Górnik przetestuje Nawrocika

Michał Zieliński do końca sezonu będzie grał w Górniku Zabrze. Na treningu Górnika ma się też pojawić Damian Nawrocik. Wychowanek Concordii Knurów wraca na Śląsk. Górnik Zabrze sfinalizował wczoraj półroczne wypożyczenie Michała Zielińskiego. Z opcją transferu definitywnego. Jeżeli piłkarz w rundzie wiosennej przekona do siebie osoby odpowiedzialne za transfery na Roosevelta, to latem podpisze z klubem nowy kontrakt. 

Chcą "swoich"

Chcemy opierać naszą kadrę o piłkarzy pochodzących ze Śląska, emocjonalnie związanych z Górnikiem. Michał to właśnie taki gracz - mówi Krzysztof Maj, dyrektort wykonawczy Górnika. - Poza Nakoulmą mamy w kadrze tylko jednego piłkarza z predyspozycjami szybkościowymi. Zieliński to doświadczony ligowiec, który wiele razy pokazał, że potrafi strzelać gole. Dla nas istotna jest kwestia pierwokupu. Inaczej gra piłkarz, który wie, że dobra gra może skończyć się podpisaniem kontraktu z klubem, a inaczej taki, który po okresie wypożyczenia i tak wróci do macierzystego klubu. Michał pochodzi stąd, mieszka blisko stadionu Górnika i potrafi grać w piłkę. Wierzę, że wzmacniamy siłę naszego ataku - dodaje Krzysztof Maj.

Podopieczny trenera Dankowskiego

28-letni Zieliński niemal całą karierę spędził na Śląsku. Kiedy grał w Knurowie, jego trenerem był Józef Dankowski, jedna z legend Górnika, dziś trenujący w klunie Młodą Ekstraklasę. To Dankowski był pierwszym trenerem, który przed laty polecał Zielińskiego do Zabrza. Ten ostatecznie trafił do Polonii Bytom, gdzie grał niemal cztery lata. Już jako gracz Korony Kielce był wypożyczony na jeden sezon do GKS Katowice. Jesień 2011 roku świetnie zaczął w barwach Korony. W trzech pierwszych kolejkach strzelił trzy gole, ale tylko w ostatnim z tych spotkań zagrał 90 minut. Potem był zmieniany, lub wchodził na boisko w trakcie gry. Czwartą bramkę strzelił... Górnikowi.
Tej zimy w drugą stronę ma się udać Daniel Gołębiewski, który latem został wypożyczony do Zabrza z Polonii Warszawa. Strzelił jesienią dwa gole, ale nie grał na tyle dobrze, by wywalczyć sobie miejsce w jedenastce Górnika. Skoro w jednym sezonie można grać w dwóch klubach, uznano, że taka wymiana może dobrze wpłynąć na obydwu piłkarzy i pomóc obu klubom.

Odgrzany Nawrocik

Zieliński już może szykować się do pierwszego ligowego meczu i robić wszystko, by przekonać trenera Adama Nawałkę, że jest w stanie być ważnym ogniwem ataku zabrzan. Drugi piłkarz, który dziś ma być na zajęciach, takiego komfortu jeszcze nie ma. To nieco zapomniany Damian Nawrocik, którego postanowił "odkurzyć" trener Nawałka, zapraszając na obóz Górnika w Dzierżoniowie. To spore zaskoczenie, bo wychowanek Lecha Poznań kilka lat temu zniknął z boisk ekstraklasy. W Lechu był 6-7 lat temu wiodącą postacią, w 2006 roku trafił do Arki Gdynia, gdzie po drugim, bardzo udanym sezonie doznał poważnej kontuzji. Był roku 2007 i od tego czasu Nawrocik zagrał w ekstraklasie tylko szesnaście meczów. "Szukał" potem formy w ŁKS, KSZO, a jesienią grał w Jarocie Jarocin. W sumie dziewięć meczów, cztery całe i strzelił dwa gole.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2021 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]