk poważnie traktuje zapowiedź redukcji kosztów utrzymania drużyny o 25 proc. Jest duża szansa, że do końca roku zadłużenie Górnika spadnie do 20 mln zł.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online