Jelić przyjdzie w styczniu?

Być może zimą Górnik Zabrze sprowadzi z Mariboru Dragana Jelicia. O ile nie będzie musiał za piłkarza płacić kwoty odstępnego.
Czy Dragan Jelić przekonał do siebie trenera Adama Nawałkę i działaczy zabrzańskiego Górnika? Wszystko wskazuje na to, że tak. Słoweniec w sparingowej grze z Podbeskidziem Bielsko-Biała zostawił po sobie bardzo pozytywne wrażenie. 25-letni napastnik zaliczył dwie asysty - przy golach Nakoulmy i Jonczyka.

Czy puszczą za darmo?
Sam też miał trzy okazje do zmiany rezultatu. Można Jelicia ganić za brak skuteczności, ale łatwość z jaką dochodził do sytuacji bramkowych musiała się podobać. Dodajmy, że nim Jelić zagrał w piątkowym meczu, wystąpił w wewnętrznej gierce Górnika i tam trafił do siatki, pokonując Łukasza Skorupskiego.
Słoweniec po meczu wracał do Mariboru, z którym związany jest do czerwca kontraktem. W Zabrzu usłyszeliśmy, że być może temat jego zatrudnienia na Roosevelta wróci w czasie przerwy zimowej. - Piłkarz wypadł pozytywnie, w zimowym okienku transferowym być może podejmiemy rozmowy – powiedział nam Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika. Wiele będzie zależało od tego, czy Maribor puściłby Jelicia za darmo na pół roku przed wygaśnięciem jego umowy z klubem. Zabrzan w obecnej sytuacji raczej nie stać na transfery gotówkowe, a jednym z zadań, przed jakimi stanął nowy prezes Artur Jankowski, jest zredukowanie kadry Górnika.
Inna rzecz, że w klubie jest problem z piłkarzami odpowiadającymi za zdobywanie goli.

Możliwe roszady
Zdecydowanie najlepszy jest Prejuce Nakoulma, który, choć zagrał w połowie meczów, ma na koncie cztery gole. Niewiele bramek strzelają Tomasz Zahorski i Daniel Gołębiewski, jeszcze nie wpisał się na listę strzelców 17-letni Arkadiusz Milik. Nie wiadomo zresztą, czy dwaj pierwsi zostaną w Zabrzu. Kontrakt Zahorskiego z Górnikiem kończy się w czerwcu i nie można wykluczyć, że gdyby teraz pojawiła się propozycja z innego klubu, Górnik rozstałby się z piłkarzem już po zakończeniu rundy jesiennej.
Gołębiewski z kolei może wróci do Polonii Warszawa, skąd został do Zabrza wypożyczony latem. Gdyby faktycznie do takich zmian doszło, wtedy wzmocnienie siły ataku byłoby konieczne, a warto pamiętać, że w każdej chwili z Izraela może wrócić do Zabrza strzelający tam regularnie bramki Idan Shriki. O ile oczywiście takie będzie życzenie trenera Adama Nawałki, który latem nie przekonał się do piłkarza.

Gol szczególny
Trudno też nie wspomnieć o autorze gola, który sprawił całej zabrzańskiej ekipie mnóstwo radości. Michał Jonczyk z powodu bardzo poważnej kontuzji praktycznie ponad rok był poza kadrą Górnika. I o ile w rundzie jesiennej trudno oczekiwać już cudów, to zabrzanie wiążą wielkie nadzieje z Jonczykiem wiosną, do której powinien przystąpić po przepracowaniu okresu przygotowawczego. Jonczyk trafił do Zabrza półtora roku temu w wieku osiemnastu lat, ale z powodów zdrowotnych grał niewiele i kibicom zapadł w pamięci przede wszystkim z meczu przeciwko Polonii Bytom. Strzelił wtedy debiutancką bramkę w ekstraklasie i doznał kontuzji, po której na boisko już nie wrócił.
- To oczywiste, że wciąż na niego bardzo liczymy. To jeden z najbardziej uzdolnionych piłkarzy w swoim roczniku w lidze. Mamy nadzieję, że problemy zdrowotne już za nim i niebawem pokaże swój potencjał – mówi Andrzej Orzeszek, dyrektor sportowy Górnika.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2022 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]