Derby godne... derbów

Ruch bez Straki i może bez Zieńczuka, Górnik raczej w optymalnym składzie... Niedzielny mecz na Cichej z racji gry Ruchu o tytuł i dobrej wiosny zabrzan zapowiada się najciekawiej od lat.
Jedno przed niedzielnym meczem jest pewne. Takich derbów nie było od kilkunastu lat. Ruch wciąż ma szansę na mistrza Polski, Górnik jest w górnej części tabeli. Malkontenci mogą narzekać, że kiedyś to oba kluby regularnie grały o mistrza, ale... W tabeli zrobionej tylko za występy w 2012 roku Ruch i Górnik są w pierwszej piątce, mając na koncie po 15 "oczek". Dwa mniej niż Lubin i Korona.

Argumenty za Ruchem
Faworytem na pewno jest Ruch, za którym akurat w tym wypadku przemawia niemal wszystko. W tabeli jest wyżej i gra futbol bardziej przewidywalny. Ma bardziej ustabilizowany skład, skuteczniejszych napastników, gra u siebie, gdzie z Górnikiem nie przegrał od 16 lat i wygrał oba ligowe mecze z lokalnym rywalem w 2011 roku. Argumentów za wygraną gospodarzy jest więc wyjątkowo sporo. - Miesiąc temu nie miałbym wątpliwości, że faworytem jest Ruch. Dziś byłbym bardziej ostrożny, choć oczywiście, każdy inny wynik niż wygrana Niebieskich będzie uznany za niespodziankę - uważa Grzegorz Mielcarski. - Ruch mimo awansu do finału PP dwa ostatnie mecze przegrał i nie grał tak dobrze, jak w marcu, kiedy był moim zdaniem najlepszą drużyną ligi. Nie mieli konkurencji. Górnik jednak zobaczył, jak można sobie z Ruchem poradzić, a jest na fali wznoszącej... Zmęczenie Niebieskich? To zobaczymy na boisku, ale nie wierzę... Od wtorku do niedzieli jest sporo czasu. Podkreślmy jeszcze ich odporność na boiskowe wydarzenia. Nie gubią się, nie denerwują, nie tracą rozsądku... To wielki atut - przyznaje Mielcarski. - Damy sobie radę. W Krakowie przecież, mimo 120 minutowej walki, bardzo pewnie strzelaliśmy karne - twierdzi obrońca Ruchu, Piotr Stawarczyk.

Pogromy faworytów
Górnik ostatnio świetnie radzi sobie z zespołami, które w teorii i tabeli są od niego lepsze. Legia, Korona, Polonia... Trzej kandydaci do mistrzostwa przegrali z zabrzanami do zera i każdy z nich przegrał zasłużenie. Tylko że te mecze odbyły się w Zabrzu. - Górnik gra coraz lepiej piłką. Jest w tym pomysł i dyscyplina, a nie tylko "wybijanka". Pytanie, czy tak samo będą w stanie zagrać w roli gościa. Na Lechu wypadli dobrze, ale jednak przegrali - dodaje Kazimierz Węgrzyn, były gracz Katowic i reprezentant Polski. Można dywagować, czy lepszy kalendarz miał ostatnio Ruch, który grał co 3-4 dni, czy Górnik, od ostatniego meczu w lidze odpoczywający dziesięć dni. Na pewno plan przygotowań obu drużyn do meczu był więc inny. Pytanie, który skuteczniejszy?

Czy zdąży Zieńczuk?
- Zawsze stawka i własny stadion dodają skrzydeł, a w tym wypadku mówimy o Ruchu, który gra o mistrza Polski. Zastanawia mnie natomiast, jak poradzą sobie bez Straki i - może tak być - bez Marka Zieńczuka. Bez nich druga linia Ruchu traci na pewno 30-40 procent. Zabraknie dwóch piłkarzy świetnie wykonujących stałe fragmenty gry. Dla Niebieskich w lidze to mimo wszystko nowa sytuacja. Ich wielkim atutem jest stabilność składu. Chyba się nie pomylę, jeżeli powiem, że od roku omijają ich poważne kontuzje i wstrząsy, bo nie ma sensu zmieniać tego, co dobre - dodaje Mielcarski. Straka pauzuje za kartki, Zieńczuk leczy kontuzję i w tym tygodniu nie trenuje. Sztab medyczny robi wszystko, by zagrał, ale też niczego nie będą na Cichej robili na siłę. W końcu sezon na derbach się nie kończy. Kto za niego? Chyba jednak doświadczony Wojciech Grzyb. Piłkarze z takim stażem i doświadczeniem to w podobnych meczach skarb. Sześć goli i osiem asyst Zieńczuka robi jednak wrażenie.

Nakoulma czeka na gola
Na pewno ma Ruch przewagę w sile ofensywnej drużyny i to nie tylko dlatego, że Górnikowi w dwóch ostatnich meczach strzelił pięć goli. Zabrzanie? Jednego. Jesienią strzelił go Prejuce Nakoulma z rzutu karnego. Piłkarz z Burkina Faso od czasu trafienia z Legią na listę strzelców się nie wpisał i na pewno fizycznie nie prezentuje się tak dobrze, jak jesienią. - Pytanie, jak wykorzystał te dziesięć dni przerwy. Z drugiej strony... Nakoulmę pilnują, więc więcej miejsca mają Zieliński lub Milik i między innymi dlatego zaczęli strzelać. Co nie zmienia faktu, że zdecydowanie skuteczniejsi są gracze Ruchu. Pomocnicy świetnie "wypuszczają" w pole karne napastników, z dużą łatwością stwarzają sytuacje, Jankowski z Piechem grają "na pamięć". Szeweluchin sam Piecha nie zatrzyma. Defensorzy Ruchu łatwiej powinni sobie poradzić z Milikiem - twierdzi Mielcarski.
W środę zabrzanie grali sparing z Gwarkiem Tarnowskie Góry. Strzelili pięć goli. Milik i Nakoulma po jednym. Goście na pewno będą liczyć na stałe fragmenty gry. To nie przypadek, że po nich strzelili w tym sezonie już czternaście goli, a Mariusz Magiera jest jednym z lepszych "asystentów" w ekstraklasie. Węgrzyn podkreśla, że dziś największe gwiazdy obu klubów to... trenerzy. Obaj pracują z zespołami już blisko trzy lata i mimo zmian kadrowych, potrafili odcisnąć na drużynach swoje piętno. Co wymyślą? A może inaczej - jak zostanie to na boisku zrealizowane? Śląsk na taki mecz czekał wiele lat i można tylko żałować, że Stadion Śląski nie jest jeszcze gotowy. Może za rok o tej porze...

źródło: Sport



Redakcja www.Gornik.Zabrze.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, które są niezależnymi opiniami czytelników serwisu. Jednocześnie redakcja zastrzega sobie prawo do kasowania komentarzy zawierających wulgaryzmy, treści rasistowskie, reklamy, itp.

















Copyright © 2001-2020 Górnik Zabrze On-Line - serwis nieoficjalny. Wszelkie prawa zastrzeżone. All rights reserved.
[zalecane przeglądarki: Mozilla Firefox, Google Chrome, Opera] online