Shriki: Górnik to wielki klub

- Polska liga cieszy się u nas dobrą reputacją. Na moim transferze się nie skończy. Mają tutaj trafić kolejni piłkarze z mojego kraju - podkreśla Idan Shriki, nowy zawodnik Górnika.
Ofensywnie grający piłkarz z Izraela jest już po pierwszym treningu ze swoją nową drużyną. Z aklimatyzacją i wejściem do drużyny nie będzie problemu. Mówiący po angielsku zawodnik już znalazł dobrego kolegę w zespole w osobie Daniela Gołębiewskiego, z którym może się swobodnie porozumieć.  Ten na „dzień dobry" starał się przekonać piłkarza z Izraela, oczywiście w formie żartu, że za każdy wywiad w Polsce zawodnik dostaje... 100 euro.

- Jak to się stało, że trafił pan do polskiej ligi? - pytamy 30-letniego zawodnika.
- Skończyłc mi się kontrakt z moim obecnym klubem, FC Ashdod, a mój menedżer przedstawił mi ofertę z Górnika. Poszukałem informacji o tym klubie, przyjechałem do Polski i podpisałem umowę. Czy były jeszcze jakieś inne oferty? Tak. Z klubów z Izraela, ale zdecydowałem się na grę za granicą.

- Dla kibiców w naszym kraju jest pan na razie anonimową postacią. Proszę powiedzieć coś o sobie.
- Jestem wychowankiem FC Ashdod. To tam zaczynałem swoją karierę. Dużo zawdzięczam temu klubowi i życzę mu jak najlepiej. Najczęściej grałem jako cofnięty napastnik. Mogę też występować w pomocy czy na skrzydle. Na swoim koncie mam też występy w zespole Maccabi Yavne. W jednym sezonie zdobyłem tam 26 goli i byłem królem strzelców rozgrywek.

- Co pan wie o Górniku?
- Wiem, że to klub z wielkimi tradycjami, który najczęściej zdobywał mistrzostwo Polski. To cudownie, że przyjdzie mi tutaj grać. Już zresztą widzę, że wszystko jest tu profesjonalnie poukładane.

- Przecież jest pan dopiero po pierwszym treningu...
- Ale widzę, jakie wszyscy mają podejście. Widać, że to dobry zespół. Ja postaram się pomóc, tak, żeby w nowym sezonie Górnik walczył o czołowe miejsce w lidze.

- Do polskiej ekstraklasy trafia coraz więcej piłkarzy z Izraela. Oprócz pana jest przecież dwójka zawodników w Wiśle: Melikson i Biton. Skąd taki trend?
- Polska liga cieszy się u nas dobrą reputacją. Na moim transferze się nie skończy. Mają tutaj trafić kolejni piłkarze z mojego kraju. Ja nie miałem jeszcze okazji do rozmów z Meliksonem czy Bitonem, ale na pewno będzie do tego okazja.

- Dołączy do pana rodzina?
- Na razie przed nami wyjazd na zgrupowanie na Słowenię. Na wszystkie inne organizacyjne sprawy przyjdzie czas później. Po przyjeździe z obozu mam dostać dwa dni wolnego, żeby wyjechać do domu i sprowadzić ze sobą najbliższych.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online