Forum
 

Śląsk i Legia chcą Nakoulmę

Śląsk Wrocław i Legia Warszawa walczą o Prejuce Nakoulmę, który jest wypożyczony do Górnika Zabrze z Bogdanki Łęczna.
Czołowe polskie kluby włączyły się do gry o piłkarza z Burkina Faso, który jesienią stanowił o sile ofensywy Górnika (6 goli w 12 spotkaniach). Przepisy zabraniają Nakoulmie zmienić klub w zimowym oknie transferowym (zawodnik nie może w jednym sezonie grać w barwach więcej niż dwóch drużyn, a w tym występował już w Bogdance i Górniku). Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by już teraz dobić targu i dokonać wzmocnienia w kontekście przyszłego sezonu.

Bardziej na skrzydło

– Rzeczywiście to jeden z zawodników, którzy są w szerokim kręgu naszych zainteresowań – mówi nam Piotr Waśniewski, prezes Śląska.
W ekipie lidera ostrożnie podchodzą do tematu, gdyż trener Orest Lenczyk ma w ataku Johana Voskampa i Cristiana Diaza. Jesienią, zresztą z dobrym skutkiem, szkoleniowiec żonglował tą właśnie dwójką. A w jednym meczu, notabene z Górnikiem w Zabrzu, Śląsk zagrał w ogóle bez napastnika, co nie przeszkodziło mu w odniesieniu zwycięstwa (2:0). Wrocławianom Nakoulma byłby więc potrzebny bardziej jako skrzydłowy, niż jako napastnik. O miejsce na lewej stronie boiska rywalizowałby z Piotrem Ćwielongiem i Łukaszem Madejem.
W Legii nikt nie chce oficjalnie potwierdzić informacji o wpisaniu Nakoulmy na listę życzeń (– Przed wyjazdem na urlopy ten piłkarz nie był naszym transferowym priorytetem, ale teraz mogło się to zmienić – powiedział trener Maciej Skorża). Wiadomo jednak, że zimą klub ze stolicy jest skłonny wydać na transfery pieniądze uzyskane ze sprzedaży Manu. Chodzi o 200 tys. euro. To za mało, żeby pozyskać Prejuce, ale przecież w tym przypadku płatność mogłaby być ewentualnie rozłożona na raty.
Jeśli jednak Śląsk czy Legia chcą mieć Nakoulmę u siebie od lipca, muszą się spieszyć. Konkurencja nie śpi. Jedna z greckich agencji menedżerskich już przesłała do Łęcznej oficjalną ofertę wykupienia gracza. Prezes Bogdanki natychmiast przesłał dokumenty do Zabrza, bowiem teraz to Górnik rozdaje karty.
14-krotny mistrz Polski ma prawo pierwokupu Nakoulmy za milion złotych. I na pewno z tego przywileju skorzysta. Choćby tylko po to, by latem na sprzedaży piłkarza dobrze zarobić. Dla Górnika taki transfer za wysoką cenę byłby szansą na zmniejszenie zadłużenia.

1,5 mln euro to sukces

Przy Roosevalta mówią, że negocjacje rozpoczną się od sumy 2,5 miliona euro. Gdyby jednak udało się sprzedać Nakoulmę za 1,5 mln euro, to już byłby ogromny sukces. – Dokumenty greckiej agencji, które przesłano nam z Łęcznej, jeszcze do nas nie dotarły – wyjaśnia Krzysztof Maj, dyrektor Górnika. – Na pewno jednak nad każdą ofertą dla Nakoulmy się pochylimy. Jeżeli bowiem nie zajdą żadne nieoczekiwane okoliczności (chodzi o kontuzję zawodnika – przyp. red.), to skorzystamy z prawa pierwokupu i będziemy rozmawiać z klubami zainteresowanymi kupnem Prejuce. Jednak na spokojnie, bo ofert i zapytań jest sporo. Jest temat nie tylko Grecji, ale i Niemiec, Rosji, Francji, a także z Polski. Nazw klubów z naszej ekstraklasy jednak nie mogę zdradzić – dodaje Maj.
W Grecji Nakoulmą interesuje się AEK Ateny, w Niemczech 1.FC Union Berlin, a we Francji Ajaccio.
Nieoficjalnie wiemy, że Górnik będzie chciał sprawę sprzedaży Nakoulmy załatwić jak najwcześniej. Jeśli uda mu się to zrobić przed końcem kwietnia, nie będzie musiał wykładać żadnych pieniędzy na opłacanie prawa pierwokupu. Na ten cel pójdą bowiem środki, które wyłoży już przyszły pracodawca napastnika.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online