Forum
 

Nie tak szybko

Piłkarze Górnika nie kryli, że w ostatnich dwóch meczach chcieli sobie zapewnić utrzymanie w lidze. Niewiele z tego wyszło.
Najpierw walcząca o utrzymanie Lechia, potem stojący na skraju bankructwa ŁKS... Przynajmniej na papierze Górnik był faworytem dwóch ostatnich meczów granych na Roosevelta. - W polskiej lidze nigdy nie decydowałbym się dopisywać punktów przed meczem, ale oczywiście, że jesteśmy rozczarowani. Po cichu naprawdę wierzyłem, że zdobędziemy sześć, a w najgorszym wypadku cztery punkty - mówił po ostatnim meczu Michał Pazdan, w sobotę defensywny pomocnik Górnika.

Nie można przegrywać
Tabela to także matematyka, a z niej wynikało, że dwie wygrane praktycznie zapewniłyby zabrzanom utrzymanie. - Absolutnie nie wierzę, że Górnik spadnie, ale pełnego komfortu jeszcze nie mają. Najważniejsze, że tych meczów nie przegrali - twierdzi Artur Płatek, dziś będący w sztabie trenerskim FC Kaiserslautern, obecny między innymi na meczu zabrzan z Lechią.
- Pewne rozczarowanie na pewno jest. Nie lubię gdybać, ale... gdybyśmy wygrali, byłyby 32 punkty i chyba siódme miejsce w tabeli. Z drugiej strony wartością dodaną jest wygrana z Legią, która po meczu z nami nie straciła już w lidze gola. Bądźmy szczerzy, mało kto w nią wierzył - uważa Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika, dodając: - Jak nie idzie to nie możesz przegrać, jak choćby jesienią z Cracovią. Rywale nic do nas nie odrobili. To jedyna dobra informacja.

To nie przypadek
- Górnik? Myślę, że już się utrzymali. Byli faworytami tych meczów, ale przecież już jesienią lepiej grali z lepszymi teoretycznie przeciwnikami - uważa Grzegorz Mielcarski, komentator Canal Plus. - To nie przypadek, że w tym roku wygrali z Legią, a męczyli się grając w przewadze z Bełchatowem czy ostatnio z ŁKS. Kto ma rozgrywać piłkę? Ten zespół stworzony jest do kontry, pressingu, odbioru i wyprowadzania ataku. "Defensywni" zabezpieczają tyły, a szybkie "boki" odpowiadają za grę w ofensywie. Górnikowi nie pomaga gra na placu budowy, gdzie nie ma atmosfery jeszcze sprzed 2-3 lat, kiedy 15-16 tysięcy ludzi wspierało drużynę. Ostatnia afera też nie pomogła w przygotowaniu do meczu z ŁKS - dodaje Mielcarski.
Obok tych czynników po stronie minusów wypada wymienić grę Prejuce Nakoulmy. Piłkarza Burkina Faso usprawiedliwia jednak uraz stawu skokowego. "Prezes" gra też z plastrem ściągającym na udzie. - Nie możemy liczyć tylko na niego. Wiadomo, że swoimi umiejętnościami potrafi wygrać mecz, ale wszyscy - jako zespół - mogliśmy w ostatnich spotkaniach zrobić więcej - uważa Michał Zieliński, napastnik Górnika, który w dwóch ostatnich meczach wychodził na boisko w wyjściowym składzie. - Nie byliśmy kolektywem... Meczami z Lechią Gdańsk, ŁKS-em i następnym, z Cracovią, chcieliśmy zapewnić ligowy byt. Niestety, tak szybko to się chyba nie uda...

W "młodej" trafiają
- Pamiętajmy też, że mamy jeszcze zaległe spotkanie z Lechem Poznań. Poza tym punkt jest punktem. Nie mogliśmy pozwolić sobie na to, żeby dystans między nami a ŁKS-em się zmniejszył i - choć to marne pocieszenie - udało się. - Karny na mnie? Był ewidentny, ale nie chcę zwalać winy na sędziego. Sami mogliśmy sobie pomóc, a nie zrobiliśmy tego - przytomnie dodaje Zieliński. Skuteczność graczy przednich formacji to zresztą kolejny problem Górnika. W tym roku poza golem Nakoulmy do siatki rywali trafiali tylko obrońcy. Magiera, Pazdan, Szeweluchin. Pocieszenie? W ostatnim meczu ME piłkarze Górnika strzelili ŁKS sześć goli i wszystkie były autorstwa napastników. Marozas, Wodecki, Sobczak, Milik... Z kolei w Izraelu dziewiątą bramkę w sezonie strzelił Idan Shriky, formalnie od 1 lipca ponownie piłkarz Górnika Zabrze. Czy wróci? - Jeżeli nie będzie na niego chętnych to innej możliwości nie ma. Skończy się wypożyczenie i ponownie będzie naszym piłkarzem - kończy Krzysztof Maj.

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2018 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online