Sport: Przesądzone rozstanie

Tomasz Młynarczyk ma dziś zrezygnować z posady prezesa zarządu Górnika. Zastąpi go Artur Jankowski.
To już praktycznie przesądzone. Na Roosevelta dojdzie do kolejnej zmiany prezesa zarządu. Trzeciej w ciągu ostatniego 1,5 roku. Tym razem urzędujący prezes nie zostanie jednak odwołany, tylko sam zrezygnuje ze stanowiska. 

Nie do pogodzenia
- Nie jest tak, że właściciel jest niezadowolony z pracy Tomasza Młynarczyka. Jeżeli wyrazi chęć pozostania na stanowisku prezesa, to o żadnej zmianie nie będzie mowy. Musimy jednak być przygotowani na każdy scenariusz. Gdyby do rozstania doszło, to wierzę, że Tomasz Młynarczyk wciąż będzie blisko klubu. Bardzo takich ludzi potrzebujemy - mówi wiceprezydent Zabrza, Krzysztof Lewandowski.
Rzecz w tym, że Tomasz Młynarczyk chce zrezygnować z pełnionej funkcji. Mówił o tym już kilkakrotnie, wskazując na problem połączenia funkcji w klubie z prowadzoną przez niego kancelarią prawną, z czego na pewno nie zrezygnuje. Z informacji wynika, że Młynarczyk rozważał odejście już na początku września, kiedy w dużym stopniu za jego sprawą Górnik ostatecznie dostał licencję na grę w ekstraklasie w trwającym sezonie i zamknięte zostało "okienko" transferowe.
Ostatecznie na stanowisku pozostał mówiąc: - Nie jest dobrze, kiedy dochodzi do zmiany na tym stanowisku w środku gorącego okresu. Jeden człowiek powinien zacząć oraz skończyć sprawy licencyjne i transferowe.
To może tłumaczyć, dlaczego chce zrezygnować właśnie teraz, a nie - na przykład - z końcem roku. Młynarczyk został prezesem w kwietniu, kiedy Górnik szykował dokumentację w celu dostania licencji. W klubie praktycznie wszyscy podkreślają, że bez jego prawniczej wiedzy, i wykonanej pracy, klub mógł tej licencji nie dostać.
Nie jest tajemnicą, że Tomasz Młynarczyk jest gorącym zwolennikiem gry Górnika na stadionie w Gliwicach. Sam zresztą jest zabrzaninem, który od kilku lat mieszka w sąsiednim mieście. Prezes był też skłonny po przegranych derbach z Ruchem rozstać się z trenerem Adamem Nawałką. Rzecz w tym, że Górnik jest klubem należącym do miasta i strategiczne decyzje zapadają w urzędzie miasta, a nie na Roosevelta. A władze Zabrza w obu sprawach mają na dziś odmienne zdanie niż żegnający się z posadą prezes. Czy to "pomogło" prezesowi podjąć taką a nie inną decyzję? Można się tylko domyślić.

Były podopieczny Płoskonia
Teraz prawnika na stanowisku prezesa ma zmienić człowiek przez lata związany z mediami i marketingiem. Artur Jankowski - kandydat na prezesa Górnika - przez lata pracował w Radiu Flash, gdzie był podwładnym ówczesnego prezesa Górnika, Stanisława Płoskonia. Był też związany z Agorą oraz "Sportem", gdzie kilka lat temu pełnił funkcję szefa marketingu i reklamy. Artur Jankowski ostatnio pojawił się na dwóch meczach ligowych Górnika, co potwierdzało słowa Tomasza Młynarczyka sprzed kilkunastu dni. - Z tego, co wiem, miasto ma już człowieka, który ewentualnie by mnie zastąpił.
Jeżeli dziś Tomasz Młynarczyk złoży rezygnację, to właśnie Artur Jankowski zostanie zaproponowany jako jego następca. - Decydujący głos będzie należał do rady nadzorczej - dodaje wiceprezydent Lewandowski. Kto podsunął pomysł zatrudnienia Artura Jankowskiego? Rozmawiano z kilkoma kandydatami, a Jankowskiego polecał między innymi Aleksander Ćwik, prezes firmy "Budus", akcjonariusza spółki.

Jeden trener - czterech prezesów
W żadnym klubie nie dochodzi do tylu zmian prezesów, co w Zabrzu. Tylko za kadencji Adama Nawałki, który trenerem zabrzan jest niespełna dwa lata, Jankowski byłby czwartym prezesem. Nawałkę zatrudniał Jędrzej Jędrych, po nim był Łukasz Mazur, jest Młynarczyk i pewnie będzie Jankowski. Inna rzecz, że prezesi w Zabrzu - a tak naprawdę we wszystkich klubach, gdzie właścicielem jest miasto - nie mają takiego wpływu na kształtowanie rzeczywistości, jak tam, gdzie jest jeden, prywatny właściciel.
Czy tak będzie w Zabrzu? Jeszcze kilka miesięcy temu prezydent miasta, Małgorzata Mańka-Szulik, wykluczała oddanie pakietu większościowego innemu podmiotowi. Dziś takiej opcji już się nie wyklucza, a można przypuszczać, że im bliżej otwarcia nowego stadionu, tym propozycji wykupienia udziałów będzie więcej. Ponoć jakieś już się pojawiają, choć... - Są, wstępne pytania, ale na razie bez konkretów, byśmy mogli powiedzieć, że siadamy do rozmów - kończy prezydent Lewandowski.
Odnotujmy też, że dojdzie dziś do zmiany w radzie nadzorczej, w której ostatecznie znajdzie się sześć osób. Dwa miejsca "oddaje" Allianz Polska. Były właściciel zachowa wciąż dwa głosy, w tym prezesa rady nadzorczej, którym ma być Michael Mueller. Trzy głosy będzie miało miasto (Tadeusz Dębicki - prezes spółki stadion, Zdzisław Iwański i Jędrzej Jędrych), a szóstą osobą będzie wspomniany Aleksander Ćwik.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online