Forum
 

Nakoulma? Minimum 2,5 miliona euro!

Wczorajszy dzień zakończył się kilkoma istotnymi zmianami personalnymi w Górniku Zabrze. Andrzej Orzeszek nie jest już dyrektorem sportowym klubu z Roosevelta, a Stanisław Oślizło rzecznikiem prasowym klubu. 

» Trudny dzień?
Artur Jankowski, prezes Górnika: - To był dzień konkretnych decyzji, ale - umówmy się - najważniejsze z nich zapadły już wcześniej i zainteresowani o nich wiedzieli. Nie wyobrażam sobie decyzji, że taka ikona klubu, jak pan Stanisław Oślizło dowiaduje się o zmianie swojej roli w klubie z mediów. Pierwszy dowiedział się o tym ode mnie.

» Jeden z pana poprzedników - prezes Łukasz Mazur - mówi, ze tak się nie robi.
- Pan Stanisław to jedna z największych gwiazd klubu, z czym nawet nie próbuję polemizować. Jego warunki finansowe w klubie się nie zmieniły. Nie chcemy jednak, by tak wielka postać Górnika była formalnie rzecznikiem prasowym klubu, bo za tym kryje się codzienna, wielogodzinna praca. Dlatego rzecznikiem będzie pan Jerzy Micha, a pan Stanisław zostaje doradcą Górnika. Z czego jesteśmy dumni, bo takich osób w polskim futbolu jest dziś niewiele.

» Nie macie już dyrektora sportowego.
- Powiedziałbym, że tę funkcję... zawieszamy. Na ten moment uważam, że jest to obciążenie kosztów. Andrzej Orzeszek to jedna z tych osób, które zawsze będą kojarzone z Górnikiem i mogą dla klubu zrobić wiele pozytywnego. Pytanie, czy pełniąc funkcję dyrektora sportowego? Chcemy, by Górnik miał Akademię Piłkarską z prawdziwego zdarzenia i tam potrzebujemy "ludzi Górnika". Orzeszek jest idealnym kandydatem do tej roli.

» Jak nie Orzeszek, to kto?
- Tematy transferowe będzie miał "pod sobą" Krzysztof Maj. Oczywiście istotna jest rola trenera Nawałki, bo to on odpowiada za pierwszą drużynę. Wiem, że pierwsze personalne mogą boleć, ale jestem przekonany, że wszystko dzieje się dla dobra klubu. Kończymy z pewną fikcją i tym, co czasami jest zaletą, ale najczęściej okazuje się problemem. Czyli... wszyscy robią wszystko. Dziś role są rozpisane bardzo konkretnie.

» Górnik 30000? Był taki projekt.
- Dziękuję panu Jarkowi Kuci, który prowadził Projekt "Górnik Zabrze 30000" za czas poświęcony klubowi. Jestem pewien, że wrócimy do wspomnianego projektu. Dziś tyle na ten temat. Mamy za to Tomasza Heryszka. On swoje obowiązki w Górniku obejmie 1 grudnia. Pan Heryszek jest menedżerem i ekonomistą, od kilkunastu lat związanym z marketingiem, mediami i sprzedażą. Ponadto jest wykładowcą akademickim. Ma tytuł doktora nauk ekonomicznych, a w swoim dorobku wiele publikacji z dziedzin marketingu, zarządzania i finansów. Dla nas najważniejsze jest jednak to, co jego doświadczenie przyniesie Górnikowi.

» Któraś z tych decyzji była "trudniejsza" niż pozostałe?
- Z jednej strony każda jest trudna, ale z drugiej... Z każdą osobą rozmawiałem, każdej przedstawiłem swoje argumenty i każdą z tych osób bardzo szanuję. Górnik nie może jednak żyć ponad stan, koszty utrzymania klubu nie mogę być o ponad 30 procent wyższe niż budżet.

» Ile pan "zaoszczędził"?
- Około czterech procent w rocznym budżecie.

» Dużo? Mało?
- To oczywiście rzecz względna. Z tego co widzę, koszty klubu maksymalnie można ograniczyć o 10 procent. Czyli pewna rezerwa jeszcze jest.

» W administracji?
- Teraz już raczej w kadrze pierwszej drużyny. Pomysł z Akademią Piłkarską jest absolutnie realny, choć wiąże się z wygospodarowaniem miliona złotych, jeżeli ma to mieć ręce i nogi. Dla mnie ważne jest, że chętni w zainwestowanie w ten projekt są - to wiedziałem, a miniony miesiąc mnie w tym utwierdził - Górnik swoją popularnością daleko wychodzi poza Zabrze. Jestem przekonany, że dając rodzicom i dzieciakom szansę rozwoju, możemy przyciągnąć do Górnika dziesiątki młodych ludzi ze Śląska. I nie tylko.

» Po trzech tygodniach o co pan jest mądrzejszy?
- Wiedziałem, że będzie trudno, ale też zdawałem sobie sprawę, jaka jest "siła" Górnika. I wszystko się potwierdziło. Są duże problemy finansowe i ogromne zapotrzebowanie na sukces.

» Trzy tygodnie temu mało pan mówił o ewentualnej przeprowadzce z Zabrza.
- Dziś zdanie mam już wyrobione. Górnik powinien grać na porządnym stadionie, bo jest klubem, który praktycznie wszędzie gwarantuje frekwencję sięgającą 10000 ludzi.

» Władza chce grać w Zabrzu.
- Nie chcę stawać między młotem a kowadłem. Decyzję podejmie właściciel klubu i ja ją uszanuję. Jednak będę nakłaniał, a na pewno przekonywał panią prezydent, by Górnik grał poza Zabrzem. W tym czasie niech trwa budowa, która toczy się szybciej niż zakładaliśmy. Fani Górnika w pełni wypełnią każdy stadion, który na Śląsku byłby do naszej dyspozycji. To ogromny kapitał.

» Na razie... milczący.
- Do niedzieli. Doping na stadion wraca. Czy to moja zasługa? Moja cegiełka. Podobnie jak osiągane przez Górnik wyniki. Na ten produkt, naprawdę coraz lepszej jakości, pracowali także moi poprzednicy.

» Ostatnie punkty trochę kosztują...
- Trochę... Nie chcę komentować zmian w systemie premiowania. Myślę, że finansowo sobie z tym poradzimy.

» Trzy tygodnie temu mówił pan, że 20 punktów, to będzie dobry wynik. Jest?
- Jest, ale nie na tyle dobry, byśmy mieli spokojną zimę. Wygrana w Krakowie, to wartość dodana, ale wyobraźmy sobie nasz dorobek bez tego meczu? Bliżej dna. Zdobądźmy jeszcze cztery punkty. Wtedy powiem ok. Inni też nie chcą spadać.

» Ktoś zostanie, ktoś zimą odejdzie?
- O tym będziemy rozmawiać po dwóch ostatnich meczach. Dziś mogę mówić różne rzeczy, a przecież nie wiem, czy trener Nawałka nie dostanie zimą propozycji przeprowadzki. Na przykład do Krakowa. Jedno wiem - na pewno chciałbym jeszcze ograniczyć koszty utrzymania pierwszej drużyny.

» W niedzielę gracie z liderem.
- I stawiam na 2:1. W grze Górnika w ostatnich tygodniach nie ma przypadku. I mamy wartość dodaną, czyli Prejuce Nakoulmę.

» Do czerwca będzie w Zabrzu. Co potem?
- Nie wiem. Dziś nie jest go w stanie zatrzymać żadna defensywa i jeżeli nic się nie zmieni, to nie zatrzyma go żaden... zarząd. Chce grać w silnej, zachodniej lidze. Górnik to szanuje.

» Kiedy Nakoulma zaczął strzelać gole, spojrzał pan w jego kontrakt?
- Przychodząc wiedziałem, jaka jest jego treść.

» Pytanie jest proste. Za ile?
- Pół roku, to w piłce mnóstwo czasu, ale powiem tak - na dziś nie wyobrażam sobie, byśmy go oddali za mniej niż 2,5 miliona euro.

» Dużo.
- Tyle jest wart.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online