Forum
 

Wiosna bez Strąka?

Marcin Wodecki podpisał wczoraj dwuletni kontrakt z Górnikiem. Tymczasem jest szansa, że Paweł Strąk będzie wiosną piłkarzem Zawiszy.
Paweł Strąk dostał od Górnika zgodę na testy medyczne w Zawiszy Bydgoszcz. Przeszedł je wczoraj. Jeżeli wyniki będa satysfakcjonujące, to Strąk na poczatku stycznia zacznie treningi z drużyną beniaminka pierwszej ligi. 

Na razie na pół roku?
Dlaczego Zawisza? Właścicielem klubu od pół roku jest Radosław Osuch, od kilku lat menedżer Strąka. Już latem pojawiły się sygnały, że niechciany w Górniku piłkarz trafi do Bydgoszczy pod jego "skrzydła". Wtedy nic z tego nie wyszło. - Siedliśmy do stołu i zaczęliśmy rozmawiać. Myślę, że jest wola wszystkich stron, by ten maraton w końcu skończyć - mówi Krzysztof maj, dyrektor wykonawczy Górnika. Sprawa jest o tyle ciekawa, że w styczniu odbędzie się w PZPN sprawa o rozwiązanie kontraktu między Górnikiem i Strąkiem z winy klubu. Z kolei kilka tygodni temu zasądzono konieczność zapłacenia piłkarzowi sporych zaległości finansowych, sięgających kilkunastu miesięcy. Z informacji wynika, że piłkarz część tej kwoty już dostał, co otwarło drogę do podjęcia rozmów w sprawie wypożyczenia do Zawiszy. Kluby ustaliły już warunki finansowe, pozostaje tylko kwestia aktualnej dyspozycji sportowej Strąka. Zawisza chce, by piłkarz swoim doświadczeniem pomógł w walce o awans do ekstraklasy, dlatego na razie w rachubę wchodzi półroczne wypożyczenie. Kontrakt Strąka formalnie obowiązuje jeszcze dwa lata, ale klub liczy na to, że jeżeli zawodnik dobrze zagra w Bydgoszczy, to zostanie tam na dłużej.

Wracają z Cidrów
Górnik wznawia w nowym roku treningi 6 stycznia. Dziś nie ma gwarancji, że tego dnia pojawi się na zajęciach jakikolwiek nowy piłkarz. Nie licząc Bartosza Kopacza i Damiana Michalika. Górnik skorzystał z umowy, na podstawie której do końa roku mógł skrócić okres wypożyczenia zawodników do Ruchu Radzionków o pół roku. O powrocie Kopacza mówiło się już wcześniej. Tym bardziej, że wciąż bardzo prawdopodobne jest odejście z Zabrza Adama Banasia. Zagłębie Lubin ma dać zabrzanom ostateczną odpowiedź w sprawie "Banana" 5 stycznia. Dwa dni wcześniej wraca do klubu z urlopu trener Pavel Hapal i w dużej mierze od jego stanowiska będzie zależało, czy Banaś trafi do Lubina. Teraz, kiedy wiadomo, że nie zagra w Zagłębiu Rafał Grodzicki, szansa na transfer kapitana Górnika jest jeszcze większa, bo wzmocnienie środka defensywy, to absolutny priorytet lubinian.
Michalik wraca, bo w Ruchu Radzionków grał niewiele, a w Zabrzu doskonale pamiętają, że kilka miesięcy temu ten środkowy, ofensywny pomocnik był najlepszym piłkarzem finałowego turnieju mistrzostw Polski juniorów. Michalik leczył w Radzionkowie dwa razy kontuzję i rzadko pojawiał się na boisku.

Kwiek za granicę?
Nie skorzystał z takiego punkut Górnik w wypadku innych wypożyczony piłkarzy, co znaczy, że zimą nie wrócą do Zabrza tacy zawodnicy jak Zachara, Otwinowski, Świątek czy Idan Shriky, strzelec siedmiu goli jesienią w lidze izraelskiej. Zabrzanie zaproponowali klubowi FC Ashdod wykupienie piłkarza, ale odpowiedzi ze strony klubu nie ma. - Jest wypożyczony do czerwca, więc mamy trochę czasu. Jeżeli takiej woli nie będzie, to Shriky do nas wróci latem. Kontrakt będzie miał ważny jeszcze przez rok - dodaje Krzysztof Maj.
Wczoraj zgodnie z zapowiedzią, nową, dwuletnią umowę z Górnikiem podpisał Marcin Wodecki. Jej warunki zostały dogadane już kilka dni temu, więc złożenie podpisów było tylko formalnością. - Cieszę się, że wciąż będę grał w Zabrzu. Czuję się tutaj bardzo dobrze i zrobię wszystko, by wrócić do pierwszej jedenastki - twierdzi Wodecki. Klub rozmawiał też o nowym podpisie pod umową z Michałem Pazdanem. Wola zawodnika na dalszą grę w Zabrzu jest, ale jak w każdym wypadku pojawia się jedno pytanie - kiedy będą uregulowane zaległości i czy Górnik zacznie w końcu płacić w terminie. Tym, co skłania piłkarzy do pozostania w Zabrzu, jest przede wszystkim budowa nowego stadionu, który ma zostać oddany do użytku za piętnaście miesięcy. Jego otwarcia nie doczekają pewnie Tomasz Zahorski, Piotr Gierczak, Michal Gasparik czy Boris Pesković. Ta czwórka rozstanie się z Górnikiem najprawdopodobniej już w styczniu. Aleksander Kwiek? Ponoć ma ofertę z zagranicznego klubu. Jeżeli będzie dla zabrzan korzystna, wówczas i jego może wiosną zabraknąć na Roosevelta.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online