W Górniku tną i liczą kasę

Dwa miliony złotych zaoszczędził Górnik Zabrze na cięciu etatów w kadrze pierwszego zespołu. Z listy płac zniknęli zawodnicy, którzy dużo zarabiali, a pożytek był z nich niewielki - Banaś, Zahorski i Strąk.
Najwięcej klub zyskał na sprzedaży Adama Banasia do Zagłębia Lubin. 130 tysięcy euro wyniosła kwota transferu. Dodatkowo zawodnik zrzekł się zaległości na sumę 190 tysięcy złotych. Najważniejsze jest jednak, to że zabrzanie nie muszą już Banasiowi płacić wynagrodzenia. Nieoficjalnie wiadomo, że jego roczny kontrakt wynosił 540 tysięcy złotych. Łatwo można więc policzyć, iż odejście środkowego obrońcy powoduje, że w kasie zostanie nieco ponad 1,2 miliona złotych. Banaś był w piątce najlepiej zarabiających graczy, więc już na początku grudnia dostał zielone światło i mógł szukać sobie nowego pracodawcy. Podobnie rzecz się miała z Tomaszem Zahorskim, którego odejście do niemieckiego Duisburga przed wygaśnięciem ważnego kontraktu powoduje, iż Górnik zaoszczędził prawie pół miliona. Tyle musieliby zapłacić zabrzanie, gdyby Zahorski został w klubie do 30 czerwca.
Działacze najbardziej cieszą się jednak z tego, że w Górniku nie ma już Pawła Strąka, który miesięcznie kasował 44 tysięcy złotych. Piłkarz zesłany 2 lata temu do rezerw został wypożyczony na pół roku do Zawiszy Bydgoszcz. W tym okresie Ślązacy mają mu płacić jedną trzecią kontraktu. Wyjdzie 88, zamiast 264 tysięcy złotych.
Górnik partycypuje również w kosztach utrzymania Piotra Gierczaka i Borisa Peskovicia, których nie ma już w Zabrzu.

źródło: Przegląd Sportowy



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2022 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]