Nawałka: Trzeba skreślić numerki

- Wiele osób myli pojęcia. Stawianie na młodzież nie oznacza bezmyślnego wpuszczania nastolatków - mówi trener Górnika Zabrze Adam Nawałka.
W sobotę zabrzanie wrócili ze zgrupowania w Zakopanem, a już jutro wyjeżdżają na kolejne - tym razem na Słowenię. Szybkiemu tempu przygotowań nie ma się jednak co dziwić. Liga zbliża się wielkimi krokami, a przed Adamem Nawałką trudne zadanie zbudowania w dużym stopniu nowej drużyny. Inna sprawa, że dziś trener Górnika nadal nie wie jeszcze, na jakim dokładnie materiale przyjdzie mu pracować...

- Co dał zespołowi wyjazd do Zakopanego? - zagadnęliśmy Nawałkę.
- Bardzo dużo. Wyjechaliśmy stamtąd, będąc już na lepszym poziomie i motorycznym, i taktycznym. Co ważne, nie zawiodłem się na naszych sparingpartnerach (byli nimi Kolejarz Stróże, MSK Żilina i MFK Rużomberok - przyp. red.). W ogóle mieliśmy w Zakopanem bardzo dobre warunki, zarówno jeśli chodzi o boiska, jak i odnowę biologiczną. To ważne, zwłaszcza w tym okresie. Kiedy trenuje się trzy razy dziennie, basen czy sauna są naprawdę nieocenione, świetnie wpływają na regenerację sił. Jestem zadowolony również z podejścia zawodników. Mimo że pracowaliśmy bardzo ciężko, nikt nie marudził. Ba, widziałem u nich dużą satysfakcję. To dobra podbudowa pod mocny zespół.

- Na razie jest to na pewno zespół zmieniony. A propos zmian... Wygląda na to, że spośród nowych zawodników najbliżej wyjściowej jedenastki są Daniel Gołębiewski i Paul Thomik.
- Dziś jest zdecydowanie za wcześnie, by przesądzać już, czy będą graczami pierwszego składu, choć oczywiście chciałbym, żeby swoimi umiejętnościami mnie do tego przekonali.

- Wielu plac gry rezerwuje też dla Pawła Olkowskiego...
- Już po kilku dniach współpracy z Pawłem widzę, że to stuprocentowy profesjonalista. Jest w pełni skoncentrowany tak podczas treningów, jak i zajęć teoretycznych. Ma warunki do tego, by stać się zawodnikiem z najwyższej półki.

- To samo powie pan o Arkadiuszu Miliku i Wojciechu Królu?
- Od Pawła różni ich to, że do tej pory grali tylko w rozgrywkach juniorskich. Potrzebują czasu, żeby przystosować się do wymogów, jakie stawia seniorska piłka. Nie zmienia to oczywiście faktu, że bardzo na nich liczę.

- W ogóle Górnik w nowym sezonie może być bardzo „młody".
- W tym miejscu chcę podkreślić, że wiele osób myli pojęcia. Stawianie na młodzież nie oznacza bezmyślnego wpuszczania nastolatków. Muszą być spełnione pewne warunki: zespół ma stabilną pozycję w lidze, a taki młody chłopak prezentuje odpowiedni poziom. Wpuszczając młokosa w momencie, kiedy drużynie nie idzie, można tylko zrobić mu krzywdę - mam na myśli presją, z jaką musiałby się zmierzyć - nie mówiąc już nawet o sytuacji, kiedy chłopak gra, chociaż nie ma jeszcze wystarczających umiejętności. Swoją przydatność musi przede wszystkim potwierdzać na treningach. Pamiętajmy, że już w poprzednim sezonie zadebiutowało u nas czterech młodych zawodników: Michał Jonczyk, Rafał Pietrzak, Maciej Mańka i Szymon Sobczak. Teraz tylko od nich zależy, czy będą dostawać kolejne szanse. To tak jak z wygraną w totolotka. Żeby stała się ona faktem, trzeba najpierw skreślić numerki. W piłce zaś - żeby dostać szansę - trzeba pokazać się najpierw na treningach i w grach kontrolnych.

- Pan postawiłby dziś pieniądze na to, jaką pozycję Górnik zajmie na finiszu nowego sezonu?
- Nie chcę bawić się w prorokowanie. Celem, jaki postawił przed nami zarząd klubu, jest 8-10 miejsce.

- Gdyby brać pod uwagę tylko lokatę, na jakiej drużyna skończyła poprzednie rozgrywki, o realizację tych planów nie powinno być specjalnie trudno.
- Ten, kto myśli, że skoro zajęliśmy ostatnio szóste miejsce, to o następny sezon możemy być spokojni, jest w błędzie. Musimy zachować maksymalną czujność, ale także cierpliwość. Wiele osób popada bowiem w skrajności. Kiedy wygrywamy, mówią, że idziemy na mistrza, a kiedy zdarzy się porażka, widzą nas już w I lidze. Ja patrzę na to, co dzieje się w zespołem dzisiaj, ale również na to, co będzie jutro. Wiem, czego chcę i jak to osiągnąć. Zdaję sobie sprawę, że musimy być świetnie przygotowani pod względem motorycznym, żeby nadrobić pewne braki w innych elementach. Cały czas liczę też na wzmocnienia.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online