Forum
 

Wiceprezydent Zabrza: Pan Bóg jest zabrzaninem

- Wiele wskazuje na to, że w 2012 roku sportowa spółka będzie dokapitalizowana nie tylko z jednego źródła. Jako gmina prowadzimy rozmowy, coraz bardziej konkretne i zaawansowane - mówi wiceprezydent Zabrza, Krzysztof Lewandowski.
W 2011 roku gmina Zabrze ponownie została właścicielem większości udziałów w spółce Górnik Zabrze. Klub miał w ciągu 12 miesięcy trzech prezesów i... ma dziś nieco ponad 20 milionów długu. Z drugiej strony - pewnie utrzymał się w lidze, a miasto zaczęło realizację największej inwestycji ostatnich lat - budowę stadionu, którego trzy trybuny mają zostać oddane do użytku za 14 miesięcy. O perspektywach dla klubu na najbliższych 12 miesięcy rozmawiamy z wiceprezydentem Zabrza, Krzysztofem Lewandowskim.

Jaki to będzie rok dla Górnika Zabrze, czyli spółki, której - jako gmina - jesteście właścicielem?
- Nie ma sensu się oszukiwać. Trudny, ale na szczęście... ostatni tak trudny. Jestem przekonany, że za rok będziemy już grać na nowym stadionie, a wtedy sytuacja finansowa Górnika diametralnie się poprawi. Inne niż dziś będą przychody spółki z biletów czy reklam.

Wiktoria na początek

To za rok. Teraz Górnik musi jednak przetrwać, a sprawia wrażenie wymagającego co najmniej kroplówki.
- Oczywiście, że przetrwa, choć zawsze jest pewne ryzyko sportowego niepowodzenia, na co w Zabrzu jesteśmy po spadku sprzed trzech lat wyjątkowo wyczuleni. Sytuacja jest jednak nieporównywalnie lepsza niż wtedy, a pierwsze dziecko, które urodziło się w Zabrzu w 2012 roku, ma na imię Wiktoria (śmiech). To dobry znak. Mówiąc poważniej: na ten moment nie ma innej drogi niż - z jednej strony - zaciskanie pasa, a z drugiej - szukanie dodatkowych środków finansowych.

Co jest trudniejsze?
- Na pewno łatwiej ciąć koszty, choć każda taka decyzja jest bolesna, bo często wiąże się z rozstaniami lub obcięciem pensji, a tego nikt nie lubi. Dla mnie bardzo ważne jest to, że spółka - wszystko na to wskazuje - pierwszy raz od dawna zakończyła rok dodatnim wynikiem finansowym. To będzie istotne, choćby ze względu na otrzymanie przez nas licencji na kolejny sezon. Komisja musi dostrzec kroki, które podjęto w Zabrzu, by poprawić sytuację. Od zmniejszenia długu po budowę stadionu. To nie są plany i zapowiedzi. Te rzeczy dzieją się tu i teraz.

20 milionów długu robi jednak wrażenie.
- A które polskie kluby nie mają dziś długu? Jeżeli uda się zachować płynność finansową i będziemy mieli dobrze skonstruowany budżet, to z takim długiem można żyć, stopniowo go spłacając. Poza tym wystarczą jeden-dwa dobre transfery i ta kwota może znacząco się zmniejszyć.

Skąd Górnik ma mieć środki na życie w 2012 roku?
- Z trzech źródeł, pomijając oczywiście pieniądze płacone przez Canal Plus i sponsorów. To transfery, bo żyją z nich niemal wszyscy na świecie, dokapitalizowanie i pozyskanie nowych reklamodawców.

Niech pada w górach...

Porozmawiajmy o dofinansowaniu. Miasto podniesie w tym roku kapitał spółki?
- Myślę, że tak. Powinno to nastąpić jeszcze w pierwszym półroczu, a bardzo istotne będzie to, co wydarzy się w styczniu. Myślę o ruchach kadrowych, bo dziś jest mnóstwo znaków zapytania dotyczących choćby kosztów utrzymania drużyny w pierwszym półroczu. Wtedy zobaczymy, jak działać.

Dokapitalizowanie z zewnątrz?
- Nie mogę dziś mówić o szczegółach i konkretach, ale wiele wskazuje na to, że w 2012 roku spółka będzie dokapitalizowana nie tylko z jednego źródła. Jako gmina prowadzimy rozmowy, coraz bardziej konkretne i zaawansowane.

Jest możliwy taki scenariusz, w którym Zabrze nie będzie z końcem roku większościowym udziałowcem, czy - de facto - właścicielem Górnika?
- Jesteśmy otwarci na każdą propozycję, która da gwarancję, że będzie korzystna dla rozwoju Górnika. Pomysły z podniesieniem kapitału, o których mówiłem, nie zakładają przejęcia większości, ale może takie się pojawią? Poza tym... nawet gdyby dziś rozmowy w tym temacie się toczyły, to i tak musiałbym milczeć. Nie muszę mówić, że przy każdych negocjacjach, które prowadzimy, ogromnym argumentem jest budowany stadion. Gdybyśmy nie zaczęli tej inwestycji w 2011 roku, dziś przyszłość Górnika byłaby trudna do przewidzenia.

Rozumiem, że brak śniegu nie jest dla was problemem.
- Niech pada w górach... Czasami sobie myślę, że Pan Bóg jest zabrzaninem, skoro "funduje" nam najłagodniejszą zimę od lat. Przecież wykonawca musiał zakładać - i wiemy, że zakładał - przerwanie prac zimą nawet na dwa miesiące. Tymczasem nikt nie zwalnia, zyskaliśmy listopad, grudzień, nie zanosi się na mrozy i śniegi w styczniu. Następna zima już nie będzie takim problemem, bo będą trwały prace wykończeniowe pod dachem. Budowa powinna się skończyć wcześniej. Jestem niemal pewny, że rundę wiosenną w 2013 roku zaczniemy na nowym stadionie.

Ten rok musimy przetrwać

Z trzema trybunami nowego stadionu. Jest szansa, że w trakcie obecnie trwającej budowy zaczną się prace nad czwartą?
- Jeżeli nie dostaniemy pieniędzy z ministerstwa sportu, to będzie o to trudno. Nie dostaliśmy na rok 2011 i 2012, ale pismo w ministerstwie leży, a nas interesuje dotacja na rok 2013. Pewne obietnice ze strony ministerstwa publicznie padły i tam też o tym pamiętają. Ważne, że sami dajemy argument, by te środki gminie jednak przyznać. Poza tym liczymy na fundusze z Unii Europejskiej. Z pewnością nie wszystkie środki przyznane Polsce zostaną wykorzystane, więc w połowie roku wielkie szanse na dofinansowanie będą miały inwestycje rozpoczęte z dobrze, ale też szybko przygotowaną dokumentacją... Pojęcia nie mam, czy znajdą się pieniądze akurat na stadiony, ale nadzieja jest. Zabrze jest w absolutnym czubie Polski, jeśli chodzi o wykorzystanie środków unijnych. To nie będzie decydowało, ale pokazuje, że potrafimy po te środki sięgać i je wykorzystywać.

A przetarg na ewentualną budowę czwartej trybuny?
- Nie jest konieczny. Jeżeli środki się znajdą, to w ramach głównego przetargu jest punkt o robotach uzupełniających. Robiliśmy to celowo, by procedury nie zwolniły tempa prac. Niczego oczywiście nie przesądzam, bo nie wszystko zależy dziś od nas, ale jestem optymistą.

Rozumiem, że o przeprowadzce na inny stadion nie ma mowy?
- Jeżeli nie zostaniemy do tego zmuszeni, to nie. A nie wydaje mi się, by komisja licencyjna nakazała nam jesienią wyprowadzić się z Zabrza, kiedy wokół będą już stały konstrukcje nowych trybun. W kilku wypadkach można zamienić się rolą gospodarza, by wiosną częściej grać na Roosevelta, kiedy stadion będzie już oddany. Ten rok musimy jakoś przetrwać.

Nawałce życzę zwycięstw

Trochę pospekulujmy. Za rok w grudniu będą grali jeszcze w Zabrzu Nakoulma i - na przykład - Skorupski?
- Jeżeli Nakoulma dobrze zagra w Pucharze Narodów Afryki, to... będzie to mało realne. Jeśli nie zagra, to może doczeka gry na nowym obiekcie? Skorupski? Fajnie budować dobrą drużynę na piłkarzach z Zabrza, ale jeżeli piłkarz i Górnik dostanie bardzo dobrą ofertę, to niech się rozwija. Myślę o propozycji z dobrego klubu zagranicznego, bo transfer do polskiej ligi chyba mijałby się z celem. Świetnie rozwija się w Zabrzu.

Trenerem będzie Adam Nawałka?
- Jestem pod wrażeniem pracy, jaką wykonuje w Górniku. Zastanawiam się tylko, czy będzie chciał pracować w Zabrzu na warunkach finansowych odpowiadających w nowym sezonie naszym możliwościom i czy - z drugiej strony - Górnika stać na takie koszty sztabu szkoleniowego. Na razie trener ma jednak kontrakt ważny do czerwca i życzę mu wiosną jak najwięcej zwycięstw.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online