Bemben: Pod płot zawsze podejdę

- Czytaliśmy, jak gazety zwalniają trenera, ale... jestem w tym biznesie już na tyle długo, że nauczyłem się nie wierzyć we wszystko, co czytam - mówi Michał Bemben obrońca Górnika Zabrze.
W szatni Górnika Zabrze wraca się jeszcze do Wielkich Derbów Śląska? - zagadnęliśmy Michała Bembna, jednego z liderów zabrzańskiej jedenastki.
- Ta porażka siedziała w naszych głowach jeszcze przez dwa-trzy dni. Człowiek wchodził do szatni i widział, że zespół jest załamany. Teraz już się zresetowaliśmy. Stało się, czasu niestety nie cofniemy, dlatego myślimy już tylko o Jagiellonii.

- Dzisiaj zobaczymy inny, lepszy Górnik?
Michał Bemben: - Mam nadzieję. Ale żeby tak było, musimy grać przez 90 minut, a nie tylko jedną połowę...

- Dlaczego w spotkaniu z Ruchem było inaczej?
Michał Bemben: - Gdybym wiedział, to nacisnąłbym guzik i byłoby po problemie. Można by siedzieć nad tym tematem trzy dni i wymyślać różne teorie...

- Ta, którą słychać najczęściej, głosi, że drużyna po prostu nie wytrzymuje kondycyjnie.
Michał Bemben: - Z tym na pewno się nie zgodzę. Zresztą, proszę tylko spojrzeć... Z Polonią Warszawa do przerwy nie graliśmy nic, a później ruszyliśmy i udało się wyrównać. Słabemu fizycznie zespołowi to by się nie powiodło.

- A jak dziś Górnik wygląda pod kątem mentalnym? Po przegranych w tak fatalnym stylu derbach zespół mógł na tym polu podupaść...
Michał Bemben: - Mógł, ale nic takiego się nie dzieje. Mamy mocne charaktery, dlatego podnosimy głowy w górę i walczymy.

- Cały czas pod wodzą Adama Nawałki, choć przez kilka dni media prognozowały co innego. Można powiedzieć, że szatnia stanęła murem za trenerem?
Michał Bemben: - Szatni nikt o zdanie nie pytał, ale żaden z nas nie zakładał, że trener odejdzie. Owszem, czytaliśmy, jak gazety zwalniają trenera, ale... jestem w tym biznesie już na tyle długo, że nauczyłem się nie wierzyć we wszystko, co czytam.

- Sporo pisało się też o tym, że kiedy schodził pan z boiska, ręki sobie z trenerem nie podał...
Michał Bemben: - Widziałem, że trener jest zajęty rozmową z innymi członkami sztabu szkoleniowego, a nie chciałem im przerywać. Usiadłem więc na ławce, a trener - gdy skończył już rozmowę - podszedł do mnie i podziękował za grę. Proszę mi wierzyć, nie ma sensu doszukiwać się tu jakichś konfliktów.

- Konfliktu nie ma też na linii klub - kibice, ale - co sympatycy klubu przekazali podczas środowego spotkania - zorganizowanego dopingu na Roosevelta jak nie było, tak nie będzie.
Michał Bemben: - Oczywiście chcielibyśmy czuć ze strony trybun większe wsparcie, ale zdaję sobie też sprawę, że karanie fanów za takie sprawy jak stanie w nieodpowiednim miejscu to największa głupota. Nie wiem, jak można było coś takiego wymyślić. Kibic jest kibicem i ma swoje prawa.

- Potrafi pan sobie wyobrazić, że do takiej sytuacji dochodzi w Niemczech?
Michał Bemben: - Nigdy w życiu. Tam kibice stoją, gdzie chcą i nikt im w dopingowaniu swojego zespołu nie przeszkadza.

- Wróćmy do spotkania z fanami...
Michał Bemben: - Obie strony przedstawiły swoje zdanie. Widać było po kibicach, że są rozżaleni tym, jak ostatnio nam idzie, ale ja się im w ogóle nie dziwię. Nie jest przecież łatwo patrzeć, jak ukochany klub przegrywa. Oni są z klubem, płacą za bilety, więc mają prawo wymagać. Ja z kolei odpowiedzialności się nie boję, dlatego zawsze mogę podejść pod płot i porozmawiać.

- Uczestniczył pan już wcześniej w takich rozmowach?
Michał Bemben: - Tak, kiedy grałem jeszcze w Rot-Weiss Essen. Wtedy wszystko odbyło się jednak na boisku treningowym.

- Czyli to nie było umówione spotkanie?
Michał Bemben: - Dokładnie tak. Mimo to, przebiegło spokojnie. Każdy powiedział, co mu na sercu leży...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online