Forum
 

Górnik szuka pieniędzy na transfer Nildo

Wrócił temat przyjścia Brazylijczyka Nildo. Górnik chce zabrać 28-letniego napastnika na najbliższe zgrupowanie do Turcji.
Piłkarz Bogdanki Łęczna, strzelec 11 goli w rundzie jesiennej rozgrywek I ligi, jeszcze w grudniu otrzymał z Zabrza zaproszenie na testy. Nie przyjechał jednak na Roosevelta, gdyż poleciał do swojego kraju na ślub siostry.
Trener Adam Nawałka stwierdził wtedy, że nie ma problemu. - Nildo może pojawić się na pierwszych styczniowych zajęciach - mówił. Ale Brazylijczyk nabrał nagle ochoty na grę w Lechii Gdańsk. Próbował też zaczepić się w Arce Gdynia. Teraz znowu najbliżej mu do Górnika.
Punktem spornym jest tylko kwota odstępnego. Bogdanka chce pół miliona, a w Zabrzu nie kryją, że chętnie zbiliby choć trochę cenę. - Faktycznie, wznowiliśmy starania o Nildo - mówi Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika. - Wysłaliśmy propozycję do Bogdanki i czekamy. Zastrzegam jednak, że każdy transfer do naszego klubu jest uzależniony od odejścia któregoś z graczy - dodaje Maj.
Strat kadrowych Górnik może się jednak spodziewać w każdej chwili. Aleksander Kwiek wybiera między 2 Bundesligą i ligą austriacką. Tomasz Zahorski stracił już co prawda szansę na angaż w Cracovii, ale pozostał mu koreański Jeonbuk i klub rosyjski. Jeśli któryś z nich odejdzie, to stworzy się miejsce dla Nildo. Gdy odejdą obaj, wróci również temat Bośniaka Zajko Zeba. To rozgrywający drużyny NK Zeljeznicar Sarajevo, o którym w Zabrzu mówią, że stylem gry przypomina Roberta Jeµa. Jedynym problemem jest to, że klub z Sarajewa wycenia swojego zawodnika na 150 tysięcy euro, podczas gdy latem będzie on do wzięcia za darmo.
Ciekawostką jest fakt, że jeszcze kilkanaście dni temu w Górniku mieli nadzieję na sprowadzenie Dalibora Stevanovicia. 28-letni pomocnik ze Słowenii wylądował ostatecznie w Śląsku Wrocław. - Oferty lidera ekstraklasy nie byliśmy w stanie przebić, choć brakowało nam naprawdę niewiele - mówią w Zabrzu. Temat Stevanovicia był naprawdę bardzo mocno zaawansowany. Sztab szkoleniowy Górnika był nawet na jednym meczu Wołynia Łucka, gdzie Dalibor grał jesienią.
Zabrzanie przystępowali do zimowych przygotowań z planem drastycznych cięć etatów. Ostatecznie zwyciężyła opcja, żeby odpuścić graczy drogich w utrzymaniu i znaleźć tańszych. Grubo ponad milion zaoszczędzono na odejściu Adama Banasia, co to pozwoliło na sprowadzenie Oleksandra Szeweluchina. Ewentualne rozstanie z Zahorskim sprawi, iż w kasie zostanie prawie pół miliona. Będzie na Mateusza Słodowego z Victorii Żiżkov, który ma wzmocnić konkurencję na prawym boku obrony. Docelowo Słodowy przymierzany jest do zastąpienia Michała Bembna, który ma już 36 lat, a jego kontrakt wygasa 30 czerwca.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online