Forum
 

Sport: Na kłopoty Nakoulma

Górnik po dwóch miesiącach wygrał ligowy mecz. Zasłużenie, będąc przez całe spotkanie lepszy od Jagiellonii.
Prejuce Nakoulma trafił do Zabrza niemal w ostatnich godzinach "okienka" transferowego. Piłkarz z Burkina Faso został do Górnika wypożyczony z Łęcznej do czerwca przyszłego roku. Od jego pierwszego pojawienia się na boisku robił na nim różnicę, a paradoks polegał na tym, że choć Nakoulma grał dobrą piłkę, Górnik od jego debiutu nie wygrał w lidze meczu. Do wczoraj, w czym udział Nakoulmy był ogromny.

Banaś na ławce
Kiedy schodził z boiska, żegnały go owacje na stojąco. Nakoulma w 81. minucie wykończył "szczupakiem" dośrodkowanie Michała Bembna i Górnik objął prowadzenie. Widząc, jak w Zabrzu prezentowała się wczoraj Jagiellonia, można było założyć, że jest to gol na wagę wygranej. - Nie mieliśmy wiele do powiedzenia, kompletnie nam ten mecz nie wyszedł - mówił po spotkaniu Tomasz Frankowski, który wyszedł na boisko w podstawowej jedenastce i niemal przez 90 minut czekał na tę jedną piłkę, która może zmienić losy meczu na korzyść gości. Nie doczekał się.
Po meczu z Ruchem rewolucji w Górniku nie było, choć za pewną niespodziankę można było uznać brak w wyjściowej jedenastce Adama Banasia. Już podczas czwartkowego treningu Banaś założył żółtą koszulkę, co nie pozostawiało wątpliwości - na boisko od pierwszej minuty nie wyjdzie. Górnik zaczął nerwowo, ale od pierwszej minuty nie pozostawił wątpliwości, że chce ten mecz wygrać. Sporo było niedokładności, trudno było zabrzanom stworzyć klarowną sytuację pod bramką Tomasza Ptaka, ale gra toczyła się generalnie na połowie gości, ze wskazaniem miejsca, w którym w danym momencie był... Nakoulma. - Widać, że szukają go na boisku. Zwykle piłka grana jest do niego - mówił w przerwie Jan Urban, trener Zagłębia Lubin, który pojawił się wczoraj w Zabrzu na obserwacji. Lubin za miesiąc zagra w Zabrzu.

Jedyny celny
Niemal każda akcja Górnika, która "pachniała" golem była przeprowadzona przez Nakoulmę. Szukali go na boisku wszyscy piłkarze z Zabrza, stąd gra była prowadzona praktycznie tylko lewą stroną. Na prawej po raz kolejny został ustawiony Mariusz Przybylski. W 10. minucie strzał Nakoulmy został zablokowany przez defensywę "Jagi". Dobitka Mączyńskiego minęła słupek. Trzy minuty później po akcji Kwieka jeszcze raz strzelał Nakoulma. Po chwili goście wyprowadzili kontrę, celny strzał na bramkę Łukasza Skorupskiego oddał Norambuena. Sygnał, że mecz będzie wyrównany? Nie. To był jedyny celny strzał gości na stadionie w Zabrzu.
Górnik powinien objąć prowadzenie w 24. minucie. Nakoulma dostał bardzo dobre, prostopadłe podanie od Kwieka. Był sam na sam z Ptakiem, ale strzelił obok słupka. Kilkadziesiąt sekund później z woleja strzelał Mączyński. Był to okres zdecydowanej przewagi zabrzan, a goście odpowiedzieli tylko ładnym, ale niecelnym strzałem Pejovicia z rzutu wolnego.

Klatką piersiową...
Pierwsza połowa zdecydowanie ze wskazaniem na zabrzan i na trybunach dominowało pytanie - czy w drugiej będzie jak tydzień wcześniej z Ruchem, kiedy rywal zdominował zabrzan. Nie było takiej możliwości. Górnik nadal przeważał, a Jagiellonia nawet nie udawała, że chce na boisku przejąć inicjatywę, sporadycznie wyprowadzając kontry. Goście mieli kłopot z dłuższym utrzymaniem się przy piłce, w czym spora zasługa walczących agresywnie o każdą piłkę zabrzan. W 55. minucie po akcji Nakoulmy z Kwiekiem w poprzeczkę bramki gości trafił Adam Danch. Kolejne dwie okazje do strzelenia gola miał inny środkowy obrońca, Michał Pazdan. Najpierw strzelał z 7 metrów po dośrodkowaniu Magiery (Ptak obronił), a dwie minuty później uderzał piłkę niecelnie głową. Bramki nie padały ale konsekwentna gra zabrzan w końcu przyniosła efekt. Drugi gol "dobił" gości, a padł w nieco kuriozalnych okolicznościach. Po centrze Magiery mógł paść gol samobójczy, jednak Ptak ekwilibrystycznie wybił piłkę... nabijając klatkę piersiową Gołębiewskiego. Było 2:0 i "po meczu". Górnik odetchnął, a Jagiellonia o tym spotkaniu będzie chciała bardzo szybko zapomnieć.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online