Fakt: Górnik załatwił Jagę

Na stadion w Zabrzu warto było przyjść na ostatnie 10 minut. W tym czasie Górnik strzelił dwa gole i pokonał Jagiellonię 2:0.
W pierwszej połowie piłkarze Górnika oddali kilka strzałów na bramkę. Jagiellonia odpowiedziała akcją Cetkovicia. Tempo meczu stało się bardzo szybkie. Jednak im dalej w mecz, tym piłkarze Jagiellonii skupiali się bardziej na defensywie i utrzymaniu czystego konta. 
W końcówce meczu ataki Górnika zakończyły się golem dla podopiecznych Nawałki, którego przed zwolnieniem obroniła prezydent Zabrza. Jeszcze zabrzanie nie skończyli cieszyć się z gola Nakoulma, kiedy padła druga bramka. Po błędzie defensywy i bramkarza z piłką do bramki wjechał Gołębiewski.
Dwa ciosy Górnika w końcówce meczu powaliły Jagę. (Fakt)

Super Express: Premia za konsekwencję
Już chwilę po rozpoczęciu taktyka obu drużyn była jasna. Górnik szturmował, Jagiellonia swoją wypróbowaną metodą czekała na okazję i gola Frankowskiego. Taktyka gospodarzy realizowana była z desperackim uporem, ataki dochodziły pod bramkę Jagi i tam... marnie kończyły, bo zawodnicy Górnika pudłowali straszliwie.
Przewaga zabrzan rosła, goście bronili się konsekwentnie, a Frankowskiego jakby na boisku nie było, tak czujnie pilnowali go Pazdan z Danchem. I kiedy wydawało się, że wszystko skończy się remisem, dośrodkowanie z rogu spadło na głowę Nakoulmy i Górnik objął prowadzenie. Jagiellonia rzuciła się do odrabiania strat i zaraz straciła drugą bramkę. Gołębiewski piersią wepchnął piłkę do siatki.
Górnik po raz pierwszy od sierpnia wygrał mecz. Spryciarzom z Białegostoku tym razem nie udało się tanim kosztem powiększyć punktowego dorobku. (Super Express)

Gazeta Wyborcza: Nowi strzelają - Górnik wygrywa 2:0 z Jagą!
Zabrzanie przełamali passę sześciu meczów zwycięstwa. Bohaterem Górnika Prejuce Nakoulma i Daniel Gołębiewski.
Gospodarze posiadali inicjatywę przez cały mecz, ale nie potrafili zdobyć bramki. W pierwszej połowie najlepszą okazję do strzelenia gola miał Nakoulma, ale nie dał rady pokonać Tomasza Ptaka w sytuacji sam na sam. Kolejną idealną okazję górnicy wypracowali dopiero po przerwie. Strzelający z kilku metrów Adam Danch (kapitan zespołu pod nieobecność Adama Banasia) trafił w spojenie słupka i poprzeczki.
Bliski zdobycia gola był też inny defensor Michał Pazdan, ale z kolei jego uderzenie zdołał zatrzymać bramkarz Jagi Tomasz Ptak.
Kluczowa akcja meczu miała miejsce w 81. min. Po wrzutce Michała Bembna, gola pięknym uderzeniem szczupakiem zdobył Nakoulma. To już czwarta bramka zawodnika z Burkina Faso w tym sezonie. W końcówce gości dobił Daniel Gołębiewski, który wykorzystał nieporozumienie Andriusa Skerli i Ptaka. (Gazeta Wyborcza)



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online