Wiosna z Marciniakiem

Adam Marciniak był o krok od przeprowadzki do Cracovii już zimą. Na ten moment zostanie jednak w Zabrzu.
Jeszcze kilkanaście dni temu wydawało się, że Górnik może zimą stracić jeszcze trzech piłkarzy. Aleksandrem Kwiekem interesowała się Lechia Gdańsk, Michał Pazdan był na "celowniku" Jagiellonii Białystok, a Adam Marciniak właściwie jedną nogą był w Cracovii, z którą podpisał już kontrakt obowiązujący od 1 lipca. 

Nie odstawi nogi
Co więcej, jeszcze w czwartek usłyszeliśmy na Roosevelta, że przeprowadzka Marciniaka do hotelu, który zamieszkują "Pasy", to kwestia czasu potrzebnego do załatwienia wszystkich formalności. - Sprawa na ten moment jest nieaktualna. Na dziś cała trójka zostaje w Zabrzu i myślę, że do czasu rozpoczęcia rundy wiosennej nic się już nie zmieni - powiedział nam wczoraj Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika. Co takiego się stało, że Górnik z Cracovią nie doszły jednak do porozumienia? Z naszych informacji wynika, że zabrzanie chcieli za piłkarza około 200 tysięcy, a przy okazji Marciniak miał się zrzec części zaległości, jakie ma wobec niego klub z Roosevelta. Druga strona na takie rozwiązanie nie do końca chciała przystać. - Rozmawiałem z trenerem Adamem Nawałką. Powiedział, że widzi dla Adama miejsce w zespole. Wiemy, że latem odejdzie a w tabeli rywalizujemy z "Pasami", ale mówimy o profesjonaliście. Adam przez ostatnie lata zostawił w Zabrzu wiele zdrowia i serca. Jestem przekonany, że nie odstawi nogi i zapamiętamy go z jak najlepszej strony - dodaje Krzysztof Maj, zdradzający, że gdyby Marciniak odszedł, to był plan sprowadzenia kogoś w jego miejsce. Dziś taka opcja nie wchodzi już w rachubę, choć doświadczenie uczy, że w podobnych wypadkach transfery są czasami finalizowane dosłownie "za pięć dwunasta".

Będzie taniej
Jak usłyszeliśmy wczoraj w Zabrzu, mało realny jest wariant sprowadzenia do Górnika jeszcze jakiegoś piłkarza. Sporo mówiło się o transferze napastnika, ale to kosztuje. Nie jest tajemnicą, że był temat wykupienia Nildo z Łęcznej, pojawiło się na "giełdzie" nazwisko Charlesa Nwaogu, który ostatecznie podpisał kontrakt z Arką Gdynia. Tematu więc nie ma, a Górnik musi tej zimy przede wszystkim liczyć pieniądze. Kontrakty piłkarzy, którzy z Zabrza odeszli to blisko 200 tysięcy złotych miesięcznie. Oczywiście, tyle zabrzanie nie zaoszczędzili. Kilku płacą część wynagrodzenia - około 30 procent kontraktów kilku wypożyczonym graczom - do klubu sprowadzono też trzech nowych piłkarzy, ale koszty utrzymania kadry pierwszej drużyny i tak znacząco spadły. Tylko na trio Banaś - Zahorski - Strąk klub musiałby wydać ponad 100 tysięcy miesięcznie. Taka polityka finansowa to ważny argument zarządu w rozmowach z właścicielem na temat podniesienia kapitału spółki. Trudno bowiem zarzucić osobom odpowiedzialnym za obecną politykę kadrową, że niewiele robią, by było taniej.
- Wszystko zweryfikuje liga, ale myślę, że nie mamy słabszej drużyny. Podstawowa jedenastka z ostatnich meczów praktycznie została, a nie zapominajmy, że w trakcie rundy do kadry powinni wrócić, leczący się dziś Adam Danch, Maciej Bębenek i Gabriel Nowak - przekonuje Krzysztof Maj.

"Wiśnia" na parkiecie
Problem najbardziej palący to kolejne terminy rozliczania się z piłkarzami, których już w Zabrzu nie ma. Między innymi z Damianem Gorawskim, któremu Górnik musi wypłacić w sumie kilkaset tysięcy złotych. I to w miarę szybko, bo niezałatwienie tych spraw może być "kulą u nogi" w procesie licencyjnym.
Pierwszy zespół wraca z Turcji w piątek wieczorem. Do tego dnia zagra jeszcze dwa sparingi. Dzień po powrocie drużynę czeka oficjalna prezentacja przed rundą wiosenną. Tym razem odbędzie się ona w hali przy ulicy Wolności, gdzie swoje mecze rozgrywają piłkarze ręczni NMC Powen Zabrze. Oni na parkiet wyjdą w niedzielę przeciwko mistrzowi Polski z Płocka, a w sobotę ponoć 1500 osób, czyli komplet, ma zobaczyć drużynę Górnika po zimowym retuszu. Zanim na parkiet wyjdą podopieczni Adama Nawałki odbędzie się turniej z udziałem właśnie kibiców, a w jednej z drużyn zagra między innymi Jacek Wiśniewski.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2022 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera]